Ostatnia już runda eliminacyjna do finału PTS Classic odbyła się w kuźni Saunamistrzów, Rudzkim Aquadromie.

Obiekt ten jest prekursorem turniejów saunowych, skusiło to wielu początkujących Saunamistrzów do spróbowania swych sił w klasycznym turnieju, nie zabrakło jednak również bardzo doświadczonych Mistrzów Ręcznika.


Na dobry początek Marcin Starostka zafundował nam pobudkę. Na piec powędrowały moje ukochane cytrusy a na koniec kawusia. Była to dobra zapowiedź tego co będziemy mogli obejrzeć podczas ostatnich kwalifikacji. Zapewne wynik byłby jeszcze lepszy gdyby nie użyte efektowne techniki podpadające pod show, co akurat w tej formule jest zabronione.

Wielu Saunamistrzów jednak o tym zapomina, lub nawet nie zdaje sobie sprawy gdyż na co dzień to ich naturalny efektowny styl.

Kolejni Saunamistrzowie dawali z siebie wszystko, choć stres wynikający z pierwszego występu na turnieju czasem zaburzał odbiór to tacy Saunamistrzowie jak Ewelina czy Paweł u których nie zabrakło ani ciepła ani pasji a po prostu trochę luzu i doświadczenia wrócą za rok z ulepszonym warsztatem.

Tak naprawdę to o to tutaj właśnie chodzi aby popełniać błędy ale wyciągać z tego wnioski i cały czas kształcić się. Wielu Saunamistrzów zaczynało od porażek które dawały im motywację i stawali się Mistrzami w swym fachu.

 

Kulminacyjnym punktem turnieju, bo na samym półmetku, okazał się występ Grzegorza Przymyka. Zabrał nas on w podróż po egzotycznych krajach oferując nam nie tylko piękne wspaniałe wyczuwalne aromaty cytrusów i przypraw ale też niesamowite synchro z muzyką. Piękne rytmiczne trzaśnięcia ręcznika i efektywne potężne podmuchy zagwarantowały mu, jak się później okazało, najlepsze miejsce na podium. Gratulujemy!

Cała załoga Aquadromu czyli piękne panie Viktoria, Ania i Marcelina, oraz wieńczący turniej stary wyga Robert, spisali się jak przystało na gospodarzy Kuźni Talentów. Wspaniały występ pełnej gracji Viktorii, mimo bardzo spokojnej, wręcz usypiającej muzyki, to była prawdziwa uczta dla oka. Robert natomiast to była precyzja w każdym calu, widać ogrom pracy w przygotowaniu każdego elementu ceremonii, kilka drobnych błędów jednak przesądziło o zajęciu drugiego miejsca. Pamiętajmy jednak że to dopiero eliminacje i to w finale trzeba będzie odkryć wszystkie karty, aby stanąć w szranki z najlepszymi  całej Polski Saunamistrza i w stylu klasycznym.

 

Dziękujemy organizatorowi -Polskiemu Towarzystwu Saunowemu, gospodarzowi oraz całej jego ekipie - Aquadrom, sponsorowi głównemu - firma Bassau, oraz wszystkim którzy przyczynili się do sukcesu tej wspaniałej imprezy. Wyrazy uznania wędrują do Saunamistrzów którzy dostarczyli nam emocji i sędziów którzy w pocie czoła wyłonili niesamowitą ekipę 27 zawodników. Już 7 marca zmierzą się oni w Łódzkim Aquaparku Fala o miano Mistrza PTS Classic 2020. Już w tej chwili serdecznie zapraszamy na to wydarzenie.

 

Autor: Marcin dla poprawnesaunowanie.pl

Zdjęcia: Ryszard  Rak www.fotorak.com.pl

PTS Classic to pierwszy turniej zorganizowany przez Polskie Towarzystwo Saunowe 3 lata temu, dotychczasowe edycje zaskarbiły sobie wielu fanów, zarówno pośród Saunamistrzów jak i saunakrejzoli z całej Polski. W tym roku po raz pierwszy postanowiono rozszerzyć formułę i zamiast dwudniowej imprezy w jednym obiekcie mamy 3 turnieje kwalifikacyjne, w Tychach, Gorzowie i Rudzie Śląskiej, oraz finał w Łodzi w którym wystąpią najlepsze ósemki oraz zeszłoroczne podium.

Zeszłej soboty miałem okazję ponownie odwiedzić świetny obiekt saunowy w Tychach, tym razem Saunarium w Wodnym Parku Tychy musiało zmierzyć się z organizacją turnieju saunowego, mogę teraz stwierdzić że ekipa stanęła na wysokości zadania i imprezę można zaliczyć do bardzo udanych.

Rekrutacja w tym roku, mimo rozszerzenia formuły ponownie została zamknięta przed czasem i nie wszyscy którzy chcieli mogli zmierzyć się w klasycznym turnieju Saunamistrzów, do Tychów udało się zakwalifikować zarówno doświadczonym Saunamistrzom, jak i tym mniej obytym w turniejach ale i tacy dostarczali nam wiele przyjemności podczas swoich ceremonii.

Niestety nie dane nam było zobaczyć wszystkich, ale to co widzieliśmy było swoistym przekrojem tego co można było zobaczyć podczas turnieju.

Zacznijmy od wspaniałej spokojnej i przemyślanej ceremonii zwycięzcy Jacka Pyrzyńskiego. Saunamistrz z Term Krakowskich zaprezentował nam spokojny i klimatyczny seans, nie było tutaj nic przypadkowego, ze spokojem na początku powoli, podnoszona była temperatura, aby w ostatniej rundzie dać popalić i dogrzać każdego spragnionego Saunamistrza. Wspaniale odczuwalne aromaty, podstawowe efektywne techniki wspomagane jedynie efektownymi wstawkami okazały się strzałem w dziesiątkę, uniknięcie błędów zaowocowało pierwszym miejscem na podium. 

Mimo że poza podium, ale na finał zasłużyła Weronika Kącka, która również we wspaniałej spokojnej ceremonii pięknie zatańczyła nam "z dygnięciem"  do muzyki w klimatach nordyckich (tak mi to przynajmniej brzmiało, niestety nie znam wykonawcy, z góry przepraszam jeśli źle się wsłuchałem ale raczej skupiałem się na wizji :) ). Zabrakło tutaj troszkę wykończenia i doświadczenia, ale po dopracowaniu kilku elementów może być wiele lepiej, bo jest potencjał.

Do finału niestety nie dostała się ekipa z Chełma, a zarówno Radek jak i Emilka byli wg mnie pewniakami do pierwszej ósemki. Nie było jednak tego czegoś co podczas ostatniego PTS Freestyle pozwoliło im na wysokie pozycje. Niestety nie ustrzegli się od błędów a tutaj mieli tylko jedną szansę na pokazanie wszystkiego co potrafią, zabrakło trochę szczęścia i lepszego planu na ceremonię, trzymam jednak kciuki że wyciągną z tej przygody cenne wskazówki i w kolejnych turniejach zobaczymy ich ponownie w najwyższej formie, bo wiem co potrafią. 

Dziękujemy jeszcze raz każdemu kto przyczynił się do sukcesu kolejnej edycji turnieju PTS Classic. Liczymy że ten udany turniej zapoczątkuje zwyczaj organizowania tego typu imprez w Tychach, ponieważ jest tutaj duża ilość energii (co widać po wspaniałych zdjęciach autorstwa Rysia)  którą trzeba się podzielić. Wszystkich prawdziwych saunamaniaków zapraszamy na kolejne kwalifikacje w Sauna Olimpia oraz w Aquadromie, oraz oczywiście na finał w łódzkiej Fali.

Autor: Marcin dla poprawnesaunowanie.pl

Zdjęcia: Ryszard  Rak www.fotorak.com.pl

Turniej PTS Freestyle organizowany przez Polskie Towarzystwo Saunowe, zdążył wpasować się już na dobre w kalendarz najlepszych polskich imprez saunowych. Tym razem już po raz trzeci Saunamistrzowie stanęli w szranki w Łódzkiej Fali aby w bitwie na ręczniki zwyciężył najlepszy. 24 śmiałków z całej Polski w dwudniowej walce, współzawodniczyło w stylu wolnym i dostarczyli nam nie lada wrażeń.

