Mistrzostwa Polski Saunamistrzów 2014

 
 
 
Pierwszy dzień Mistrzostw Polski Saunamistrzów w Lifeage zakończony. Były to treningi dla saunamistrzów, a następnie otwarte dla publiczności seanse przez nich prezentowane.
Poprawnesaunowanie.pl uczestniczyło w obydwóch częściach dzisiejszego dnia. Już na treningach dało się zauważyć wysoki poziom startujących, jak i świetną atmosferę wśród nich panującą. 
 
Od strony organizacyjnej mimo chwilowego zamieszania, wszystko zostało świetnie dograne. Wielkie brawa dla obsługi i szefostwa Lifeage. Zostaliśmy rozlokowani na swoich prasowych miejscach, po czym udaliśmy się przywitać z przybyłymi przed nami uczestnikami. 
 
Po części nieoficjalnej o godzinie 17:00, nadszedł czas na oficjalny trening z udziałem publiczności. Zdecydowało się wziąć w nim udział kilkoro saunamistrzów, byli to:
- 17:30 - Dawid Wąsowicz - Megiw
- 18:00 - Gabriela Żymła - Aquadrom Ruda Śląska
- 18:30 - Marcin Radecki - Nadburzańska Cisza
- 19:00 - Aleksandra Woźniak - Lifeage
- 19:30 - Adam Górka - Lifeage
- 20:00 - Gabriela Żymła i Dawid Wąsowicz - (zespołowo)
- 20:30 - Joanna Feifer - Aquapark Wrocław
- 21:00 - Łukasz Stajno - Lifeage
- 21:30 - Michał Kusiołek - Indywidualnie
 
Wszystkie naparzania były na wysokim poziomie, publiczność została dopieszczona i każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
 
Naszym zdaniem na uwagę zasługiwały seanse: 
 
Gabrysi i Dawida, gdzie obydwoje saunamistrzów dało z siebie wszystko, ku uciesze zgromadzonych w saunie. Z głośników płynęła bardzo dynamiczna muzyka, a Oni dotrzymywali jej kroku i to w nienagannym stylu.
Oczywiście był to seans eksperymentalny i improwizowany co było widać, ale mimo wszystko był na wysokim poziomie. Gabi i Dawid stanowią doskonały team. Ich machanie na 4 ręczniki było świetne. 
 
Należy też zwrócić uwagę na Seans Adama Górki, który był seansem wyciszającym i relaksującym. Na piecu płonął ogień, któremu towarzyszyła muzyka fortepianowa. Bardzo dobrze technicznie wykonany seans, a publiczność naprawdę się zrelaksowała. Większość kołysała się w rytm muzyki z zamkniętymi oczami, przez co niestety nie mogli docenić kunsztu bądź, co bądź, niedawno zaczynającego saunamistrza.
 
Ostatnim seansem na jaki chcemy zwrócić uwagę to seans Łukasza Stajno. Łukasz do muzyki Michaela Jacksona pływał z ręcznikiem w saunie. To z jaką swobodą operował jednym czy dwoma ręcznikami zasługuje na podziw i wielkie brawa. Do tego doskonale poruszał się w rytm muzyki.
 
Dzisiejsze seanse zapowiadają naprawdę zaciętą i wyrównaną walkę w jutrzejszych eliminacjach.
Dlatego teraz udajemy się na zasłużony odpoczynek, aby być na miejscu jutro i relacjonować dla Was drugi dzień Mistrzostw Polski Saunamistrzów w Lifeage. 
 
 
 
 
 
 
 

Dzień drugi -  KWALIFIKACJE 

 
Pierwszy dzień mistrzostw rozpoczęty. Poprawnesaunowanie.pl jest obecne od początku tego dnia. Jesteśmy już po 7 seansach, poziom jest naprawdę bardzo wysoki, a piec w saunie rozgrzany do czerwoności.
 
