Rok 2020 przyniósł nam wiele zmartwień i przewrócił nasze życia do góry nogami. Musieliśmy zrewidować wiele naszych zachowań i zmienić przyzwyczajenia. Musieliśmy sobie odmówić wielu przyjemności, przez trudny dla wszystkich okres zamknięcia, m.in. nie mogliśmy korzystać z naszych ukochanych saun. Na szczęście wszystko powoli zaczyna wracać do normy i mimo że jeszcze długo będziemy odczuwali skutki całego tego szaleństwa, możemy cieszyć się z małych rzeczy i na przykład budować jakże ważną w tym czasie odporność, poprzez hartowanie naszych ciał w saunach.

Ten rok miało zwieńczyć niesamowite wydarzenie jakim były zapowiedziane od dawna Mistrzostwa Świata Saunamistrzów, które odbyć się miały w nowo budowanej największej saunie świata Coloseum w Czeladzkich Termach Rzymskich. Niestety tegoroczne obostrzenia, nie pozwoliły na organizację turniejów kwalifikacyjnych we wszystkich krajach, przez co Mistrzostwa Świata zostały przesunięte na przyszły rok. Na szczęście udało się dokończyć polskie eliminacje, których ostatni etap okazał się testem Sauny Coloseum, dzięki czemu możemy uczestniczyć w polskich igrzyskach Saunamistrzów. Jak co roku nie zabraknie zarówno starych wyjadaczy jak i świeżego powiewu, ciekawe kto stanie w tym roku na podium. Niech rozpoczną się igrzyska!

  DZIEŃ PIERWSZY - ELIMINACJE

15:00 BOGUMIŁ JAKSA - TERMY RZYMSKIE

"ZBÓJNICKA LEGENDA"

Pierwsza ceremonia za nami. Bogumił, zbójec z pod samiuśkich Tater przedsatawił nam historię wszystkim doskonale znaną i przez wszystkich lubianą. Wspaniałe zapachy w powietrzu, moja ulubiona pomarańcza i na koniec jeszcze bardziej ulubiony grzaniec z goździkami oraz pomarańczą walencja, prawie czułem procenty ;) Domachane do najwyższych półek co w tej saunie jest nie lada wyczynem. Saunamistrz sprostał wysokim wymogom jakie stawia przed Saunamistrzami sauna Coloseum i dał radę do samego końca kondycyjnie mimo niezłego tempa jakie sobie obrał. Bardzo dobre rozpoczęcie, ale oczywiście nie byłbym sobą gdybym nie liczył na więcej.

  

16:30 MACIEJ PICZURA/ANDRZEJ PAWLIKOWSKI  - TERMY CHOCHOŁOWSKIE

"BENCH BY THE LAKE"

 Życiowa opowieść o ciężko doświadczonej rodzinie. Zaczęło się sielanką, ojciec z synem na pikniku, gry zabawy opowieści o tym jak tata poznał mamę, jak przyszedł na świat syn i jego siostra, dynamika i zabawa. Niestety sielankę przerywa nieszczęśliwy wypadek całej rodziny, niestety żona i córka nie przeżyły, ojciec z synem ciężko ranni lecz przetrwali, przynajmniej fizycznie. Psychiczny ból jednak nie pozwala im na życie jak dotychczas, nie dogadują się, syn próbuje targnąć się na życie, na szczęście nieskutecznie. Ostatecznie ojciec i syn znajdują nić porozumienia i wspólnie ią przez życie. Wspaniała ceremonia która przyniosła nie tylko emocje ale pozwoliła na delektowanie się nie tylko wspaniałymi aromatami ale i wspaniałymi technikami. Można się tego było spodziewać po Mistrzu Świata, ale Andrzej równa z dobrym skutkiem do jego poziomu co skutkuje na prawdę dobrymi wrażeniami wizualnymi. Brawo panowie!

  

 

17:15 AGNIESZKA MACHOWSKA - TERMY KRAKOWSKIE

"FLASHBACK"

Pani psycholog zamieszała nam na początku w głowach bardzo mądrymi sentencjami,  ja to raczej z psychologów znam doktora Danielsa Jacka i Bima Jimmiego, więc nie do końca zrozumiałem, ale chodziło zgrubsza o odnalezienie siebie. W świecie w którym liczy się wygląd, każdy dba o to, aby być akceptowanym przez środowisko, niektórzy mają też problem z akceptacją siebie. Agnieszka bardzo dobrze przygotowała się do ceremonii i w technicznych aspektach wszystku tutaj się spinało, był fajny wzrost temperatury, dobrze podane aromaty i wiele technik saunamistrzowskich. Nie do końca spasował mi temat i może nie do końca wczułem się w historię, ale uważam że jak na debiut było całkiem dobrze.

  

18:00 DAMIAN SOŁTYSIK  - TERMY RZYMSKIE

"PROMETEUSZ"

 Mitologiczny Prometeusz, Tytan który wykradł ogień z Olimpu i przekazał nam, maluczkim. Każdy kojarzy tego jegomośccia, bo dzięki niemu możemy zjeść grilowane mięsko posiedzieć na imprezce nocą, czy też przetrwać zimowe noce. Damian lubi tego typu ceremonie i tym razem wcielił się zarówno w pogromcę jak i zbawiciela w tej historii. Saunamistrz jak szalony wywijał ręcznikiem na wszystkie strony próbując domachać do najwyższych półek Coloseum i wiele razy mu się to udało, choć mogło by być cieplej, sauna nie daje miejsca na błędy. Mimo to bardzo energiczna i ciekawa ceremonia.

  

18:45 BOGUMIŁ JAKSA / MARCIN ORNAT - CZYŻYCKI  - TERMY RZYMSKIE

"PUERTO RICO"

Ajajajajajaj Puerto Rico....... Panowie przybliżyli nam historię odkrycia i kolonizacji tej wyspy. Z początku jako rdzenni mieszkańcy przywitali nas bardzo ładnie w skąpych zdobnych strojach aby przedstawić to co najlepsze wyspa ma do zaoferowania. W powietrzy pojawiły się pomarańcze i cytryny. Chłopaki po ciężkiej pracy na plantacji zabrały nas na imprezkę do miasta, tutaj ręczniki pofrunęły wysoko. Bogumił bardzo ładnie posługiwał się skomplikowanymi technikami, a Marcin skupił się na prostszych i efektywnych. Zwieńczeniem była kawka i pobudzające podmuchy ciepła, choć tych mogło by być więcej, tak jak i temperatura, która w Portoryko tego wieczoru powinna być wyższa.