Zawodnicy którzy zgłosili się do turnieju, zostali sparowani zgodnie z rankingiem znajdującym się na naszej stronie w taki sposób, aby w początkowym etapie w parze nie znaleźli się Saunamistrzowie z czołówki rankingu, choć zawodnicy z dalszych pozycji rankingu pozytywnie zaskakiwali i nie raz pokonali starych wyjadaczy.

Przed ceremoniami, zawodnicy, na diabelskiej maszynie autorstwa niejakiego Ixa, losowali zestawy muzyczno-zapachowe i mieli 15 minut na przygotowanie się do ceremonii. Podczas seansu, pierwsza i druga runda były dedykowane jednemu Saunamistrzowi,  trzecia to praca zespołowa, w celu porównania technik. Po ceremonii wszyscy zgromadzeni w saunie oddawali głosy na Saunamistrza, który ich zdaniem lepiej sprawił się na placu boju, pomagali również sędziowie, którzy czuwali nad zasadami bezpieczeństwa, oraz oceniali profesjonalizm Saunamistrzów. Wyniki prezentowane były po każdej ceremonii a drabinka uzupełniała się dostarczając nie lada emocji.

Przejdźmy jednak do sedna, czyli ceremonii, część spostrzeżeń próbowaliśmy przekazać Wam na gorąco kanałem Facebook. Nie sposób jednak było i jest oddać całość emocji, jakimi byliśmy targani podczas ceremonii.

Pierwsza tura, czyli 1/8 finału w pierwszej połowie dnia to w dużej mierze nowe twarze i powiew świeżości, nie odstawali swoimi umiejętnościami od swych starszych i bardziej doświadczonych kolegów. Największymi perełkami tego dnia okazali się Radosław Sieraj, który przeszedł przez kwalifikacje jak burza i zatrzymał się dopiero w półfinałowej walce z zeszłorocznym Mistrzem. Ogromny podziw wzbudził również Gustaw Sielicki który trafił na niesamowicie dysponowanego Mateusza Kupińskiego. Mateusz tego dnia pokazał ogromną klasę, wg mnie ten występ był nawet lepszy niż finałowy niedzielny pojedynek z Damianem. Gustaw mimo że dwoił się i troił nie był w stanie powstrzymać pędzącego Mateusza, który pokazał jak za dawnych lat niesamowitą szybkość, ale dodatkowo w połączeniu z doświadczeniem i dopracowanymi technikami. Nie można też pozostać biernym bardzo udanym ceremoniom Agaty Świstek, która przegrała jedynie z Damianem, ale również w świetnym stylu, widać tutaj ogromny potencjał i dużo frajdy z machania. Podobnie Ewelina Kobiałka która uległa jedynie swemu koledze z Chełma ale śpiewająco wywalczyła sobie miejsce w ćwierćfinale, pokonując Łukasza Matusiaka oraz Łukasza Zmyślonego, co było nie lada wyczynem. 

Jest jeszcze jeden moment wart wspominków, totalnie niezaplanowany, całkowicie freestyleowy występ Dominiki Wierzbickiej, Izabeli Krupy i Sebastiana Dziurskiego, czyli Tyskiej ekipy, która w poza turniejowej ceremonii, zrobiła prawdziwe show w saunie, takie występy chcemy oglądać, zabawa, wspaniała atmosfera i piękny styl.

Niedzielne ceremonie, to już ósemka najlepszych i jeszcze większe emocje, Saunamistrzowie prześcigali się w pomysłach, aby uatrakcyjnić swój występ, sędziowie przypatrywali się dokładnie, aby wychwycić elementy ceremonii pozwalające na wytypowanie lepszego, temperatura wzrastała. Gdy przyszedł kulminacyjny moment i pozostały ostatnie dwie ceremonie, wiele zależało od muzyki jaką zafundował zwariowany DJ, była to ogromna próba dla najlepszych Saunamistrzów, którą wygrał ostatecznie Mateusz Kupiński w pojedynku z zeszłorocznym Mistrzem Freestyle, Damianem Rurarzem. Zeszłoroczny drugi Vicemistrz Vasyl Hrebinnyk, oddał natomiast swoje miejsce niesamowitemu Radosławowi Sierajowi z Chełmskiego Parku Wodnego.

Kolejna edycja PTS Freestyle przyjęta została jeszcze cieplej niż zeszłoroczna, ilość chętnych do walki Saunamistrzów i w tym roku, przewyższyła możliwości dwudniowej imprezy. Może w przyszłym roku uda się rozszerzyć tą formułę, aby jeszcze więcej śmiałków sprawdziło swoje siły w tym jakże widowiskowym turnieju, mimo braku przebrań czy historii, nie brakuje tu emocji i ducha walki. Wręcz przeciwnie, Saunamistrzowie skupiają się na tym co najważniejsze, porządnym dogrzaniu saunowiczów i pokazaniu swych najlepszych stron jako gospodarz sauny.

Dziękujemy organizatorom, saunowiczom oraz oczywiście saunamistrzom za dwa dni pośród saunakrejzoli. Dzięki wspaniałej fotorelacji z ręki niezastąpionego Ryszarda Raka, oraz wideorelacji Kamila Świątka oraz Sławomira Mastka, jeszcze długi czas będziemy mogli wracać do wspomnień do trzeciej edycji PTS Freestyle.

Autor: Marcin dla poprawnesaunowanie.pl

Zdjęcia: Ryszard  Rak www.fotorak.com.pl

02.05.2019 Dzień pierwszy klasyfikacji

 Wszyscy fani sauny czekali na te dni z niecierpliwością. Wiemy doskonale co tegoroczni Saunamistrzowie wykonali w eliminacjach czyli w Pucharze Polski 2019. Ale doświadczenie podpowiada nam, że nie można się tym sugerować. Każdy zły seans można poprawić, każdy dobry seans można zepsuć. Dobry pomysł na seans to bardzo dużo, ale gdy Saunamistrz ma zły dzień, lub gdy coś mu podczas wykonania nie pójdzie. To nic już mu nie pomoże. Punkty same uciekają. No nic zobaczymy. Emocje rosną. Dzień pierwszy. Będzie się działo. Zapraszamy wszystkich. Naszym zdaniem nie ma lepszego miejsca na spędzanie majówki niż Termy Rzymskie. Widzimy się w saunie !

 

14:00 MARCIN CIESIELSKI - TERMY MALTAŃSKIE 

"THE SHOEMAKER"

 Zrobiłem wszystko by zdążyć na ten seans. Nie zawiodłem się. Marcin jest w tym roku w świetnej formie. To uczucie gdy Wiesz, że uczestniczysz w czymś wyjątkowym, było przy mnie cały czas. Seans przemyślany w całości, od wejścia po samo wyjście. Ścieżka dźwiękowa towarzyszy nam od samego początku. Kakofonia dźwięków. Znajdujemy się w zakładzie szewskim, z boku obserwując przy pracy podstarzałego już szewca. Człowieka, dla którego praca to całe życie. Wkłada w nią całe serce. Jest opanowany, wie co robi. Na co dzień wiek wdaj się mu we znaki. Jednak przy pracy, przy reparacji butów, przypomina sobie młodzieńcze lata. Obserwować go przy nich to prawdziwy zaszczyt i przykład dla młodszego pokolenia. To właśnie jest oprawą tego świetnego seansu. Ciesiel pokazał nim, że takie podejście do pracy, można też przenieść na grunt sauny. Seans był wykonany z mistrzowską precyzją. Nic tu nie było pozostawione przypadkowi. Muzyka bardzo delikatna, po której ręcznik Marcina płynie jak jacht po spokojnym jeziorze. Bardzo uspokajający, prosty w odbiorze, bez zbędnych fajerwerków, bez zbędnego show. To jego siła. 
Wielkie gratulacje. 

 "Są tacy co potrafią, a są tacy, co nie potrafią. I w tym cała rzecz" Kubuś Puchatek

  

15:30 JACEK SAKOSIK - COLUMNA MEDICA

"ROZBITEK / CASTAWAY"

 No i stało się. No i się nasz Saunamistrz doigrał. Tak imprezował po Sauna Cup, tak zapił, że podczas powrotu do domu. Płynąc przez zdradliwe wody, rozbił się na bezludnej wyspie. Przez długi czas nie widząc ratunku. Nagle w oddali pojawił się statek, płynął jednak za daleko, nie było szans by spostrzegł naszego rozbitka. Ale od czego ręcznik, od czego techniki machania. Tak i rozpalił ognisko i przy pomocy znaków dymnych, wywijając umiejętnie płachtami, sowicie polewając drwa płynem o nazwie "to nie rum", udało mu się przywołać statek. Szkoda, że piracki. No ale stało się. Miejmy tylko nadzieję, że zostanie zniewolony przy pracy nad pirackim piecem. Dając uciechę wszystkim na statku. Jacek pokazał się nam z dobrej strony. Nie żałował ciepła, jego techniki były efektywne, a seans zadowolił saunowiczów.