Pierwszy seans to występ Sławomira Nadkańskiego z Term Bukowina w seansie "Wind of changes" bardzo fajny seans na początek tego dnia.
Kolejny był Dawid Wąsowicz w "Vikingach" gdzie zabrał nas w podróż do świata serialowych Vikingów. Było pole bitwy i Valhalla. Seans ten Dawid zadedykował Robertowi Żukowskiemu. 
Trzecie naparzenie to popis Łukasza Stajno w jego "Visual emotions", bardzo spojony i sensualny seans.
Następny był Wiktor Maniowski z Fitness Academy Sky Tower Wrocław w popisie DJskim na gramofonach i ręcznikach. 
Jako piąta wystąpiła Gabriela Żymła jako Galaktyczna Księżniczka w niesamowitym popisie swojego kunsztu i magicznym show.
Szósty seans to wykon Michała Kusiołka w aufgusie o tematyce góralskiej. Muzyka i temperament zdecydowanie rodem "z pod samiuśkich tater".
Jako ostatni przed przerwą zaprezentował się nam Dawid Bochen z Basau, seans kawowy nieco nas zrelaksował, ale i rozgrzał jednocześnie.  
 
 
 
 
Mieliśmy więc już seanse dynamiczne i relaksacyjne. Organizacyjnie wszystko jest  dopięte na ostatni guzik, wiec pozostaje nam cieszyć się z genialnej imprezy.
Po przerwie obiadowej ruszamy, dalej do boju...!!
 
 
 
 
 
Jesteśmy już po drugiej części dzisiejszego dnia. Wysoki poziom z pierwszej części został utrzymany.
Zaprezentowało się sześciu kolejnych zawodników.
 
- Marcin Radecki z Nadburzańskiej Ciszy, w spokojnym rytuale do polskiej muzyki, zmylił nas tylko jego indiański strój
- Joanna Feifer czyli Królowa z Narni w swoim "zimnym rytuale"
- Paweł Kapera w swojej wizji "Weekendu" czyli bardzo imprezowo
- Paweł Jonas przeniósł nas najpierw na statek piracki, by w końcu dopłynąć na Hawaje
- Jakub Taszkun zaprezentował rytuał odganiający chmury i deszcz w stylu Indiańskim
- Tadeusz Szyszkowski, niestety bez muzyki, ale dzięki akompaniamentowi publiczności rozgrzał nas bardzo mocno :) 
 
Teraz czekamy już na ostatnią część i ostateczne rozstrzygnięcia. Część trzecia przed nami !!
 
 
 
 
Zakończyliśmy kwalifikacje do jutrzejszego finału. W ostatniej części wystąpiło sześciu mistrzów sauny:
 
- Ryszard Rak (Hotel Kotarz Branna)w swoim seansie mającym przypomnieć o korzeniach sauny, czyli naturalne witki brzozowe i naturalne mleko. Druga część seansu była już bardziej współczesna.
- Sebastian Dziurski (Fitness Academy Katowice) w swoim naparzaniu pokazał bardzo wiele technik, machał niezwykle dynamicznie. Klimat seansu utrzymany był w szybkich rytmach. 
- Adam Górka (Lifeage) zaprezentował nam seans pod tytułem piekło. Niesamowita przemiana podczas naparzania w upadłego anioła który skrzydłami rozprowadzał ciepło. 
- Łukasz Gutowski (Aquadrom) zaprezentował nam dynamiczny seans, w którym mogliśmy obserwować połączenie mnicha i muzyki techno.
- Aleksandra Woźniak (Lifeage) zabrała nas do odległej Afryki, wspaniały relaksujący, ale bardzo ciepły seans. 
- Marcin Minkina (Fitness Academy Sky Tower) w naparzaniu przeniesieni zostaliśmy do Japonii, a saunamistrz w roli samuraja zadbał o ciepło w saunie. 
 
Tak zakończył się dzień eliminacji w Mistrzostwach Polski Saunamistrzów 2014.
 
 
 
 
Wszyscy z niecierpliwością oczekiwaliśmy na werdykt publiczności i jurorów. 
Przedstawiają się one następująco:
 
1. Łukasz Stajno 
2. Gabriela Żymła
3. Dawid Bochen
4. Dawid Wąsowicz
5. Aleksandra Woźniak
6. Adam Górka
7. Marcin Minkina
8. Paweł Kapera
9. Jakub Taszkun
10. Joanna Feifer
11. Wiktor Maniowski
12. Paweł Łojas
13. Łukasz Gutowski
14. Marcin Radecki
15. Michał Kusiołek
16. Ryszard Rak
17. Sebastian Dziurski
18. Sławomir Nadkański
19. Tadeusz Szyszkowski
 
Pierwsza dziesiątka kwalifikuje się do jutrzejszych finałów, a zdobyte miejsca nie mają znaczenia. Zabawa zaczyna się od nowa, każdy ma równe szanse. 
Już nie możemy się doczekać jutrzejszych finałów. Teraz trzeba szybko zregenerować siły na jutrzejsze zmagania. Zaczynamy o 10:00. 
 