  

19:30 HUGO PUSTUŁKA - TERMY RZYMSKIE

"COCO"

 Coco to opowieść o chłopcu który mimo braku aprobaty rodziców chce spełniać swoją pasję i wyważać się poprzez śpiew i grę na gitarze. Raz w roku w święto zmarłych przeprowadzany jest koncert, jednakże tytułowy bohater traci możliwość występu przez zniszczony instrument. Próbuje go pozyskać z grobu swego dziadka, przez co uwikłany zostaje w intrygę w świecie zmarłych. Hugo dostarczył nam sporej dawki porządnej pracy Saunamistrzowskiej, nie brakowało efektownych technik, widać też było że gra na własnym boisku i przećwiczył sobie cały występ dokładnie. Obserwujemy ogromny rozwój tego młodego Saunamistrza, z roku na rok czyni ogromne postępy. 

  

20:15 HALINA TATAR  - TERMY CHOCHOŁOWSKIE

"TRIP OF MY DREAMS"

Opowieść o drodze do sławy Halinki, z gospodyni domowej do zagranicznej sławy piosenkarki. Dowcipna ceremonia z góralskimi przyśpiewkami, Saunamistrzyni sprzedała nam ogromną dawkę energii, pięknych zapachów, nie wspomnę o walorach wizualnych ;) Debiutantka Mistrzostw Polski stanęła na wysokości zadania, jej techniki nie odstają od mistrzowskich, ale Termy Chochołowskie są w końcu wylęgarnią talentów więc można było się tego spodziewać.

  

21:00 RADOSŁAW GOMULAK / KAMIL NAKONIECZNY - TERMY KRAKOWSKIE

"SLUMDOG"

 Ceremonia niestety się nie odbyła.

 

 

 DZIEŃ DRUGI - ELIMINACJE

 

10.30 WERONIKA KĄCKA - TERMY KRAKOWSKIE

"UZALEŻNIENIE"

Weronika w pierwszym sensie dnia dzisiejszego rozgrzała nas swoją historią o Uzależnieniu. Dla swojej mamy i dzieki swojej walce udało się jej prześć długą drogę od uzależnienia do szcześliwego zycia bez alkoholu. Fajne zapachy kojarzące się z poszczególnymi rundami. Efektywne techniki i bardzo dużo pozytwne energii. To musiało oznaczać dobry początek drugiego dnia mistrzostw.

 

11:15DAMIAN SOŁTYSIK i KRZYSZTOF HOLECZEK - TERMY RZYMSKIE

"OPOWIEŚC WIGILIJNA"

 Pierwszy sens drużynowy i to w wykonaniu załogi gospodarzy czyli Damiana i Krzyśka był dowodem na świetne wykorzystanie saun. Dużo multimediów i nabradę klimatyczna porywająca muzyka. Maunamistrzowie starali się wykorzystać gabaryty sauny i fakt bycia drużyną. Fajny spektakl z dobrze opowiedzianą historią, do tego dopasowane zapachy. No i  najaważniejsze bardzo dobre wykonanie. 

  

 

12:00 MARIOLA ŻUREK - SOMMER RESIDENCE

"DZIEWCZYNA Z ZAPAŁKAMI"

Piękny seans, niesamowicie bajkowy klimat i piękne wykonanie. Baśniowa opowieść o dziewczynce z zapałkami. Świetne dobrana muzyka, tworzyła tak niesamowity klimat, że publiczność w saunie zaniemówiła z wrażenia. Dużo róznicowanych technik dopełniło dzieła. Ale najleposzą recenzją jest podekscytowana i oczarowana publiczność. Gratulacji dla Saunamistrzyni.  

 

12:45 WERONIKA KĄCKA / PATRYCJA PIEKARZ - TERMY KRAKOWSKIE

"NAPAD"

W świat złodziejskich intryg i szpiegowskich sztuczek starały się zabrać nas Weronika i Patrycja. Bardzo tematyczna ściezka dzwiękowa. Niestety mało elementów show, ale dziewczyny nadrobiły entuzjazmem i grą aktorską.  Fajne zapachy kontrasujtujące z historią. Było również dużo humoru, bananowe pistolety i masa szczerego uśmiechu oraz rzetelnego saunamistrzowskiego warsztatu. 

 



 

 

13:30 KRZYSZTOF CZOPOR

"Król Wikingów"

Klimat świata Wikingów, męska siła i szorstkość. Muzyka w klimacie, bębny, miecze. To wszystko tworzyło historię, którą dopełniał swoim kunsztem Krzysztof. Seans naprawdę "mocny" w swoim przekazie. Silne podmuchy i zapach kojarzący się z światem pierwszych żeglarzy. Do pełni szczęścia zabrakło tylko wysokiej temperatury. Z to ta niedogodność była zastąpiona dobrymi i ciekawymi technikami.

 

15:00 EMILIA WEŁNA - CHEŁMSKI PARK WODNY

"NIKITA"

 W końcu naprawdę gorący seans. Saunamistrzyni nie żałowała wody i swoich sił. Pięć kubełków wody to porcja w sam raz na saunę giganta jakim jest Coloseum. Naparzanie bardzo w klimacie filmu Nikita, klimaty szpiegowskie i bardzo tajemnicze. Piekne aromaty dobrze rozprowadzone w saunie za pomocą nieźle uzytyych technik. Najważniejsze w tym seansie było ze publiczość dobrze się bawiła i nie może czuć się "niedopieszczona" ciepłem. Bardzo dziękujemy! 