 

16:15 DAMIAN SOŁTYSIK/DAMIAN BIAŁAS  - TERMY RZYMSKIE  

"OCZYSZCZENIE / PURIFICATION"

 Jesteśmy już po seansie gospodarzy. Damian z kolegą Damianem. Jeden jest Faraonem, drugi wybiera się na wycieczkę do Egiptu. Niechcący budzi śpiącego od tysiącleci Faraona. Na jego szczęście to nie jest nie szczęście. Faraon postanowił przyuczyć go do tego czym sam słynął za życia. Chciał zrobić z niego Saunamistrza. Kilka zasad musiał opanować. Musi być gorąca. Musi być strasznie. A ciepło nie powinno być marnowane. Musiał nauczyć się pracy ręcznikiem, tak by jego nowy pan był zadowolony. Tak by wszyscy w Egipcie byli zadowoleni. Sam seans był bardzo dynamicznie rozmachany. Damian Białas, robi to już bardzo szybko i skutecznie. Na ciepło na pewno nikt na tym seansie nie narzekał. Szkoda tylko, że chłopaki tak mało pograli tematem, myślę, że seans dużo by zyskał jakby jego część "teatralna" było bardziej dopracowana. Nie mniej jednak brawa za niezłą pracę ręcznikiem.

 

17:00 KACPER DANISIEWICZ - PARK WODNY WROCŁAW 

"CINEMA ITALIANO"

 "Żarty na bok, jak powiedział król Dezmod, gdy wśród uczty goście nagle zaczęli sinieć i umierać." - Wiedźmin.

No właśnie, żarty na bok. Kto jak kto, ale jeśli chodzi Kacpra, to o jakoś jego seansu nie trzeba się martwić. Ten chłopak to kopalnia pomysłów i wielki talent. Chciało by się powiedzieć, że jest jak Midas, czego się nie tknie, w złoto się zamieni. Nie sądzę jednak by była to prawda. Nic nie jest za darmo. Z tego co wiem, to każdy seans okupiony jest ciężką pracą. Kacper wkłada wiele przygotowań i przemyśleń by wszystko miało seans i składało się w jedną spójną całość. A wykonanie, no cóż. Robi to z taką lekkością i gracją, że obserwowanie go przy pracy to prawdziwa przyjemność. W seansie wcielił się w rolę Włoskiego twórcy filmowego. Który niejako z zaskoczenia, został zmuszony do napisania scenariusza do kolejnego filmu. Nie miał nic przygotowanego, ale od czego głowa na karku. Zasiadł do maszyny i zaczął pisać. W między czasie szukając swojej muzy, którą szukał wśród publiczności. Wabiąc ją włoską muzyką i nęcąc zalotnymi ruchami ręcznika. Nic dodać nic ująć. 

 

 

17:45 MATEUSZ KUPIŃSKI / DAWID BONKOWSKI - SAUNA OLIMPIA

"Lekcja Humanitaryzmu"

 Dobra, chłopaki nas troszkę zaskoczyli. Zmiana seansu to nie jest to czego się spodziewałem. Zamiast "In Time" otrzymaliśmy lekcję humanitaryzmu. Do sauny weszło dwóch całkiem różnych ludzi. Jeden to margines społeczny. Biedny, bez pracy, żebrzący na ulicy. Całkowicie bez pieniędzy. Drugi, zamożny, z sukcesami. Inwestor z pełnym kontem bankowym. W saunie obserwujemy jak zmienny potrafi być los. Jak łatwo nasze życie może się zmienić. Okazuje się, że nasi bohaterowie zamienili się rolami. Nie celowo. Na skutek zawirowań losu. Na szczęście Dawid (ten w roli biednego na początku) pamiętał jeszcze jak to jest być na dnie. Wyciągnął pomocną dłoń do potrzebującego. Technicznie, seans jest oczywiście na bardzo wysokim poziomie. Panowie to mistrzowie w swym fachu. Szybki ręcznik Mateusza i przepiękne techniki Dawida komponują się na prawdę ciekawie. Mogliby tylko więcej pograć tematem. Wprowadzić więcej gry aktorskiej i interakcji między sobą, tego nigdy za wiele. Wydawało się, że będzie mało pracy w Team-ie, na szczęście, na końcu mieliśmy niezły popis tego jak można ze sobą współpracować. Piękne wymiany ręcznikiem i troszkę synchronów. To jest właśnie to co lubimy w Team-ach.

 

 

19:15 LUIZA SZYMCZAK / KONRAD WESOŁEK - TERMY MALTAŃSKIE

"DYBUG - NA POGRANICZU ŚWIATÓW/ DYBUG - BETWEEN WORLDS"

 Co by to były za mistrzostwa bez historii miłosnej. I nie mówię tu o tym co się dzieje w kuluarach. Tylko o seansie saunowym z miłością w tle. Na szczęście jest to temat, który nigdy się nie nudzi, a zrealizować go można na milion sposobów. Luiza i Konrad przedstawili nam swoją wersję. Pokazali, że miłość może przekroczyć wszystkie granice. Nawet konszachty z ciemnymi mocami nie są tu przeszkodą. Nasza zakochana para została rozdzielona. Rodzina miała co do nich inne plany. On, nie chciał się z tym pogodzić. Zawarł pakt z diabłem. Wcielił się w Dybuga. Naszym Saunamistrzom udało się wytworzyć przyjemny wschodni klimat. Świetna muzyka, dobre kostiumy. Technicznie temu seansowi niczego nie brakowało. Oboje bardzo dobrze znają się na swojej robocie. Ręcznik robi dokładnie to czego planują (no dobra raz upadł, ale kogo to obchodzi). Były synchrony i przeżuty oraz dopasowanie do muzyki. Ja i inni uczestniczy tego seansu bawiliśmy się naprawdę świetnie.

 

 

 

20:00 SYLWESTER PACZEŚ 

"W DRODZE DO PIEKŁA/HIGHWAY TO HELL"

 Sylwester zabrał nas na niezłą rockową imprezę. Zatwardziały motocyklista. Kocha prędkość i piękne motocykle. Uległ nieszczęśliwemu wypadkowi. Otarł się o śmierć. By tego uniknąć musiał zawrzeć pakt z diabłem. Dzięki temu przeżył. Zapłacił za to wysoką cenę. Diabeł cały czas go prześladował. Ale uparty Sylwek, postanowił Pana Diabła przechytrzyć i go unicestwić. Uknuł więc spisek. Zwabił gadzinę do sauny i urządził mu prawdziwą rzeź niewiniątek. Diable myślało, że w cieple nic mu się nie stanie. Niby nie. Ale ... to było takie piekiełko, którego nawet on nie wytrzymał. Sylwester pokazał się tym seansem z bardzo dobrej strony. Klimat całkiem niezły. Mroczny i złowieszczy. Technicznie też całkiem fajnie. Seans podobał się chyba wszystkim, zwłaszcza amatorom mocniejszego uderzenia w głośnikach.

 

20:45 DAMIAN RURARZ/MACIEJ ZACZYK/ZBYSZEK OWCZAREK - FA SKY TOWER

"SZARE MIRAŻE / GRAY MIRAGE"

 "Mężczyzn gubi ambicja. Oni zawsze chcą tego o czym wiedzą, że to niemożliwe i nieosiągalne. " Wiedźmin - Chrzest Ognia.

Andrzej Sapkowski nie mógł się bardziej mylić. Przynajmniej pomyłką jest stwierdzenie tego w przypadku tej trójki. Wyznaczyli sobie cel. Odległy, trudny, wydawało by się, nie do osiągnięcia. Jednak co się dzieje, gdy zbierze się do jednej drużyny ludzi tak piekielnie utalentowanych, kipiących pomysłami i pozytywną energią. No co, jak to co. Wybucha. To jest ekipa, która poszerza granice. Za nic sobie ma konwenanse. Jak w saunie zachcą sobie, zabrać nas do muzeum lotnictwa. To nas zabiorą do muzeum lotnictwa k@3#^&*a jego m@$ć. I tak właśnie było tym razem. Zaprawdę powiadam wam, nie będzie wam w życiu dane oglądać zbyt wielu takich seansów. Dla tego trąba ten, kogo tu nie ma. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że pokazali innym drogę. A ci inni ją dostrzegą i będą umieli nią podążać. Zobaczymy. Aaaaa no i technicznie. Technicznie to miazga była w ogóle. Nie ze względu na przecudne techniki, to nie jest siła tego seansu. Chodzi raczej o choreografię, o zawarte gagi i sposób zachowania się saunamistrzów. A prawdziwą perełką jest Zbysiu. Który zdaje się, że wykonał zadanie na 150%. Nic więcej nie powiem, bo mi słów braknie na finały. ... .