 
 
 

Dzień Trzeci - Finały indywidualne

10:00 Dawid Bochen: "Sensual Coffy"

Zapachy: Kawa, Cynamon, Pomarańcza. 

Przed seansem dostaliśmy krem kawowy w dosyć niecodziennej oprawie - w skorupkach orzechów włoskich. Krem mieliśmy wykorzystać w trakcie seansu.

Dawid przeniósł nas do Arabskiej restauracji i zaserwował nam kawę w najlepszym wydaniu. Wszystko w tym seansie miało nam się z nią kojarzyć. Saunamistrz ubrany był w strój arabski, kojarzący się z ubraniem kelnerów w tamtejszych lokalach. Na początku seansu zaparzył przy wszystkich kawę, którą wylał na piec, aromat momentalnie rozniósł się po całej saunie. W tle roztaczała się muzyka z utworu „Death Can Dance”, która idealnie wpasowała się w klimaty arabskie. Przy tym wszystkim Dawid stopniowo dozował napięcie, początek wolny, z czasem coraz bardziej intensywnie, a sama końcówka to już prędkość światła. Seans był bardzo relaksacyjny, kawa o poranku to jest to o czym marzyli praktycznie wszyscy na tym seansie. 

10:45 Paweł Kapera: "Błogi Relaks"

Zapachy: Czekolada, Truskawka.

Na wstępie Paweł poinformował wszystkich, że jest to kontynuacja seansu wczorajszego. Piątkowy seans to romantyczny spacer przy gwiazdach, natomiast dzisiejszy to błogi relaks po upojnej nocy. Muzyka była spokojna i relaksacyjna. Utwory Stirling Lindsey: „River flows in you”, „My Immortal”, pozwoliły Pawłowi wprowadzić nas w stan wyciszenia i kontemplacji. Na początku ciepło rozprowadzone było przy pomocy wachlarza, następnie w ruch weszły ręczniki w różnych konfiguracjach. Sam seans do gorących nie należał, Saunamajster na piec wylał raczej małą ilość wody. Pod koniec w saunie zgasło światło, po jego włączeniu Paweł był już gotowy na następne romantyczne spotkanie. "Pod krawatem", przy spokojnej muzyce, doprowadził nas do końca tego seansu.

 

 11:30 Joanna Feifer: "Sweet Dreams"

 

Zapachy: Kwiat Wiśni, Rozmaryn.

Joanna zaserwowała nam mocne uderzenie przy dźwiękach muzyki Marilyn Mansona („Tainted Love”, „Sweet Dreams”). Ubrana w czarną sukienkę i szpilki potrafiła poruszać ręcznikami  w prawdziwie mistrzowskim stylu. Jej technika jest na naprawdę wysokim poziomie, dodatkowo tempo tego seansu było bardzo szybkie i należą się jej wyrazy podziwu za to, że potrafiła to wytrzymać, utrzymując cały czas wysoki poziom techniki. Saunamajsterka poza techniką posiada bardzo mocne uderzenie, podmuchy powietrza w jej wykonaniu są bardzo silne. Wykorzystała je w końcowej części, dzięki czemu czuliśmy się bardzo dogrzani. To był super seans. Dziękujemy i gratulujemy !

 

12:15 Adam Górka: "Pijany Mnich"

 

Zapachy: Orient, Wiśnia.

Adam opowiedział nam historię o mnichu, który został wyrzucony z klasztoru za nadużywanie alkoholu. Poszedł własną drogę i stał się mistrzem sauny - "pijanym mistrzem sauny". Jakimś cudem Adamowi udało się wejść do sauny, zataczał się dosyć mocno i gdyby nie piec, na który wpadł i o którego się oparł to z całą pewnością by się przewrócił. Zanim zaczął, wypił jeszcze kilka głębszych, przy czym ręka tak mu się trzęsła, że większość wyleciała na piec. Pijany mistrz zorientował się po chwili i aby ukryć swoją niezręczność i bałagan, zaczął próby rozprowadzania go po saunie, jednak jakoś wszystko szło mu nie tak jak by chciał, a to ręcznik się nie kleił, a to pod rękę sam podszedł jakiś miniaturowy. Starał się jak mógł, no ale jak to pijak, nic nie wyszło. Każdy kto zna styl pijanego mistrza wie, że wystarczy, że wypije jeszcze trochę i sytuacja może ulec polepszeniu. Tak też zrobił Adam. Wypił kolejną partie alkoholu, poczęstował innych, polał na piec. I od razu robota zaczęła mu wychodzić. Seans był bardzo komiczny, wszyscy goście bawili się wyśmienicie. Adam na zakończenie dostał gromkie brawa. Wszystkim bardzo się podobało.