 

 

15:45 KRZYSZTOF HOLECZEK

"OJCOWA WOLA"

Kolejny naprawdę gorący seans dzisiejszego dnia. Równomiernie podnoszone ciepło i dobra muzyka, to musi się udać. Opowieść rodem z Teksasu, podszyta muzyką country, a jak wiadomo z country jest jak z discopolo. Kazdy dobrze się przy nim bawi. Krzysztof opowiedział nam historię kowboja, który w hołdzie swojemu ojcu postawnowił wypełnić jeo wszystkie prośby by stać się mężczyzną. Posadził dzrzewo, zbudował dom i... No tutaj nie mamy pewności czy Saunamistrz dotrzmał słowa. Lecz biorąc pod uwagę jego profesjonalizm to możemy podejrzewać ze tak :) 

 

 

16:30 MATEUSZ KUPIŃSKI /  RADOSŁAW SIERAJ

"WIRTUALNA RZECZYWISTOŚĆ"

 Panowie Mateusz i Radosław przedstawili historię rodem z przyszłości. Niewidomy Mateusz poznaje nowego kolege w szkole przyszłości. Na szczęście Radek okazuje się bardzo pomocny. Pomaga Mateuszowi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dopiero kiedy trafiają do klasy technologicznej Mati odzyskuje wzrok. Seans bardzo poprawny i bardzo ciepły. Panowie dysponują doskonałą techniką co było widać. Do tego jako zespół świetnie się synchronizowali i uzupełniali. 

 

 

17:15  KRZYSZTOF ZŁOTEŃKI

"BELLA CIAO"

 Krzysztof z każdym razem kiedy prezentuje nam ten seans robi to coraz lepiej. Tym razem było to jego zdecydowanie najlepsze wykonanie. Seans opowiadał historię znaną z popularnego serialu "Dom z Papieru", Krzysztof wcielił się w rolę szefa grupy która napada na mennicę. Sądząc po zadowolonych minach publiczności ro wszystko się udało. Seans należał do tych bardzo ciepłych. Krzysztof technicznie też wypadł bardzo dobrze. Mnogość technik i wyglądały one nadzwyczaj dobrze. Muzyka z serialu i narracja w nią wpleciona dopełniały historię. 

 

18:00 ŁUKASZ MATUSIK / ALEKSANDRA ŁABUCKA 

"RAZEM, A JEDNAK OSOBNO"

Ten duet poruszył w swoim senasie problem dnia codzienniego z którym wielu z nas się styka. Żyjemy z naszymi połówkami razem, ale jednak osobno. Obowiązki dnia codziennego nas wyczerpują i nie pozwalają się namcieszyć sobą. Myło naprawdę romoantycznie i ckliwie w finale, ale również stanowczo i tragicznie na samym początku. Dużo fajnych synchronów. Kilka ciekawych przerzutów i technik. Jeśli chodzi o zapachy to zotalismy uraczeni pełnym obiadem. Zapach kremu na pierwsze danie, zapach pesto no i teramisu na deser, fajnie dobrane do historii.

 

 

 

18:45  KAROL KOCIELNIK

"CYRK KORONA"

 Karoli zabrał na spektakl cyrkowy. Głowno atrakcją jego cyrku był lew. Zdecydowanie Karol w roli lwa czuł się wyśmienicie. A sauna stała się jego areną. Skakał, ryczał i doskonale bawił się razem z publicznością. Mega energetyczny seans. Dużo technik, kilka bardzo udanych. Do tego fantastyczna muzyka i intensywny zapach. Najważniejsze, że było bardzo, bardzo ciepło, a nasz lew dostarczył publicznościu dużo energii i uśmiechu. 

 

19:30 SYLWESTER PACZEŚ / JACEK SAKOSIK

"ROCKY"

Sylwester i Jacek wcieli się w rolę bohaterów filmu Rocky. Jacek był główną postacią. A Sylwester jego trenerem. Piec grał rolę ringu. Na początku nasz Rocky był mądrzejszy od wszystkich, nie chciał słuchać rad trenera, ale po początkowych porażkach, poszedł po rozum do głowy. Wszystko powoli zaczynało się układać. Cały czas pamiętając, że przed sobą ma ważną walkę. Do której ostatecznie doszło. Chłopaki pokazali dobrą historię, dało się w nią uwierzyć. Synchronów było mało, za to dużo porządnej klasyki. Seans był też bardzo ciepły. Co mnie szczególnie ucieszyło. Chłopaki gratulacje.

 



  

 

20:15  RADOSŁAW SIERAJ

"BIAŁY NIEDŹWIEDŹ"

Na tym seansie Radka byłem już drugi raz. Pierwszy był na SaunaCup no, a drugi to ten dzisiejszy. No i muszę przyznać, że Radek poprawił go wyraźnie. Dodatkowo, wygląda na to, że przemyślał właściwości tej sauny, bo zdaje się, że jako jedyny "Singiel" dzisiaj dogrzał saunę wręcz perfekcyjnie. Nic dodać, nic ująć. Ilość ciekawych technik też była imponująca. Nie jest łatwo wymyślić coś nowego w tym temacie. Radek nas zadziwił świetną pracą dużym ręcznikiem. Jak On to robił za plecami to ja nie wiem. Ale robi to piorunujące wrażenie. Jeśli chodzi o techniki to jest dokładnie to czego oczekujemy. Jeśli chodzi o temat to zdecydowanie grał na tym seansie podrzędną rolę. Nie mniej jednak zakończenie rozłożyło nas na łopatki. Jednym słowem Radek jest dzisiaj na prawdę w formie. Czekamy na wyniki. Za niego również trzymamy kciuki. Świetna robota.

 

 

 Wyniki pierwszego i drugiega dnia Mistrzostw Polski Saunamistrzów 2020 - eliminacji do sobotnich finałów:

 

 

 FINAŁY

 

  

11:00 HUGO PUSTUŁKA - TERMY RZYMSKIE

"COCO"

  Hugo powtórzył swoją ceremonię z kwalifikacji ale posłuchał uwag i wczuł się bardziej w historię, która została opowiedziana dużo lepiej. Bardzo ładnie odczuwalne aromaty i roztańczony szkielet z latającymi ręcznikami w otoczeniu efektów audiowizualnych jakimi dysponuje sauna Coloseum to był na prawdę miły dla oka obraz. Nad technikami tego młodego Saunamistrza już się rozpisywałem, nie brakowału tu niczego, no może trochę więcej energii na sam koniec.