 

 

21:30 DAWID BONKOWSKI - SAUNA OLIMPIA

"PACYFKA / PEACE SYMBOL"

 Idealny seans na sam koniec. Bączuś w swojej najlepszej odsłonie. To co on robi to jest czysta magia. Ja przynajmniej czuję się jak zaczarowany. Zrelaksowany i zaczarowany w jednym. Aktualnie chyba nikt nie jest w stanie wprowadzić tak unikatowego klimatu w saunie jak Dawid. Nie umniejszając innym oczywiście. Chodzi mi o to, że wypracował już swój własny wyjątkowy styl. Styl, który uwodzi i rozluźnia. Tantryczne odczucia są więc nie do opisania. Fakt, że pod kątem AWM temu seansowi brakuje gry aktorskiej i większej interakcji z tematem. Mam jednak odczucie, że gdyby Dawid tak zrobił ten seans by troszkę stracił na jakości. Moim zdaniem, jest dokładnie taki jak być powinien. Byłem na nim już kilka razy i nie dość mi ciągle. Nie dość mi i nie dość wszystkim, którzy choć raz na nim byli. Dawid rób tak jak Ci serce dyktuje. Masz wielu fanów, a mnie wśród nich. Mam nadzieje, że będę miał okazję widzieć go jeszcze w finałach. Wielkie dzięki.

 

 

 

03.05.2019 Dzień drugi klasyfikacji

 

Tym seansem zakończyliśmy pierwszy dzień zmagań. Idealny seans na koniec. Był to dzień spędzony na świetnych seansach. Wśród wielu znajomych i całej rodzinki saunowej. Apetyt nam się tylko zaostrzył. Na szczęście dzisiaj  mamy piątek. Lista startowa na dzień dzisiejszy napawa optymizmem. Dużym optymizmem. Większość tych seansów widziałem na Sauna Cup 2019 także wiem czego się spodziewać. A wiadomo, że każdy z nich będzie dzisiaj jeszcze lepszy. W końcu to Mistrzostwa Polski. Zapraszamy wszystkich, którzy mają okazje tu być. Nie ma chyba lepszego sposobu na spędzenie tej zimnej majówki.

10:15 DAMIAN BIAŁAS - TERMY RZYMSKIE 

"WYTAŃCZYĆ MARZENIA/LET'S DANCE THE DREAMS"

 Damian zaskoczył nas czymś nowym. Seansem o marzeniach. Do sauny wszedł Junior, głuchoniemy chłopak, którego marzeniem jest taniec. Wpadł na pomysł pokazanie się na turnieju tanecznym. Przedstawił się wszystkim ładnie i zaczął swój taniec. A zamiast partnerki ręcznik miał. A wywijał nim bez opamiętania. Jeśli chodzi o temat to mogło by go troszkę być więcej. Na szczęście Damian nadrabiał technikami. A są na prawdę niczego sobie. Siły i energii to mu na prawdę nie brakuje. Jest go wszędzie pełno. Dużo różnorodnych technik, jedno i dwu ręcznych. Do tego kilka całkiem ciekawych rzutów. Dobry początek tego dnia.

  

11:00 VIKTORIA GLASNER/ŁUKASZ ZMYŚLONY - AQUADROM

"ŻONA IDEALNA / PERFECT WIFE"

 Łoooooł, po prostu Łoooooł. Nie wierze, że ten seans zrobił na mnie takie wrażenie. Widziałem go już chyba trzeci raz i do tej pory ten seans był po prostu inny. Ojjjj zmieniło się, temat i gra aktorska polepszyła się kilkukrotnie. Teraz ten seans jest po prostu świetny. Bardzo dużo interakcji w parze, dużo nawiązań do tematu. Oboje bawią się nim, co rusz nawiązując do menu głównego. Historia małżeńska w krzywym zwierciadle. Łukasz pokazał nam "co" mu się trafiło. Na początku, żona, która nie przydaje się w domu. Wydaje wszystkie pieniądze na ciuchy i perfumy. Po prostu dramat. Ale jest na to sposób. Upgrade. Dostaliśmy nową Viktorię. Bardzo seksowną, chętną do pomocy i prac domowych. Pierwszą rzecz od której zaczęła to praca ręcznikiem. Łukasz był na prawdę zadowolony. Świetny seans. Warto było w niego inwestować. Gratulacje.

 

11:45 MARCIN ROGOZIŃSKI  - TERMY MALTAŃSKIE

"THE PERSISTENCE OF MEMORY"

 Surrealizm, marzenia senne i majaki. Tym właśnie uraczył nas Stachu. Włożył dużo pracy w przedstawioną historię. Na prawdę czuło się nierealistyczne podejście do tematu. Czas się załamywał. Wszystko było jakby z innej bajki. Saunamistrz przeprowadził nas przez jego sny. Sny twórcze i surrealistyczne. Takie właśnie powinny być, by osiągnąć sukces jako artysta malarz. Udało mu się wprowadzić niespotykany zbyt często klimat. Mi osobiście takie seanse bardzo się podobają. Szkoda tylko, że miało się wrażenie, że Marcin troszkę się w saunie nie zmieścił. Duży ręcznik zrobił mu małego psikusa i od tego momentu coś się zmieniło. Nie potrzebnie. Seans jest niesamowity. Cieszy oko i chęć zaspokojenia artystycznych potrzeb. Jeden z moich ulubionych z Sauna Cup, myślę, że teraz na Mistrzostwach będzie podobnie. Mam nadzieję, że wejdzie do finałów i zobaczymy go w troszkę innej odsłonie. Takiej na jaką zasługuje tak świetny seans.

 

12:30 DOROTA POGORZELSKA/KAMIL CZUBAK - AQUA SPA & SAUNARIUM REDA 

"WOJOWNIK ZIEMI/EARTH WARRIOR"

 Ten seans jest zdecydowanie inny niż wszystkie. I bardzo dobrze. Dorota z Kamilem pokazali nam, że można inaczej. Oboje zdecydowanie czują ten klimat, czują ducha sauny. Który według nich powiązany jest z ziemią i naturą. My, saunowicze, jesteśmy dla nich drzewami, tak też się do nas zwracali. Natura pod umiera, jest zanieczyszczona, ludzie o nią nie dbają. Zdecydowanie kroczymy w stronę katastrofy. Na szczęście nasi Saunamistrzowie mają na to rozwiązanie. Jest nim Mag, który swoimi czarami potrafi uczynić byśmy zrozumieli, że inwestycja w naturę, to inwestycja w naszą przyszłość. Mi tylko brakowało troszkę ciepła. Jeszcze jedno zdrowe polanie i było by super. Bardzo ciekawy i pozytywny seans.



 

13:15 HUGO PUSTUŁKA - TERMY RZYMSKIE 

"RAP GOD"

 Eminem. Rap God. Temat przewodni Hugo. Ten młody Saunamistrz pokazał się dzisiaj z bardzo dobrej strony. Dużo świetnych technik, mało błędów i temat, który do niego pasuje jak ulał. Muzyka hip hopowa jako tło seansu też spisuje się całkiem nieźle. Widać było po publice bujające się w rytm muzyki ciała. Byliśmy świadkami drogi Eminema do sławy. Od nieśmiałego chłopaka, żyjącego w nieciekawej dzielnicy, przez początkującego rapera, który wygrywa rapowe bitwy po artystę, który osiągnął niesamowity sukces komercyjny. Hugo, swoimi technikami podkreślał bit w głośnikach. Widać, że tą muzykę czuje całkiem nieźle, a historia Eminama nie jest mu obca. Seans, zdecydowanie należał do tych, na które każdy chętnie poszedł by po raz drugi. Zobaczmy, może będziemy mogli uczestniczyć w nim w sobotę na finałach. Świetny seans, świetnie zapowiadającego się młodego Saunamistrza.