 

13:00 Łukasz Stajno: "Po prostu Łukasz"

Zapachy: Mrożona Herbata, Powiew pustyni.

Pierwsze polanie rozpoczęło się przy dźwiękach muzyki "I Believe I Can Fly". Ten melodyjny utwór idealnie pasuje do stylu Łukasza - bardzo taneczny i zmysłowy. Łukasz podczas rytuału wręcz tańczy w saunie. Rzeczy, które wykonuje z ręcznikiem, wydają się wręcz niewiarygodne. Bardzo dużo technik, szybkie tempo, praktycznie brak przerw. Wszystko to było prawdziwą ucztą dla zmysłów. Na koniec, ostatnie polanie zadedykował Michałowi Kusiołkowi, rozdał lód, zapowiedział, że będzie bardzo gorąco. Tak też było, wszyscy dogrzaliśmy się do granic naszych możliwości. Do tej pory był to najlepszy technicznie seans tego dnia. Gratulacje.

 

 

13:45 Aleksandra Woźniak: "Bachata"

Zapachy: Ciemna Ziemia, Rokitnik.

 Ola przyzwyczaiła nas już do swojego stylu muzycznego. Dominikańskie rytmy idealnie pasują na seans saunowy. Dodatkowo jeśli podczas seansu Saunamistrzyni potrafi wykorzystywać swoje umiejętności taneczne i poruszać się, dopasowując się do grających rytmów, to całość wygląda jak dobra impreza. Tak też było tym razem. Podczas ceremonii Ola wykorzystywała, ręczniki, liście, ręcznik zwinięty w rurkę, Jej technika jest już na naprawdę dobrym poziomie, jednak w samym seansie czegoś brakowało, jakiejś historii, która by go scalała. Mimo to, widać było, że Saunamistrzyni czuje się dobrze w saunie i ta radość była widoczna na jej twarzy. Jej seans był na prawdę przyjemny.

 

14:30 Marcin Minikina: "Ostatni Samuraj"

Zapachy: Tygrysia Mięta, Wiśnia z Pomarańczą.

Dostaliśmy informację, że w górach grasuje tygrys. Na szczęście nie musieliśmy się niczego obawiać, wśród nas był zawodowiec. Japoński samuraj, ostatni w swoim rodzaju zdecydował się wybrać na polowanie i uratować nas wszystkich przed niebezpieczeństwem. Okazało się, że nasz samuraj, mistrzowsko włada nie tylko mieczem, ale też atrybutami pracy sauna mistrza. Na samym początku na piecu wylądował lód, który został skruszony przy pomocy miecza samurajskiego, potem już atmosferę rozgrzewały ręczniki, wachlarze, a nawet flaga. Marcin okazał się dobrym mistrzem miecza ... a w zasadzie to ręcznika. Po ostatnim polaniu pokazał, że potrafi nieźle "strzelać" z ręcznika, jego mocne uderzenia powodowały, że w stronę gości leciała bardzo duża ilość rozgrzanego powietrza. Marcin pokazał też wiele technik, nie wszystkie one były dopracowane w stu procentach, ale widać było, że jest to utalentowany Saunamistrz.

 

15:15 Jakub Taszkun: " 90 stopni w Filharmonii"

Zapachy: Trawa cytrynowa z dodatkiem wiśni.

Do tej pory było coś dla ciała, teraz czekało nas coś dla ducha. Byliśmy w Filharmonii, w najgorętszej filharmonii na świcie. W głośnikach dźwięki Vivaldiego i Czajkowskiego. Jakub w jednej ręce trzyma batutę, a drugą podaje lód na piec. Całość w nienagannym surducie dyrygenta. Następnie mistrz sauny zamienił batutę na ręczniki i zaczęła się nasza przygoda z filharmonią. W tym seansie było wszystko co powinno, świetna praca ręcznikami, super muzyka, dobre zgranie ruchów ręcznika z muzyką. Wśród widowni dało się wyczuć, że filharmonia jako temat przewodni, wyraźnie przypadła wszystkim do gustu. Jakub ma w swoim repertuarze wiele technik, jednak mimo, że są już na wysokim poziomie, to wymagają jeszcze dopracowania. Gdy ten element będzie poprawiony, to Saunamistrz Jakub przy kolejnych takich seansach może być bezkonkurencyjny.