  

 

11:45 WERONIKA KĄCKA / PATRYCJA PIEKARZ - TERMY KRAKOWSKIE

"NAPAD"

 To był napad! Dziewczyny wparowały do sauny i grożąc nam bananem przedstawiły plan rabunku. Nie śpieszyło im się zbytnio, ale i sejf w Coloseum do mało wymagających nie należy. Saunamistrzynie dwoiły się i troiły aby złamać szyfr którym była odpowiednia sekwencja zapachów, wysoka teperatura przyspieszała cały proces. Na ogromnym piecu wylądowało kilka wiader wody, filigranowe Saunamistrzynie miały ciężko rozmachać ogromne ilości pary, ale nie poddawały się i zgodnie walczyły osiągając ostatecznie sukces i odblokowaując zamek szyfrowy. Wiele pracy jeszcze przed dziewczynami, ale pierwsze koty za płoty.

 



 

 

12:30  RADOSŁAW SIERAJ - CHEŁMSKI PARK WODNY

"BIAŁY NIEDŹWIEDŹ"

No powiem Wam to było dobre! Świetna ceremonia, było tutaj wszystko, zrozumiała historia, wspaniałe naturalne aromaty podane w intrygujący sposób, kawał porządnego machania i świetna temperatura, wszystko to doprawione niesamowitą charyzmą Saunamistrza. Mało tego seans miał przekaz jakże ważny, traktujący o ochronie naszego środowiska i dzikich zwierząt które niebawem będziemy mogli zobaczyć tylko w zoo i na filmach. Czuję podium, ale poczekajmy na pozostałych.

 

13:15 SYLWESTER PACZEŚ / JACEK SAKOSIK

"ROCKY"

 Kolejny seans dzisiejszego dnia, który został wyraźnie poprawiony. Przebił ten eliminacyjny conajmniej o jeden poziom. Pojawiły się synchrony, a chłopaki pracowali ze sobą. Team spiryt w pełnym wydaniu. Jacek i Sylwester, uczeń i mistrz. Oboje oddani swojej pracy. Przed nimi ważny cel. Walka o wszystko z trudnym przeciwnikiem. Apollo Cread jest w życiowej formie. Nie można być przygotowanym na pół gwizdka. Rocky na początku tego nie rozumie. Nie słucha swojego mistrza. Ale po czasie zrozumiał, że od tego zależy cała jego kariera. Rozpoczynają się treningi. Panowie boksują, podnoszą ciężary, biegają, robią pompki. Trening jest długi i wyczerpujący. Na szczęście Rocky to twardy i uparty koleś. Uparł się, że się nie podda, ze zrobi wszystko by pokonać swojego przeciwnika. Czas mija. Nadszedł czas walki. Sylwester wciela się w rolę Apolla. Sauna. Ring. Stoją na przeciwko siebie, mierzą się wzrokiem. Iiiiiii zaczęło się. Walka tytanów. Krew, pot, łez brak, to są twardziele. Po trzech rundach, na punkty wygrał Rocky. W pełni zasłużenie. Ale Apollo to profesjonalista. Z u śmiechem na ustach, z poobijaną twarzą pogratulował swojemu przeciwnikowi. Świetny seans, poprawiony, choć dużo można by jeszcze zrobić. Mi się podobał i ciekaw jestem, czy będzie nam dane zobaczyć go ponownie. A jutro seanse będą wykonywane tylko przez zwycięzców. Czy im się uda ?

 



  

14:00 HALINA TATAR  - TERMY CHOCHOŁOWSKIE

"TRIP OF MY DREAMS"

Pełna energii Saunamistrzyni z Chochołowa i tym razem nie zawiodła i głośnymi okrzykami góralskimi wzbudziła ciarki na ciele nie jednemu saunowiczowi. Ciarki pojawiały się też od gorących podmuchów których również nie zabrakło. Świetna historia szarej myszki która wydostając się z rodzinnej wsi, osiąga sukces zagraniczny dzięki swym talentom muzycznym. Bardzo intensywne zapachy żywiczne w powietrzu i dynamiczna muzyka, dorównująca charakternej Halinie, czego chcieć więcej?

  

15:30 ŁUKASZ MATUSIK / ALEKSANDRA ŁABUCKA 

"RAZEM, A JEDNAK OSOBNO"

 Ech jakie to było życiowe, pracoholiczka z wielkiej korporacji i kogut domowy :) No dobra czasem jest odwrotnie ;)

Każdy kto był w związku wie jak ciężko pogodzić wszystkie obowiązki i do tego znaleźć czas dla drugiej połówki. Niestety coraz częściej wybieramy pogoń za sukcesem, pieniędzmi czy też mamy ambicje tak wygórowane, że zapominamy o najważnieszym.... życiu. Łukasz, kochający mąż przygotował specjalnie na potrzeby ceremonii wystawną kolację dla swej ukochanej, która po ciężkim dniu w korpo wraca do domu i zamiast odprężyć się z mężem i poświęcić mu czas, nie przerywa pracy. Potrzebnych było kilka wiader wody na piecu i mocnych podmuchow powietrza aby Ola wybudziła się z letargu i dołączyła do swego ukochanego, aby w uściskach przy lampce szampana ukończyć miło wieczór. Bardzo dużo fajnej pracy zespołowej, choć pewne synchra należało by jeszcze dopracować, to ogólny odbiór seansu był bardzo przyjemny.

 

 

16:15 EMILIA WEŁNA - CHEŁMSKI PARK WODNY

"NIKITA"

Tajna organizacja antyterrorystyczna upozorowywuje śmierć skazanej narkomanki i morderczyni. Ceną za jej wolność jest praca dla Sekcji 1. Tak rozpoczynał się serial mojej młodości o agentce która bez skrupułów wykonuje misje zlecane przez tajemniczą organizację. Na tej historii oparła swoją ceremonię bardzo zdolna Saunamistrzyni z Chełmskiego Parku Wodnego. Zeszłoroczny turniej PTS Freestyle odkrył już umiejętności Emilki ale dopiero tutaj rozwinęła w pełni skrzydła. W saunie Coloseum Saunamistrzyni mogła pokazać pełen wachlarz technik które wykonane zostały perfekcyjnie. 