"Everybody has goals, aspirations or whatever, and everybody has been at a point in their life where nobody believed in them" - Eminem

  

14:45 EWA WAWRZYNIAK - TERMY MALTAŃSKIE

"MY, TONYA"

No i nam Ewka seansik usmażyła. Nie wiem jak Ona to zrobiła ale to wykonanie było jeszcze lepsze od poprzedniego. Historia była świetnie przedstawiona i zagrana. Ewa wyglądała jak w swoim żywiole. "Scena" na prawdę jej pasuje. Przynajmniej wyglądała tak jakby była w swoim żywiole. Tonya Harding to światowej sławy łyżwiarka o bardzo bogatym życiorysie. Zdobywała wysokie tytuły. Była też ich pozbawiana. W młodości była martretowana przez matkę. Zmuszona do trenowania ponad swoje siły. I to wszystko Ewa chciała nam przekazać. Wiele z tego się udało. Podczas wykonywania technik raczyła nas ciągłym kontaktem wzrokowym, uśmiechała się i uwodziła swoimi ruchami. Ewa to utalentowana Saunamistrzyni, ma osobowość sceniczną, świetnie się rusza i pięknie wygląda. Czy można chcieć czegoś więcej od seansu ?

"I was told my whole life, you're fat, you're ugly, you're never going to amount to be anything." Tonya Harding

Aaaaa, jeśli chodzi o zdjęcie. Ewa to ta urocza dziewczyna po lewej:)

 

16:15 MATEUSZ KUPIŃSKI - SAUNA OLIMPIA

"ŚWIĄTECZNY CUD/CHRISTMAS MIRACLE"

 Wzruszająca i chwytająca za serce historia dziecka, którego ojciec zginął w wypadku samochodowym. Udało mu się jednak, wrócić na jakiś czas do swojego syna. Zrobił to w postaci Bałwana. Zima jednak wkrótce się skończy, bałwan się roztopi. A więc cały ten czas trzeba spędzić nie tylko na zabawie ale też na pożegnaniach. Mati zazwyczaj znany jest z szybkiej pracy ręcznikiem. Jednak w tym seansie dał się pokazać z innej strony. Bardzo często nawiązywał do tematu, grał i bawił się historią. Przyznam się szczerze, że bardzo mi się w tej roli podoba. Takie właśnie seanse nam się podobają. Zobaczymy tylko co z tym zrobią sędziowie. Po za historią, mogliśmy zobaczyć bardzo dużo ciekawych technik, zdaje się, że wszystko co trzeba było pokazane. Świetny duży ręcznik, rzuty i praca dwoma ręcznikami. Był to bardzo interesujący seans.

 

17:00 KRZYSZTOF HOLECZEK/HUGO PUSTUŁKA - TERMY RZYMSKIE

"BRATERSKA WIĘŹ/BROTHERHOOD"

 Rodzina jakich wielu. Dwóch braci, którzy ciągle się o coś spierają. Na przemian kłócą się i godzą. Kochają się i nienawidzą. Bardzo ważną rolę w ich życiu spełnia Mama. Jest dla nich najważniejszą osobą na świecie. Jak byli mali, uczyła ich i się nimi opiekowała. Starała się przekazać im wiele nauk życiowych. Chciała by wiedzieli jak mają postępować w życiu. Bracia dorośli, poszli w swoją stronę. Pokłócili się o pieniądze, co spowodowało, że ich kontakt się urwał. Pewnego dnia oboje otrzymali telefon z tą samą, bardzo złą wiadomością. Ich mama źle się czuje. Znajduje się w szpitalu. Po latach spotkali się przy jej łóżku. Zrozumieli, że w życiu nic nie jest tak ważne jak rodzina. Saunamistrzowie wczuli się w swoje role całkiem nieźle. Historię podtrzymywali ciągłymi monologami, to w języku polskim, to w angielskim. Myślę, że dzięki temu sędziowie też mogli wszystko dokładniej zrozumieć. Ich sposób machania był podobny, dostaliśmy kilka fajnych synchronów i rzutów. Seans był spokojny i ckliwy. Myślę, że wszystkim się podobał.



 

 

17:45 ANNA KLUCZYŃSKA - FA SKY TOWER 

"PONAD CHMURAMI/ABOVE THE SKY"

 Ten seans jest jak wino. Im starszy tym lepszy. Ania na prawdę się postarała. To co cechuje Anię to dbanie o najdrobniejsze detale. Nic tu nie jest pozostawione samemu sobie. Każdy element dekoracji, drobne niuanse takie jak dym samolotu. Płacz po utracie bliskiego. Wszystko to jest dokładnie tam gdzie powinno i kiedy powinno. Jak zwykle przy tak dokładnym scenariuszu na seans, pojawia się pytanie. Czy dało będzie się nad tym zapanować i wszystko zrealizować. Czy jak coś pójdzie nie tak, to czy wpłynie to na resztę seansu. No i okazuje się, że Ani udało się to wszystko udźwignąć. Stanęła na wysokości zadania. Jej ręcznik dwoił się i troił. Rozprowadzał powietrze jak szalony. Nasza Saunamistrzyni jest prawdziwą "mistrzynią" ręcznika. Bardzo fajnie się ogląda to co ona wyprawia mając ten kawałek "szmaty" w rękach. Udało jej się nas wszystkich zaczarować. Teraz pozostaje jedno pytanie. Jak ocenią ten seans sędziowie ?

 

 

 

19:15 DAMIAN RURARZ - BINKOWSKI RESORT 

"SHOW MUST GO ON"

 Damian Rurarz to prawdziwy ekspert w dawkowaniu napięcia. Ma szósty zmysł do wyboru tematów. Umie bawić publiczność jak mało kto. Niczym prawdziwy wodzirej prowadził nas za rękę przez część z życia Frieddiego Mercurego. Jest to na prawdę coś co trzeba zobaczyć przynajmniej raz w życiu. Seans niesamowicie klimatyczny i treściwy. Nikt chyba nie miał wątpliwości czego jest świadkiem. Uniwersalność level expert. To już trzecie wykonanie tego seansu, które maiłem przyjemność oglądać. Każde troszkę inne, ale ciężko porównać. Cały czas mi się podoba. Mam dużą nadzieję, że zobaczę go jeszcze raz jutro na finałach. Nie mogę przemilczeć też części technicznej tego seansu. Damian poczęstował nas solidną dawką świetnie wykonanych trików. Pizza na dwie ręce, z trudnymi przekładkami. Rzut dwoma ręcznikami jednocześnie. No i bardzo dobry duży ręcznik. Ogromna większość planu została zrealizowana. Jednak na pewno da się go jeszcze podkręcić. Czekam z niecierpliwością dnia jutrzejszego. Jestem pewny, że będziemy mieć powtórkę.

"I'm just a musical prostitute, my dear" - Freddie Mercury

  

20:00 MARCIN CIESIELSKI/PIOTR SIKORSKI/MARCIN ROGOZIŃSKI - TERMY MALTAŃSKIE

"BĘKARTY SAUNY 2: GENEZA/SAUNA BASTARDS 2: ORIGINS"

 Żarty się skończyły. Myślałem, że wczorajszy wykon kojotów jest nie do doścignięcia. Teraz już nie jestem taki pewny. Mam nadzieje, że jutro się tego dowiemy w bezpośrednim starciu. Bękarty dotrzymują kroku i pędzą z przytupem. Nie chciałbym znaleźć się na ich drodze. Chłopaki odrobili swoją lekcję i dodali wiele od siebie. Wyszło wręcz rewelacyjnie. Ilość synchronów była powalająca. Praca włożona w te wszystkie gagi i smaczki w seansie była wręcz nieludzka. Każda runda jest perfekcyjnie dopracowana. Wykonanie nie gorsze. Czuje się na prawdę szczęściarzem, że mogłem w tym uczestniczyć. Okazuje się, że Bękarty wywodzą się z Wikingów. Pokazali nam, jak to wszystko się zaczęło. Na jakich charakterach został wykuty ich byt. To było czasy, w których liczyła się siła i niezłomność woli. Trzeba było przemierzać morza by zdobywać nowe ziemie i niewolników. Budować łodzie, liczyć się z wieloma nieszczęściami podczas przepraw. Wszystko to przy niesamowitej pracy ręcznikiem, zgraniu wręcz szablonowemu. Proszę państwa, jeśli każdy seans byłby tak rozplanowany i zrealizowany to świat byłby lepszym miejscem. Na Odyna jak im to dobrze weszło. Amen. Tfu ... na psa urok, żeby nie zapeszyć.