 

16:00 Dawid Wąsowicz: "Świt 2080"

Zapachy: Dzika konwalia, Świątynia ognia.

Dawid zaprezentował seans, w swoim chyba ulubionym postindustrialnym klimacie. Na sposób prawdziwego bajarza, wprowadził nas w sytuacje jakiej się znajdujemy. Otóż na skutek kataklizmu od 40 lat, ludzkość znajduje się pod ziemią i w tej właśnie chwili ma możliwość zaczerpnięcia po tak długiej przerwie, świeżego powietrza. I to powietrza w którym unosi się zapach kwiatów. Dodatkowo mamy okazje w końcu dogrzać nasze receptory. Tak zaczęła się nasza przygoda na ziemi, w której życie już nie istnieje. Nasz przewoźnik, na plecach miał wymalowany znak radioaktywności, ostrzegając nas przed niebezpieczeństwem. Jeśli chodzi o sam seans, to był on przygotowany z wyjątkową dbałością o szczegóły. Dawid w mistrzowski sposób dopasował ruchy rąk do muzyki, był taki moment, że każdy dźwięk, był akcentowany przez ręczniki. Daje to wyjątkowa uczta dla oka i uszu. Technicznie seans był na bardzo wysokim poziomie, duża różnorodność technik, wszystkie wykonane praktycznie bezbłędnie. Co bardzo ważne nasz Saunamajster prowadził seans w bardzo interaktywny sposób. Komunikował się z publicznością, dzięki czemu cały czas czuliśmy, że nasz przewodnik po postindustrialnym świecie, nie opuści nas w potrzebie i będziemy mogli rozgrzać nasze receptory do czerwoności. Mimo technicznych problemów z muzyką, był to jeden z najlepszych dzisiejszych seansów.

 

16:45 Gabriela Żymła: "Wojowniczka"

 

Muzykę do tego seansu Gabi wybrała z gry World of Warcraft. Do sauny weszła tajemnicza wojowniczka ubrana w czarną pelerynę. Peleryna zakrywała ją od stóp po samą głowę, spod peleryny wystawały tylko wysokie szpilki, co budziło obawy, że Wojowniczka użyje ich do walki. Na szczęście tak się nie stało. Po pierwszym polaniu, Gabi użyła swojej peleryny do rozdmuchiwania powietrza. Dało to wręcz niesamowity efekt, jej powierzchnia, satynowy kolor, i dźwięki jakie wydawała nasuwały na myśl prawdziwego wojownika stojącego na szczycie góry podczas porywistego wiatru. Efekt na prawdę mrożący krew w żyłach. A to był dopiero początek. Sauna mistrzyni bardzo zgrabnie poruszała się po saunie, jej każdy ruch wydawał się dopracowany i doprowadzony do perfekcji. Jak prawdziwa wojowniczka walczyła z przeciwnikami z wyjątkową determinacją. Używała nawet nowej broni w postaci ręcznika przymocowanego do długiego kija na całej jego długości. W tym momencie wszystko stało się jasne, nikt tego dnia jej się nie oprze. Moim zdaniem był to najlepszy seans tego dnia. Dopracowany do perfekcji w każdym jego detalu. Gratulujemy !

  

Dzień Trzeci - Finały grupowe

 

Przed nami zmagania drużynowe. Po dłuższej przerwie mieliśmy możliwość oglądać następujące seanse:

 

18:00 Aleksandra Woźniak, Łukasz Stajno, Adam Górka: "Kanibale"