 

 

 



  

17:00 DAMIAN SOŁTYSIK/ KRZYSZTOF HOLECZEK  - TERMY RZYMSKIE

"OPOWIEŚĆ WIGILIJNA"

Temat znany chyba każdemu człowiekowi w tej części świata. Charles Dickens popełnił dzieło wiekopomne. Co rok w święta mamy to w postaci filmu i w postaci bajki. Wszystkie dzieci się chyba na tym wychowują. A teraz dostaliśmy to dzieło w nowej odsłonie. Chłopaki z Term wzięli się za klasyke. Wydawałoby się, że temat jest prosty i gotowy. Ale takie stare wygi jak ja wiedzą, że dobry temat można zepsuć, a zły zrobić przepięknie. Tu jednak panowie nas niezawiedli. Seans był przemyślany w każdym detalu. Wykonany na 100%. Reżyser tego działa to naprawdę utelentowana osoba. Tak to rozpisać na role i tak dobrać rekwizyty. No prawdziwe cudo. Chłopaki od nas macie wielke gratulacje. A co do samej historii. Główny bohater Sknera jakiej świat nie widział. Przegiął ze swoim zachowaniem już na dobre. Przelało się. Nadchodzi kara, kolejno nawiedzają go duchy. Pokazują mu jego życie, błędy i zaniedbania. Na końcu skazują go na śmierć. ... ... ... Na szczęście mija chwila. Pobudka, uff, aaaaaaaa, aaaaaaaaaaaa, to był tylko sen. Ebenezer uświadamia sobie, że nie wszystko jeszcze skończone, że można się zmienić. Mimo starości jest w stanie się poprawić i naprawić krzywdy ludzkie. Ale o tym, mam nadzieję, usłyszymy już na kolejnym seansie.

 

 

17:45  KAROL KOCIELNIK - TALARIA RESORT AND SPA

"CYRK KORONA"

 Znamy Karola od pocztku jego przygody Saunamistrzowskiej, gdy podczas turnieju w Łodzi jeszcze nie wiedział do końca na czym polega ceremonia, przemiana jaką przeszedł i praca jaką wykonał aby być w tym miejscu to nie lada wyczyn. Kto go poznał, wie że to prawdziwe zwierze sceniczne i kipi z niego energia. Ceremonia  wktórej wcielił się w tresera lwów jak i samego lwa to prawdziwy majstersztyk. Takich ceremonii show pragniemy, było tutaj wszystko, od wspaniałych przebrań, przez rundkę lwa na rowerze dookoła pieca, niesamowicie energiczne rundki dopieszczające ręcznikiem wszystkie sektory. Była również chwila zadumy nad losem zwierząt, ale i pozytywny akt w którym lew opuszcza klatkę i zrywa kajdany, aby już jako wolny pokazać swą prawdziwą naturę. Wspaniała gra aktorska, niesamowite aromaty w powietrzu, dobrze wydozowane i porządne podmuchy ciepełka. Brawo Karol!

 

18:30 MATEUSZ KUPIŃSKI /  RADOSŁAW SIERAJ

"WIRTUALNA RZECZYWISTOŚĆ"

 Wrzesień to dla każdego ucznia początek nowej przygody, okazja na poznanie nowych osób, zawiązanie przyjaźni które nie rzadko okazują się przyjaźnią do końca życia. Saunamistrzowie jako początkujący studenci spotkali się na pierwszych zajęciach, gdy okazało się że Mateusz nie widzi, Radek bez zastanowienia chwycił go pod rękę i zaopiekował się nim oprowadzając po szkole. Na zajęciach z nowoczesnych technologii Mateusz zasmakował świata wirtualnego, tam czuł się wolny, bez ograniczeń, szybko zatracił się w tym świecie. Radek zaczął zauważać że jego przyjaciela pochłonęła wirtualna rzeczywistość i zaczął walkę aby wyciągnąć go z powrotem do świata realnego. Piękna kooperacja dwóch zdolnych Saunamistrzów, dała nam nie tylko bardzo ważne w tych czasach przesłanie, ale rownież spowodowała ogromny wzrost endorfin dzięki wspaniałemu przedstawieniu w bardzo wysokiej temperaturze. Podium gwarantowane, pytanie na którym miejscu.

 

 

 

Zdjęcia. Jak zawsze rewelacyjny Ryszard Rak

 

Ostatnia już runda eliminacyjna do finału PTS Classic odbyła się w kuźni Saunamistrzów, Rudzkim Aquadromie.

Obiekt ten jest prekursorem turniejów saunowych, skusiło to wielu początkujących Saunamistrzów do spróbowania swych sił w klasycznym turnieju, nie zabrakło jednak również bardzo doświadczonych Mistrzów Ręcznika.


Na dobry początek Marcin Starostka zafundował nam pobudkę. Na piec powędrowały moje ukochane cytrusy a na koniec kawusia. Była to dobra zapowiedź tego co będziemy mogli obejrzeć podczas ostatnich kwalifikacji. Zapewne wynik byłby jeszcze lepszy gdyby nie użyte efektowne techniki podpadające pod show, co akurat w tej formule jest zabronione.

Wielu Saunamistrzów jednak o tym zapomina, lub nawet nie zdaje sobie sprawy gdyż na co dzień to ich naturalny efektowny styl.

Kolejni Saunamistrzowie dawali z siebie wszystko, choć stres wynikający z pierwszego występu na turnieju czasem zaburzał odbiór to tacy Saunamistrzowie jak Ewelina czy Paweł u których nie zabrakło ani ciepła ani pasji a po prostu trochę luzu i doświadczenia wrócą za rok z ulepszonym warsztatem.

Tak naprawdę to o to tutaj właśnie chodzi aby popełniać błędy ale wyciągać z tego wnioski i cały czas kształcić się. Wielu Saunamistrzów zaczynało od porażek które dawały im motywację i stawali się Mistrzami w swym fachu.

 

Kulminacyjnym punktem turnieju, bo na samym półmetku, okazał się występ Grzegorza Przymyka. Zabrał nas on w podróż po egzotycznych krajach oferując nam nie tylko piękne wspaniałe wyczuwalne aromaty cytrusów i przypraw ale też niesamowite synchro z muzyką. Piękne rytmiczne trzaśnięcia ręcznika i efektywne potężne podmuchy zagwarantowały mu, jak się później okazało, najlepsze miejsce na podium. Gratulujemy!