"We fight. That is how we win, and that is how we die." - Ragnar Lothbrok

 

20:00 KAROLINA JARZĄBEK - TERMY CHOCHOŁOWSKIE

"MAGIC OF FREEDOM"

 Znajdujemy się w pokoju dziecięcym. Patrzymy na małą lalkę, która ma ludzkie marzenia. Czas spędza wśród pluszowych misiów, marząc o innym życiu. Myśląc o planach wychodzących poza świat, który zna całe życie. Przez okno w pokoju poznała świat. Jest świadoma tego, że można prowadzić inne życie. Poznawać żywe stworzenia, zwierzęta, ludzi. Zwiedzając wiele ciekawych miejsc. Seans opowiada o jej marzeniach. Karolina pokazała nam prawdziwy kunszt Saunamistrza, godny Mistrzyni Świata. W saunie poruszała się jak baletnica, wyglądało to jakby wszystko przychodziło jej z wielką łatwością. Pląsała po saunie jak baletnica po scenie. Ręcznik wydawał się jak zaczarowany. Światła do niego przypięte, niczym gwiazdy, uwodziły i oczarowywały wszystkich saunowiczów. Świetna robota. Gratulacje.



Dwa dni zmagań za nami. Wiemy już kto będzie walczył w jutrzejszych finałach. To były trudne zmagania. Poziom bardzo wysoki. Pozostaje tylko cieszyć się, że najlepsze z nich będą jeszcze jutro. Ten dzień zapowiada się wyśmienicie. Nie możemy się doczekać.

 

 

 

Finały / Finals / Das Finale

 Nareszcie nadszedł ten dzień. Najważniejszy dzień w życiu saunowym naszego kraju. Mistrzostwa Polski Saunamistrzów. Zapraszamy na naszą relację.

10:30 KRZYSZTOF HOLECZEK - TERMY RZYMSKIE 

"BEJNAMIN BUTTON"

 Temat przewodni to opowieść o człowieku, który choruje na specyficzną i rzadką chorobę. Benjamin Button urodził się w ciele starca. Czas leci, a jego ciało młodnieje. Brzmi to dosyć dziwnie, może nawet ciekawie. Lecz zapewniam was. Jeśli życie Benjamina jest takie, jak pokazał to Krzysztof, to uwierzcie mi. Nie jest to życie usłane różami. Jako dziecko "starzec" nie może sobie znaleźć nikogo do zabawy. Inne dzieci go wyśmiewają. Seans pokazał nam, że jego życie to raczej pasmo smutku i żałości. Krzysiu przede wszystkim zrobił bardzo cieplutki seans. Czego wczoraj raczej brakowało. Ciągle nawiązywał do tematu. Opowiadał nam historię w każdym możliwym momencie. Wykonał przy tym dużo ciekawych technik czym zachwycił wszystkich uczestników. Świetny seans.

 

 

 

11:15 SYLWIA KAMIŃSKA-KONKOL/WOJCIECH DRAGA - FUNDACJA PGE ENERGIA CIEPŁA 

"THE PHANTOM OF THE OPERA"

 Sylwia z Wojtkiem przedstawili nam historię utalentowanej sopranistki operowej, która jest obsesją genialnego muzyka. Geniusz ten ma zdeformowane ciało, dla tego znany jest pod pseudonimem "Upiór w operze" - w tej roli oczywiście Wojtek. Dwoi się i troi by zwrócić uwagę pięknej sopranistki. Uwodzi ją. Flirtują razem podczas wykonywania seansu. Seans jest niesamowicie klimatyczny. Muzyka operowa przemieszana z Nightwish robi na prawdę świetną robotę. Drobnej Sylwii udało się zapanować na Upiorem saunowym. Przeprowadzili razem wiele udanych synchronów czym wzbudzili gromkie brawa wśród publiczności. Widziałem ten seans w różnym jego stadium i muszę przyznać, że jego wersja finalna jest naprawdę bardzo przyjemna w odbiorze.Świetna robota. 

  

12:00 HUGO PUSTUŁKA - TERMY RZYMSKIE

"RAP GOD"

 Marshall Mathers szerzej znany jako Eminem czy też Slim Shady. To o nim właśnie jest seans, który wykonał Hugo. Eminem to aktualnie najlepiej sprzedający się artysta na świecie. Hip Hop zaprowadził go na sam szczyt sławy. Jego kariera jest właśnie u szczytu. Na pewno inspiruje młode pokolenia. Czego przykładem jest właśnie nasz Saunamistrz. Trzeba mu przyznać, że wybrał dobrze, w końcu dotarli razem do finałów Mistrzostw Polski. Udało się tym seansem podkręcić atmosferę. Publiczność gibała się na seansie niczym w transie. Liczne gratulacje po seansie jak i w trakcie, świadczą o tym dobitnie. Aż strach się bać co będzie w przyszłości. Hugo rozwija się w niesamowitym tempie, jest coraz lepszy technicznie, świetnie czuje saunę i potrafi zaaranżować seans tak, że jest ciekawy w odbiorze. To jest przepis na doskonałego Saunamistrza. Gratulujemy dotarcia do finałów. Czekamy na wyniki !

 

12:45 MARCIN CIESIELSKI/PIOTR SIKORSKI/MARCIN ROGOZIŃSKI - TERMY MALTAŃSKIE

"BĘKARTY SAUNY2;GENEZA/SAUNA BASTERDS 2: ORIGINS"

 Bękarty w akcji. Znowu narozrabiali. Przemierzają świat "krzewiąc" kulturę saunową. "Krzewiąc" to takie ładne słowo. Nie do końca adekwatne. Napadają na sauny i inne łaźnie. Przywłaszczają wszystko co ma wartość. Przyprawy korzenne, miksy zapachów. Na jednym z wypadów natrafili na kompas. Dzięki niemu mogli zaplanować dalszą ekspansje. Tak i wyruszyli na wyprawę morską w poszukiwaniu nowych krain i możliwości. Poruszają się "w ciemności" :). Niezauważenie, cicho i skrycie. "Mroczny" klimat posłużył im do wytworzenia klimatu grozy i trwogi. Dopadną każdego niepoprawnego saunowicza, nic ich nie powstrzyma. "W ciemności" widzą jak koty, nic nie ujdzie ich uwadze. Jednak jedna z wypraw zakończyła się niepowodzeniem. Rozbili się o górę lodową. Powrócili do domu by planować nową wyprawę. Saga trwa, oczekujemy kolejnej części. Strzeżcie się wszyscy. Nie wiadomo czym to się skończy.
Mimo przeciwności losu i braku światła. Seans był świetny. Gratulujemy umiejętności trzymania nerwów na uwięzi.

"You know, Utivich? I think this just might be my masterpiece." - Aldo Raine.



 

13:30 MATEUSZ KUPIŃSKI - SAUNA OLIMPIA 

"ŚWIĄTECZNY CUD/CHRISTMAS MIRACLE"

 A u Mateusza po staremu. Wysoki poziom techniczny. Bardzo dużo ciekawych i trudnych technik, spowodowało, że dostawał brawa dosłownie co chwila. Jego seans jest bardzo ckliwy i smutny. Opowiada o utracie ojca, który tak kochał syna, że udało mu się zorganizować powrót na ziemie. Na kilka miesięcy, pod postacią bałwana, przybył do domu swojego syna, by móc z nim spędzić troszkę czasu. Wszystko to po to, by móc się z nim odpowiednio pożegnać. Mateusz gra tematem, ciągle do niego nawiązuje. Dozuje napięcie i umiejętnie prowadzi nas przez całą historię. Świetny seans. Gratulujemy udziału w finałach.

 

 

 

14:15 KRZYSZTOF HOLECZEK/HUGO PUSTUŁKA - TERMY RZYMSKIE 

"BRATERSKA WIĘŹ/BROTHERHOOD"

 Każdy kto ma rodzeństwo zna te chwile przekomarzania się z bratem/siostrą, odmienne charaktery rodzeństwa często prowadzą do burzliwych wymian zdań zakończonych nawet czasem czymś poważniejszym, jednakże zawsze gdy znajdziemy się w złej sytuacji, możemy liczyć na pomoc. Krzysiu i Hugo w swej historii przekazali właśnie wszystkie te emocje zarówno negatywne jak i pozytywne dogrzewając przy tym wspaniale. Krzysiu jako ten bardziej obowiązkowy i spokojny, Hugo rozrywkowy, żyjący chwilą. Mimo przeciwieństw wspaniale udawało im się zsynchronizować się w rytm fajnych kawałków, potwierdziły to udane przerzuty ręczników. Bardzo udany seans choć konkurencja jest dziś ogromna i liczy się każdy drobny szczegół.

  

15:00 ANNA KLUCZYŃSKA - FA SKY TOWER

"PONAD CHMURAMI/ABOVE THE SKY"

 Majstersztyk, to pierwsze słowo, które mi się nasuwa zaraz po wyjściu z seansu . Widziałem ten seans już 3 raz i zdecydowanie było to najlepsze wykonanie. Widać tutaj, że Saunamistrzyni wkłada olbrzymią pracę w samodoskonalenie. Zbiera uwagi i co najważniejsze wciela je w życie. Muzyka w tym seansie robi niesamowity klimat. Każdy ruch i gest jest nią podyktowany. Seans trzyma za serce przez cały czas. Widzowie oglądają go z wielkim zainteresowaniem, co poniektórzy z otwartymi szeroko oczami, bez mrugnięcia okiem, aby żadna chwila im nie umknęła. Świetnie wymachany seans, co więcej mam wrażenie, że Saunamistrzyni dobrze bawiła się razem ze wszystkimi. Wiadomo, że najlepsze seanse to takie, na których Saunamistrz się bawi, a to był taki seans. Wielkie dzięki za dużo emocji i dużo radości. 

 

15:45 MATEUSZ KUPIŃSKI/DAWID BONKOWSKI - SAUNA OLIMPIA

"LEKCJA HUMANITARYZMU"

 Życie to pasmo zmiennych wydarzeń. Czasem przytrafiają się nam chwile szczęścia, czasem mamy pecha. Wszyscy przychodzimy nadzy na ten świat. W teorii mamy równe szanse. Nie jest tak jednak. Na starcie każdemu z nas rozdano inne karty. Musimy niby grać tak by ugrać jak najwięcej. By być szczęśliwym. Dawidowi się nie poszczęściło. Jest biedny, nie ma nawet co zjeść. Jednak ma dobre serce, podzieliłby się nawet ostatnim kawałkiem chleba. Mateusz za to, wiedzie bardzo dostanie, ma dużo pieniędzy. Do tej pory mu się szczęściło. Jednak fortuna kołem się toczy. U naszych bohaterów zatoczyła właśnie pełne koło. Mateusz utracił swój majątek na złych transakcjach finansowych, natomiast Dawid wygrał w totka. Na szczęście nie zostawił brata w potrzebie. Podzielił się wygraną. Chłopaki podczas wykonywania seansu zrobili nam prawdziwy pokaz umiejętności Saunamistrzowskich. Mają świetne techniki, dobrze czują saunę. Ciepło wzrastało równomiernie. Świetnie się bawiłem na tym seansie. Dzięki wielkie.



 

 

16:30 MARCIN CIESIELSKI- TERMY MALTAŃSKIE 

"THE SHOEMAKER"

 Proszę państwa. Jeśli to nie jest istota Aufguss WM, seansu multimedialno-teatralnego, to ja już nie wiem co. Ten seans jest po prostu esencją tego co mi się podoba w seansach. Moim zdaniem ma on dokładnie to, co spowodowało, że nasi wielcy Saunamistrzowie zdobywali Mistrzostwo Świata. Każda sekunda jest zaplanowana, przemyślana, rozpisana na akty, zagrana i wymachana. Marcin zaczął seans na lekkim wkurzeniu (to pewnie po egipskich ciemnościach zaserwowanych Bękartom), potem jego humor przeszedł w ... je2#@%ć to. Lecę Va Banque. Na Odyna, to chyba było najlepsze co mogło się przydarzyć. Uwierzcie mi, w tym roku nie zobaczycie lepszego seansu solowego. Słowami tego się nie da opisać.  Ilość tych wszystkich smaczków, które Marcin nam zaserwował. To już nie było tylko podtrzymywanie tematu. Gra pomiędzy rundami to jedno. Fakt doskonała, ale to nie wszystko. Sposób w jaki Marcin się zachowywał. Jak grał pod muzykę, jak się poruszał, jak flirtował z publicznością. On nie machał w tempo, to tempo podporządkowało się temu co On robił. Jest to, moim zdaniem, zdecydowanie najlepszy seans solowy tego roku. Marcin, chylę czoła. Trzymam kciuki i życzę dalszych sukcesów z tym seansem. Do zobaczenia w saunie.

 

 

 

17:15 VIKTORIA GLASNER/ŁUKASZ ZMYŚLNY - CHOCHOŁOWSKIE TERMY 

"ŻONA IDEALNA/PERFECT WIFE"

"Ożeń się, mówią, będzie super, mówią" Chyba każdy kawaler słyszy te słowa co najmniej sto razy w swoim życiu. Nie inaczej było z Łukaszem. Jedni ulegają. Inni zostają żelaznymi kawalerami. Co człowiek to historia. Łukasz dał się złapać w te sidła. Czy żałował choćby przez chwilę, czy chciałby cofnąć czas ... no oczywiście, że tak. Dobrze to on nie trafił. Trafiła mu się taka "baba", że biedny, odchodził od zmysłów. Nic tylko przesiadywałaby w salonie piękności, robiąc paznokcie czy nową fryzurę. Wszystkie pieniądze męża wydaje bez opamiętania. O gotowaniu, sprzątaniu, czy nawet seksie mógł chłopina zapomnieć. Na szczęście udało mu się wprowadzić w niej pewne zmiany. Upload był chytrze zaplanowany. Viktoria zmieniła się w modelową żonę. Oboje zaczęli tworzyć świetną parę. Razem spędzali czas. Robili seanse saunowe, razem pasjonując się machaniem ręcznikiem. Wymyślali coraz to nowe triki i synchrony. Szkoda tylko, że na wskutek przypadku, wirus jakiś czy co. Viktoria wróciła do stanu poprzedniego. Bardzo smutna historia. Za to seans super. I tak trzymać.

  

18:00 KAROLINA JARZĄBEK - CHOCHOŁOWSKIE TERMY

"MAGIC OF FREEDOM"

Tytuł nie jest dobrany przypadkiem. Ten seans jest po prostu bajeczny. Magiczny i fantastyczny. Karolina wykreowała przed nami historię jak z baśni Andersena. Taki klimat mogła wytworzyć tylko ona. Zamknięta w czterech ścianach lalka, która marzy o lepszym świecie. Chce się bawić i tańczyć na łąkach, w otwartej przestrzeni pod gwiaździstym niebem. Marzy o magii wolności. Ten seans jest tak dobry z wielu powodów. Po pierwsze jest dobrze przedstawiony. Intro mieliśmy po angielsku, z bardzo dobrym angielski co jeszcze nie jest tak powszechne. Pomysł - lalka baletnica mająca marzenia o wolności. Przygotowanie sauny i muzyka. Wszystko w bajecznych, magicznych klimatach. No i oczywiście wykonanie. Trzeba przyznać, że Karolina jest jakby stworzona do tej roli. Bardzo dziękujemy za ten seans.

 

18:45 DAMIAN RURARZ/MACIEJ ZACZYK/ZBYSZEK OWCZAREK - FA SKY TOWER

"SZARE MIRAŻE/GRAY MIRAGE"

 Co to dużo mówić. Po raz kolejny mam wrażenie, że właśnie widziałem najlepszy seans na świcie. Przynajmniej w drużynie jest to chyba prawda. Brak mi już słów na ten seans. Za każdym razie to samo. Szczękę trzeba zbierać prosto z podłogi. Chłopaki wykonali ogrom pracy. A jak wiadomo praca popłaca. Na tym seansie mieliśmy tego dowód. Świetna historia, genialny wstęp. Trzech Saunamistrzów, którzy jak aktorzy w teatrze, odegrali przed nami zabawną opowieść. Od samego początku byliśmy jej częścią. Utożsamialiśmy się z głównym bohaterem rybakiem, przed którym rozgrywają się jego rozterki życiowe. Jest skromnym rybakiem, któremu podoba się szare życie. Jednak coś mu szepce do ucha, stara się odwieźć go od uczciwej pracy, chce zmian. Jednak z tyłu głowy, jego sumienie stoi na straży, toczy walkę z podżegaczem i tą walkę wygrywa. Dzięki czemu, w finalnej scenie, rybak wraca do żony. Która, jak to one, wita go, tak jak gdyby sam król do domu zawitał :). Wielkie gratulacje. Wszystkie zachwyty nad tym seansem są w pełni zasłużone. Życzę powodzenia na Mistrzostwach Świata.