Rzecz miała miejsce na afrykańskiej pustyni, dwóch tubylców porwało "Białą Twarz", przymocowali ją do kija i wnieśli do "wioski" gdzie, w centralnym miejscu stoi piec. Problem polegał tylko na tym, że na piecu nie było ognia, dwóch czarnoskórych osiłków próbowało prymitywnymi sposobami naprawić tą sytuację, w ruch poszły różnego rodzaju krzesiwa. Były małe problemy, ale ostatecznie, piec palił się pełną mocą i uczta mogła się zacząć. Na szczęście "Biała Twarz" wyrwała się z uwięzi i zniewoliła tubylców. Od tej chwili, pracowali oni pod jej dyktando. Zadanie polegało na rozgrzaniu do granic możliwości zapalonego wcześniej pieca. Muzyka była bardzo rytmiczna, a tempo wyjątkowo szybkie. Na szczególny podziw zasługiwały techniki z dwoma ręcznikami, wykonywane bardzo szybko i energicznie, wyglądało to naprawdę imponująco. Saunamistrzowie kolejno wymieniali się przy piecu i nie dawali nam odetchnąć nawet przez chwilę. Publiczność bawiła się dobrze. Zmagania drużynowe rozpoczęły się mocnym uderzeniem.

 

18:45 Gabriela Żymła, Oliwia Pyka: "Wróżki z Nibylandii"

Magiczny świat wróżek, to miejsce, w które zabrały nas Gabriela i Oliwia. Seans zaczął się w całkowitej ciemności, po zapaleniu świateł zobaczyliśmy dwie wróżki trwożliwie chowające się przy piecu. Jedyna zachęta jaka mogła zadziałać to gromkie brawa od publiczności. No i zaczęło się, nasze wróżki przy pomocy swoich skrzydeł zaczęły rozprowadzać gorące powietrze. Atmosfera była bardzo spokojna, wręcz magiczna, muzyka wyciszyła wszystkich, spokojne ruchy Saunamistrzyń wprowadziły nas w stan głębokiego wyciszenia. Zauważalna była różnica poziomów pomiędzy Saunamistrzyniami, jednak nie przeszkodziło to nam w relaksie. Przydałaby się też, większa synchronizacja w ruchach i przy polewaniu pieca. Seans pozwolił nam wypocząć i jesteśmy gotowi na seans Dawida Bochena i Dawida Wąsowicza.

 

19:30 Dawid Wąsowicz, Dawid Bochen: "Zagrajmy w grę"

 "Zagrajmy w grę" to motyw przewodni filmu Piła. Mogliśmy się poczuć jako uczestnicy tej "zabawy". Na sam początek "organizator" tej gry wszedł do sauny i przestraszył wszystkich gości. Ci co nie widzieli maski użytej w tej filmie mogą być pewni, że jest naprawdę przerażająca. Do gry dali się zaprosić Dawid Wąsowicz i Dawid Bochen. Rozpoczęli i zakończyli ją związani grubym sznurem na obu rękach. Sznur był tak gruby, że z całą pewnością był nie do rozerwania. Do sznurów przymocowany był ręcznik, i to za ich pomocą mogli wywalczyć sobie wolność i wyjść cało z tej gry. My jako goście, byliśmy przerażonymi widzami, na szczęście, to co zobaczyliśmy, przeszło nasze oczekiwania. Technika użyta przez obu Dawidów była wręcz niesamowita, a zwłaszcza jeśli chodzi o synchronizacje ruchów i zgranie z muzyką, to jest dokładnie ten element, który powinien zdecydować o wyniku końcowym. Chłopaki podnieśli poprzeczkę wyjątkowo wysoko. Seans był pomysłowy, odważny w doborze atrybutów i niemalże perfekcyjnie dopracowany. Była to prawdziwa przyjemność uczestniczyć w tym seansie. 

 

 20:15 Wiktor Maniowski, Jakub Taszkun: "Ostry Dyżur"

To był chyba najważniejszy seans tego dnia. Serce naszej sauny zachorowało, jedynym dla niego ratunkiem była transplantacja. Sercem jest oczywiście piec, a operującymi byli Wiktor i Jakub, którzy postanowili wykonać tą operację na oczach studentów, by ich wiedza i umiejętności nie poszły na marne. Aby kolejne pokolenia mogły czerpać z tego korzyści. Saunamajstrzy wykorzystywali ciekawe atrybuty do rozprowadzenia ciepła. Ciekawym sposobem było użycie prześcieradła trzymanego nad piecem przez obu lekarzy. Był to fajny wizualnie trick i efektywny w rozprowadzaniu ciepła. Smaku dodaje fakt, że chłopaki przeprowadzali seans w atmosferze ciągłego dialogu ze studentami, było wesoło, było ciekawie. Pewna studentka, w ramach praktyki mogła potrzymać nowe serce na czas przygotowań. Pod koniec seansu, serce zostało przeszczepione i wszyscy widzieliśmy jak bije swym czerwonym blaskiem na środku pieca. Seans był bardzo ciekawy, pomysł był wyjątkowy, wykorzystanie prześcieradła innowacyjne, brakowało tylko solidnej pracy ręcznikiem i wysokiej temperatury. Ale dla każdego coś miłego. Myślę, że wszystkim się podobało, był to seans w stylu Satamy, teatralny i widowiskowy. Gratulujemy pomysłu i realizacji.