Cała załoga Aquadromu czyli piękne panie Viktoria, Ania i Marcelina, oraz wieńczący turniej stary wyga Robert, spisali się jak przystało na gospodarzy Kuźni Talentów. Wspaniały występ pełnej gracji Viktorii, mimo bardzo spokojnej, wręcz usypiającej muzyki, to była prawdziwa uczta dla oka. Robert natomiast to była precyzja w każdym calu, widać ogrom pracy w przygotowaniu każdego elementu ceremonii, kilka drobnych błędów jednak przesądziło o zajęciu drugiego miejsca. Pamiętajmy jednak że to dopiero eliminacje i to w finale trzeba będzie odkryć wszystkie karty, aby stanąć w szranki z najlepszymi  całej Polski Saunamistrza i w stylu klasycznym.

 

Dziękujemy organizatorowi -Polskiemu Towarzystwu Saunowemu, gospodarzowi oraz całej jego ekipie - Aquadrom, sponsorowi głównemu - firma Bassau, oraz wszystkim którzy przyczynili się do sukcesu tej wspaniałej imprezy. Wyrazy uznania wędrują do Saunamistrzów którzy dostarczyli nam emocji i sędziów którzy w pocie czoła wyłonili niesamowitą ekipę 27 zawodników. Już 7 marca zmierzą się oni w Łódzkim Aquaparku Fala o miano Mistrza PTS Classic 2020. Już w tej chwili serdecznie zapraszamy na to wydarzenie.

 

Autor: Marcin dla poprawnesaunowanie.pl

Zdjęcia: Ryszard  Rak www.fotorak.com.pl

06.XII.2019. Mikołaj. Ja, jak każdy rodzic w Polsce i nie tylko, stoję przed trudnym wyborem. Gdzie tym razem wybrać się z dziećmi. Musi być wyjątkowo, musi być Mikołaj. Dla nich ten dzień jest wyjątkowy. Czasy są takie, że do wyboru jest naprawdę wiele. Rynek każdego miasta oferuje jakieś atrakcje, każda galeria czy większy sklep, kina, teatry ... Do wyboru, do koloru. Na szczęście jest coś dla maniaków sauny. Dzięki informacji na facebook-u, dowiedziałem się o imprezie realizowanej przez Gym For You w Oświęcimu. Czyli de facto przez Agatę i Bartka Sopickich. To oni są tam odpowiedzialni za wieczorki saunowe, czy też organizację tego typu event-ów. Imprezę mikołajkową zorganizowali wspólnie z Kasią Brańką i Magdaleną Brańką. Cóż za miła niespodzianka, jakże żywo pamiętam ich seans z ubiegłorocznego Silesian Towel Fight, seans, którego sama nazwa obiecuje wiele, zwłaszcza dzieciom.

"Opowieści z Narnii", bo to o nim mowa, to aufguss, który przenosi widzów w świat magii, gdzie wyobraźnia nie zna granic. Był to pierwszy seans tego dnia. Nadszedł czas. W miejscu wejścia do sauny - szafa. Nasz uroczy faun zaprosił wszystkie dzieci, by przeszły przez jej drzwi. Tak i przeszły. I tyle ich widziałem. Drzwi się zamknęły, nastała cisza. Na szczęście to tylko moment. Za chwilę, słychać było, wydobywające się z szafy, dźwięki opowieści z Narnii. Minuty płynęły powoli, niespiesznie płynąć po cieplutkim powietrzu panującym w tej bajkowej krainie. Na szczęście, po niecałym kwadransie dzieci zaczęły powracać. Na czele z najmłodszą chyba uczestniczką tej imprezy. Moją córką. Pierwszy raz w życiu w saunie, a tu taka przygoda. Uwierzcie mi, tego się nie spodziewała. Uparta pięciolatka, nieufnie wysłuchała tłumaczeń o wszystkich zasadach panujących w saunie. Na wieść, że będzie musiała być bez stroju kąpielowego w jakimś tam pomieszczeniu, i to z innymi, bezpardonowo, pod publikę, epicko, przy wszystkich - rozbeczała się jakby jej kto misia podprowadził. Fakt, że cały czas może być w ręczniku, jakoś się przez te łzy nie przedostawał. Na pomoc przybył Bartek, przynosząc ze sobą duży pojemnik żelek. Okazało się, że bycie w centrum uwagi, gdy wszyscy są obok niej, zakłóca swobodny dostęp do łakoci. Urwała jak stała, nie trwało to dłużej niż 15 sekund. Przyziemne problemy się zakończyły, zaczęła się konsumpcja. Perspektywa seansu saunowego, nie wyglądała już tak źle. Można powiedzieć, że nawet słodko. 

Pół godziny przerwy, dzieciaki się schładzają pałaszują owoce, nawadniają. Czas szybko minął. Nadchodzi kolejny seans. Seans w klimacie Akademii Pana Kleksa. Dzieci w różnym wieku, część z nich piosenki zna i po cichu podśpiewuje. Seans przeprowadziła Agata. Zdaje się, że zanim się rozpoczął, do sauny wpadł Mikołaj.

Oczywiście w asyście pomocników. Dzieciaki się rozmarzyły, na szczęście jak to u Pana Kleksa, żartów nie ma. Czas na ciężką pracę w Akademii. Seans chyba ociupinkę cieplejszy. Dzieciaki wychodzą z rumieńcami na policzkach. Uśmiechnięte i zadowolone. Szybkie schłodzenie się i dalej do galaretek i owoców. Atmosfera trochę się rozluźniła, jak to przy dzieciach, gdy zaczynają się przyzwyczajać do nowego miejsca. A przed nami jeszcze dwa seanse. Kolejnym jest "O dwóch takich co ukradli księżyc". Szkoda, że nie byłem w saunie. Mało widziałem, ale zauważyłem, że siostry Brańki dobrze weszły w rolę. Człowiek się ani spostrzegł, a one już podwędziły zawieszony na ścianie księżyc. Ganiają po saunie z dużym worem, starając się uciec niepostrzeżenie. W tle pocięte dialogi z bajki tytułowej i rewelacyjny Lady Pank. Tej bajki moje dzieciaki nie znały. Takie czasy, co zrobić. Smutek ogarnia na samą myśl. Jest jednak nadzieja, ledwo wyszły z seansu, a już posypały się żądania o jej niezwłoczne zorganizowanie i puszczenie w domu. No po prostu serce rośnie. W przerwie kolejne odwiedziny. Mikołaj, bez brzucha ale z prawdziwą brodą, nie jakiś tam podrabianiec. Żadne dziecko za nią nie ciągnęło, ale gdyby któreś spróbowało, to zdziwienie murowane. Ostatni seans. "Kraina lodu". No tym dzieciaków zagiąć się nie da. Ciężko znaleźć takie, co tekstu na pamięć nie zna. Moje w każdym razie znają. Z ich punktu widzenia to strzał w dziesiątkę, swoisty "Bull's eye". Agata zagrała jak stary wyjadacz, który doskonale wie jak grać na emocjach małych fanów sauny. One na pewno tego seansu nie zapomną.

I tak zakończył się ten nietypowy dla moich dzieci wieczór mikołajkowy. Miałem trochę obaw o moją najmłodszą. Jak widać uzasadnionych, nie jest to egzemplarz, z którym da się negocjować. Jak się uprze to ciężko znaleźć na nią sposób. Na szczęście dziś (piszą to w dzień po imprezie), zapowiedziała, że jakbym ją chciał jeszcze do sauny wziąć, to ona się zastanowi. To jej sposób na powiedzenie, że jak jej nie wezmę to będę miał kłopoty, w oczach wyczytałem, że tematu drążyć nie należy... po prostu ... nie warto. Acha, no i obejrzała już bajkę "O dwóch takich co ukradli księżyc", choć przyznała, że scena z kradzieżą, którą widziała w saunie, podobała jej się bardziej ... również nie drążyłem. 

Słowem zakończenia. Na co dzień w Gym For You dzieci w saunie przebywać nie mogą. Tego typu impreza jest tam jednak organizowana w mikołaja oraz dzień dziecka. No i super. Cieszmy się z tego co mamy. Za pomysł, za realizację, za propagowanie kultury poprawnego saunowania wśród dzieci, należy się mikołajkowy medal. I to gdzie. W saunie przy siłowni. Bez wieloletnich tradycji i wyedukowanych saunowiczów. Teren zdawałoby się nieprzyjazny i trudny. Na szczęście Agata i Bartek śmiechem to zbywają i robią swoje. Kropla drąży skałę. A czym skorupka za młodu nasiąknie ...

Autor: Krzysiek dla poprawnesaunowanie.pl

Zdjęcia: Krzysiek

Turniej PTS Freestyle organizowany przez Polskie Towarzystwo Saunowe, zdążył wpasować się już na dobre w kalendarz najlepszych polskich imprez saunowych. Tym razem już po raz trzeci Saunamistrzowie stanęli w szranki w Łódzkiej Fali aby w bitwie na ręczniki zwyciężył najlepszy. 24 śmiałków z całej Polski w dwudniowej walce, współzawodniczyło w stylu wolnym i dostarczyli nam nie lada wrażeń.

Zawodnicy którzy zgłosili się do turnieju, zostali sparowani zgodnie z rankingiem znajdującym się na naszej stronie w taki sposób, aby w początkowym etapie w parze nie znaleźli się Saunamistrzowie z czołówki rankingu, choć zawodnicy z dalszych pozycji rankingu pozytywnie zaskakiwali i nie raz pokonali starych wyjadaczy.

Przed ceremoniami, zawodnicy, na diabelskiej maszynie autorstwa niejakiego Ixa, losowali zestawy muzyczno-zapachowe i mieli 15 minut na przygotowanie się do ceremonii. Podczas seansu, pierwsza i druga runda były dedykowane jednemu Saunamistrzowi,  trzecia to praca zespołowa, w celu porównania technik. Po ceremonii wszyscy zgromadzeni w saunie oddawali głosy na Saunamistrza, który ich zdaniem lepiej sprawił się na placu boju, pomagali również sędziowie, którzy czuwali nad zasadami bezpieczeństwa, oraz oceniali profesjonalizm Saunamistrzów. Wyniki prezentowane były po każdej ceremonii a drabinka uzupełniała się dostarczając nie lada emocji.

Przejdźmy jednak do sedna, czyli ceremonii, część spostrzeżeń próbowaliśmy przekazać Wam na gorąco kanałem Facebook. Nie sposób jednak było i jest oddać całość emocji, jakimi byliśmy targani podczas ceremonii.

Pierwsza tura, czyli 1/8 finału w pierwszej połowie dnia to w dużej mierze nowe twarze i powiew świeżości, nie odstawali swoimi umiejętnościami od swych starszych i bardziej doświadczonych kolegów. Największymi perełkami tego dnia okazali się Radosław Sieraj, który przeszedł przez kwalifikacje jak burza i zatrzymał się dopiero w półfinałowej walce z zeszłorocznym Mistrzem. Ogromny podziw wzbudził również Gustaw Sielicki który trafił na niesamowicie dysponowanego Mateusza Kupińskiego. Mateusz tego dnia pokazał ogromną klasę, wg mnie ten występ był nawet lepszy niż finałowy niedzielny pojedynek z Damianem. Gustaw mimo że dwoił się i troił nie był w stanie powstrzymać pędzącego Mateusza, który pokazał jak za dawnych lat niesamowitą szybkość, ale dodatkowo w połączeniu z doświadczeniem i dopracowanymi technikami. Nie można też pozostać biernym bardzo udanym ceremoniom Agaty Świstek, która przegrała jedynie z Damianem, ale również w świetnym stylu, widać tutaj ogromny potencjał i dużo frajdy z machania. Podobnie Ewelina Kobiałka która uległa jedynie swemu koledze z Chełma ale śpiewająco wywalczyła sobie miejsce w ćwierćfinale, pokonując Łukasza Matusiaka oraz Łukasza Zmyślonego, co było nie lada wyczynem. 

Jest jeszcze jeden moment wart wspominków, totalnie niezaplanowany, całkowicie freestyleowy występ Dominiki Wierzbickiej, Izabeli Krupy i Sebastiana Dziurskiego, czyli Tyskiej ekipy, która w poza turniejowej ceremonii, zrobiła prawdziwe show w saunie, takie występy chcemy oglądać, zabawa, wspaniała atmosfera i piękny styl.

Niedzielne ceremonie, to już ósemka najlepszych i jeszcze większe emocje, Saunamistrzowie prześcigali się w pomysłach, aby uatrakcyjnić swój występ, sędziowie przypatrywali się dokładnie, aby wychwycić elementy ceremonii pozwalające na wytypowanie lepszego, temperatura wzrastała. Gdy przyszedł kulminacyjny moment i pozostały ostatnie dwie ceremonie, wiele zależało od muzyki jaką zafundował zwariowany DJ, była to ogromna próba dla najlepszych Saunamistrzów, którą wygrał ostatecznie Mateusz Kupiński w pojedynku z zeszłorocznym Mistrzem Freestyle, Damianem Rurarzem. Zeszłoroczny drugi Vicemistrz Vasyl Hrebinnyk, oddał natomiast swoje miejsce niesamowitemu Radosławowi Sierajowi z Chełmskiego Parku Wodnego.

Kolejna edycja PTS Freestyle przyjęta została jeszcze cieplej niż zeszłoroczna, ilość chętnych do walki Saunamistrzów i w tym roku, przewyższyła możliwości dwudniowej imprezy. Może w przyszłym roku uda się rozszerzyć tą formułę, aby jeszcze więcej śmiałków sprawdziło swoje siły w tym jakże widowiskowym turnieju, mimo braku przebrań czy historii, nie brakuje tu emocji i ducha walki. Wręcz przeciwnie, Saunamistrzowie skupiają się na tym co najważniejsze, porządnym dogrzaniu saunowiczów i pokazaniu swych najlepszych stron jako gospodarz sauny.

Dziękujemy organizatorom, saunowiczom oraz oczywiście saunamistrzom za dwa dni pośród saunakrejzoli. Dzięki wspaniałej fotorelacji z ręki niezastąpionego Ryszarda Raka, oraz wideorelacji Kamila Świątka oraz Sławomira Mastka, jeszcze długi czas będziemy mogli wracać do wspomnień do trzeciej edycji PTS Freestyle.

Autor: Marcin dla poprawnesaunowanie.pl

Zdjęcia: Ryszard  Rak www.fotorak.com.pl

PTS Classic to pierwszy turniej zorganizowany przez Polskie Towarzystwo Saunowe 3 lata temu, dotychczasowe edycje zaskarbiły sobie wielu fanów, zarówno pośród Saunamistrzów jak i saunakrejzoli z całej Polski. W tym roku po raz pierwszy postanowiono rozszerzyć formułę i zamiast dwudniowej imprezy w jednym obiekcie mamy 3 turnieje kwalifikacyjne, w Tychach, Gorzowie i Rudzie Śląskiej, oraz finał w Łodzi w którym wystąpią najlepsze ósemki oraz zeszłoroczne podium.

Zeszłej soboty miałem okazję ponownie odwiedzić świetny obiekt saunowy w Tychach, tym razem Saunarium w Wodnym Parku Tychy musiało zmierzyć się z organizacją turnieju saunowego, mogę teraz stwierdzić że ekipa stanęła na wysokości zadania i imprezę można zaliczyć do bardzo udanych.

Rekrutacja w tym roku, mimo rozszerzenia formuły ponownie została zamknięta przed czasem i nie wszyscy którzy chcieli mogli zmierzyć się w klasycznym turnieju Saunamistrzów, do Tychów udało się zakwalifikować zarówno doświadczonym Saunamistrzom, jak i tym mniej obytym w turniejach ale i tacy dostarczali nam wiele przyjemności podczas swoich ceremonii.

Niestety nie dane nam było zobaczyć wszystkich, ale to co widzieliśmy było swoistym przekrojem tego co można było zobaczyć podczas turnieju.

Zacznijmy od wspaniałej spokojnej i przemyślanej ceremonii zwycięzcy Jacka Pyrzyńskiego. Saunamistrz z Term Krakowskich zaprezentował nam spokojny i klimatyczny seans, nie było tutaj nic przypadkowego, ze spokojem na początku powoli, podnoszona była temperatura, aby w ostatniej rundzie dać popalić i dogrzać każdego spragnionego Saunamistrza. Wspaniale odczuwalne aromaty, podstawowe efektywne techniki wspomagane jedynie efektownymi wstawkami okazały się strzałem w dziesiątkę, uniknięcie błędów zaowocowało pierwszym miejscem na podium. 

Mimo że poza podium, ale na finał zasłużyła Weronika Kącka, która również we wspaniałej spokojnej ceremonii pięknie zatańczyła nam "z dygnięciem"  do muzyki w klimatach nordyckich (tak mi to przynajmniej brzmiało, niestety nie znam wykonawcy, z góry przepraszam jeśli źle się wsłuchałem ale raczej skupiałem się na wizji :) ). Zabrakło tutaj troszkę wykończenia i doświadczenia, ale po dopracowaniu kilku elementów może być wiele lepiej, bo jest potencjał.

Do finału niestety nie dostała się ekipa z Chełma, a zarówno Radek jak i Emilka byli wg mnie pewniakami do pierwszej ósemki. Nie było jednak tego czegoś co podczas ostatniego PTS Freestyle pozwoliło im na wysokie pozycje. Niestety nie ustrzegli się od błędów a tutaj mieli tylko jedną szansę na pokazanie wszystkiego co potrafią, zabrakło trochę szczęścia i lepszego planu na ceremonię, trzymam jednak kciuki że wyciągną z tej przygody cenne wskazówki i w kolejnych turniejach zobaczymy ich ponownie w najwyższej formie, bo wiem co potrafią. 

Dziękujemy jeszcze raz każdemu kto przyczynił się do sukcesu kolejnej edycji turnieju PTS Classic. Liczymy że ten udany turniej zapoczątkuje zwyczaj organizowania tego typu imprez w Tychach, ponieważ jest tutaj duża ilość energii (co widać po wspaniałych zdjęciach autorstwa Rysia)  którą trzeba się podzielić. Wszystkich prawdziwych saunamaniaków zapraszamy na kolejne kwalifikacje w Sauna Olimpia oraz w Aquadromie, oraz oczywiście na finał w łódzkiej Fali.

Autor: Marcin dla poprawnesaunowanie.pl

Zdjęcia: Ryszard  Rak www.fotorak.com.pl