 

 Mistrzostwa Polski Saunamistrzów 2019 w Termach Rzymskich możemy powoli uznać za zakończone. To były wspaniałe 3 dni. Poziom tegorocznych seansów był niesamowity. Saunamistrzowie w tym roku dopisali. Widać było ciężką pracę włożoną w przygotowania i treningi. Obserwowaliśmy te seanse przez cały sezon. To wielka przyjemność obserwować jak ewoluują. Niektóre z nich przeszły ogromną metamorfozę by dotrzeć aż tu. Czy opłaciła się ta praca. Ja ze swojej perspektywy mogę jasno powiedzieć, że opłaciła się. Mam też nadzieje, że dalsze losy kilku z tych seansów, będą równie ciekawe. Przed nami Mistrzostwa Świata. Przed Saunamistrzami otwierają się nowe możliwości. Od teraz wszystko jest możliwe. 

 

 

 

 

Zdjęcia. Jak zawsze rewelacyjny Ryszard Rak oraz śmiało depczący mu po piętach Zbyszek Włóka.

06.XII.2019. Mikołaj. Ja, jak każdy rodzic w Polsce i nie tylko, stoję przed trudnym wyborem. Gdzie tym razem wybrać się z dziećmi. Musi być wyjątkowo, musi być Mikołaj. Dla nich ten dzień jest wyjątkowy. Czasy są takie, że do wyboru jest naprawdę wiele. Rynek każdego miasta oferuje jakieś atrakcje, każda galeria czy większy sklep, kina, teatry ... Do wyboru, do koloru. Na szczęście jest coś dla maniaków sauny. Dzięki informacji na facebook-u, dowiedziałem się o imprezie realizowanej przez Gym For You w Oświęcimu. Czyli de facto przez Agatę i Bartka Sopickich. To oni są tam odpowiedzialni za wieczorki saunowe, czy też organizację tego typu event-ów. Imprezę mikołajkową zorganizowali wspólnie z Kasią Brańką i Magdaleną Brańką. Cóż za miła niespodzianka, jakże żywo pamiętam ich seans z ubiegłorocznego Silesian Towel Fight, seans, którego sama nazwa obiecuje wiele, zwłaszcza dzieciom.

"Opowieści z Narnii", bo to o nim mowa, to aufguss, który przenosi widzów w świat magii, gdzie wyobraźnia nie zna granic. Był to pierwszy seans tego dnia. Nadszedł czas. W miejscu wejścia do sauny - szafa. Nasz uroczy faun zaprosił wszystkie dzieci, by przeszły przez jej drzwi. Tak i przeszły. I tyle ich widziałem. Drzwi się zamknęły, nastała cisza. Na szczęście to tylko moment. Za chwilę, słychać było, wydobywające się z szafy, dźwięki opowieści z Narnii. Minuty płynęły powoli, niespiesznie płynąć po cieplutkim powietrzu panującym w tej bajkowej krainie. Na szczęście, po niecałym kwadransie dzieci zaczęły powracać. Na czele z najmłodszą chyba uczestniczką tej imprezy. Moją córką. Pierwszy raz w życiu w saunie, a tu taka przygoda. Uwierzcie mi, tego się nie spodziewała. Uparta pięciolatka, nieufnie wysłuchała tłumaczeń o wszystkich zasadach panujących w saunie. Na wieść, że będzie musiała być bez stroju kąpielowego w jakimś tam pomieszczeniu, i to z innymi, bezpardonowo, pod publikę, epicko, przy wszystkich - rozbeczała się jakby jej kto misia podprowadził. Fakt, że cały czas może być w ręczniku, jakoś się przez te łzy nie przedostawał. Na pomoc przybył Bartek, przynosząc ze sobą duży pojemnik żelek. Okazało się, że bycie w centrum uwagi, gdy wszyscy są obok niej, zakłóca swobodny dostęp do łakoci. Urwała jak stała, nie trwało to dłużej niż 15 sekund. Przyziemne problemy się zakończyły, zaczęła się konsumpcja. Perspektywa seansu saunowego, nie wyglądała już tak źle. Można powiedzieć, że nawet słodko. 

Pół godziny przerwy, dzieciaki się schładzają pałaszują owoce, nawadniają. Czas szybko minął. Nadchodzi kolejny seans. Seans w klimacie Akademii Pana Kleksa. Dzieci w różnym wieku, część z nich piosenki zna i po cichu podśpiewuje. Seans przeprowadziła Agata. Zdaje się, że zanim się rozpoczął, do sauny wpadł Mikołaj.

Oczywiście w asyście pomocników. Dzieciaki się rozmarzyły, na szczęście jak to u Pana Kleksa, żartów nie ma. Czas na ciężką pracę w Akademii. Seans chyba ociupinkę cieplejszy. Dzieciaki wychodzą z rumieńcami na policzkach. Uśmiechnięte i zadowolone. Szybkie schłodzenie się i dalej do galaretek i owoców. Atmosfera trochę się rozluźniła, jak to przy dzieciach, gdy zaczynają się przyzwyczajać do nowego miejsca. A przed nami jeszcze dwa seanse. Kolejnym jest "O dwóch takich co ukradli księżyc". Szkoda, że nie byłem w saunie. Mało widziałem, ale zauważyłem, że siostry Brańki dobrze weszły w rolę. Człowiek się ani spostrzegł, a one już podwędziły zawieszony na ścianie księżyc. Ganiają po saunie z dużym worem, starając się uciec niepostrzeżenie. W tle pocięte dialogi z bajki tytułowej i rewelacyjny Lady Pank. Tej bajki moje dzieciaki nie znały. Takie czasy, co zrobić. Smutek ogarnia na samą myśl. Jest jednak nadzieja, ledwo wyszły z seansu, a już posypały się żądania o jej niezwłoczne zorganizowanie i puszczenie w domu. No po prostu serce rośnie. W przerwie kolejne odwiedziny. Mikołaj, bez brzucha ale z prawdziwą brodą, nie jakiś tam podrabianiec. Żadne dziecko za nią nie ciągnęło, ale gdyby któreś spróbowało, to zdziwienie murowane. Ostatni seans. "Kraina lodu". No tym dzieciaków zagiąć się nie da. Ciężko znaleźć takie, co tekstu na pamięć nie zna. Moje w każdym razie znają. Z ich punktu widzenia to strzał w dziesiątkę, swoisty "Bull's eye". Agata zagrała jak stary wyjadacz, który doskonale wie jak grać na emocjach małych fanów sauny. One na pewno tego seansu nie zapomną.

I tak zakończył się ten nietypowy dla moich dzieci wieczór mikołajkowy. Miałem trochę obaw o moją najmłodszą. Jak widać uzasadnionych, nie jest to egzemplarz, z którym da się negocjować. Jak się uprze to ciężko znaleźć na nią sposób. Na szczęście dziś (piszą to w dzień po imprezie), zapowiedziała, że jakbym ją chciał jeszcze do sauny wziąć, to ona się zastanowi. To jej sposób na powiedzenie, że jak jej nie wezmę to będę miał kłopoty, w oczach wyczytałem, że tematu drążyć nie należy... po prostu ... nie warto. Acha, no i obejrzała już bajkę "O dwóch takich co ukradli księżyc", choć przyznała, że scena z kradzieżą, którą widziała w saunie, podobała jej się bardziej ... również nie drążyłem. 

Słowem zakończenia. Na co dzień w Gym For You dzieci w saunie przebywać nie mogą. Tego typu impreza jest tam jednak organizowana w mikołaja oraz dzień dziecka. No i super. Cieszmy się z tego co mamy. Za pomysł, za realizację, za propagowanie kultury poprawnego saunowania wśród dzieci, należy się mikołajkowy medal. I to gdzie. W saunie przy siłowni. Bez wieloletnich tradycji i wyedukowanych saunowiczów. Teren zdawałoby się nieprzyjazny i trudny. Na szczęście Agata i Bartek śmiechem to zbywają i robią swoje. Kropla drąży skałę. A czym skorupka za młodu nasiąknie ...

Autor: Krzysiek dla poprawnesaunowanie.pl

Zdjęcia: Krzysiek