 

 

 

Podsumowanie mistrzostw

 

Znamy już wszystkie wyniki tegorocznych Mistrzostw Polski Saunamistrzów. Pora więc, na podsumowanie całej imprezy. 

Przede wszystkim należy powiedzieć, że te mistrzostwa mimo wielu obaw i problemów okazały się wielkim sukcesem. Dzięki współpracy z Lifeage Premium Wellness Club firma Megiw stworzyła świetne zawody i imprezę towarzyską w jednym. Doskonała atmosfera i świetna organizacja to znaki charakterystyczne tych mistrzostw.  Cała obsługa Lifeage na czele z Oskarem Kaweckim zadbała o to by niczego nie zabrakło zawodnikom, sędziom i przede wszystkim gościom mistrzostw, a pracownicy firmy Megiw dopełnili świetnej organizacji, dbając o poprawny przebieg głosowań i prowadzenia biura zawodów. Poprawnesaunowanie.pl czuło się na mistrzostwach świetnie. Staraliśmy się, aby zawodnicy i organizatorzy mogli liczyć na nasze wsparcie. Dwóch naszych redaktorów miało okazję sędziować w tych zawodach co tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że zawody te są prowadzone w sposób godny naśladowania. Nasz trzeci redaktor nie szczędził sił, aby na bieżąco relacjonować Wam wszystkie aufgussy. W tym miejscu musimy podziękować za zaproszenie firmie Megiw, a w szczególności jej Prezesowi Marcinowi Schneider. Wszystkim zawodnikom, za współpracę z naszymi reporterami mimo dużego zmęczenia. Klubowi Lifeage za wspaniałą organizację. Zespołowi sędziowskiemu, za wymianę doświadczeń i niesamowitą atmosferę "za zamkniętymi drzwiami". No i przede wszystkim Wam, naszym czytelnikom za stworzenie tak niesamowitej atmosfery w samej saunie jak i na terenie całego obiektu. Dziękujemy i już nie możemy się doczekać kolejnego spotkania z Wami.

 

Z dziennikarskiego obowiązku jeszcze oficjalne wyniki Mistrzostw Polski Saunamistrzów 2014 i galeria zdjęć z ostatniego dnia.

 

MISTRZOSTWA POLSKI SAUNAMISTRZOW 2014

Klasyfikacja indywidualna (wyniki wraz z punktacją)


1 Gabriela Żymła              356      (Aquadrom)
2 Adam Górka                  353      (Lifeage)
3 Jakub Taszkun              346     (Fitness Academy Wrocław)
4 Dawid Bochen                317      (Basau)
5 Łukasz Stajno                315       (Lifeage)
6 Joanna Feifer                 309      (Aquapark Wrocław)
7 Marcin Minkina               307      (Fitness Academy Wrocław)
8 Dawid Wąsowicz            268      (Megiw)
9 Paweł Kapera                 266      
10 Aleksandra Woźniak    255      (Lifeage)

 

Klasyfikacja drużynowa:

 

1. Dawid Wąsowicz, Dawid Bochen                                   (Megiw&Basau)
2. Jakub Taszkun, Wiktor Maniowski                                 (Fitness Academy Wrocław) 
3. Aleksandra Woźniak, Adam Górka, Łukasz Stajno       (Lifeage)

 

 

WIELKIE GRATULACJE DLA MISTRZYNI POLSKI !!  

WIELKIE GRATULACJE DLA ZWYCIĘSKIEGO TEAMu !!

 

Relację z mistrzostw przygotowali Krzysiek i Odi

 

Komentarze  

0 #1 Wolfgang Stawarz 2017-07-02 17:56
Thanks for a marvelous posting! I actually enjoyed reading it, you could be a great author.

I will be sure to bookmark your blog and may come back in the foreseeable future.

I want to encourage that you continue your great work,
have a nice afternoon!
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież