02.05.2019 Dzień pierwszy klasyfikacji

 Wszyscy fani sauny czekali na te dni z niecierpliwością. Wiemy doskonale co tegoroczni Saunamistrzowie wykonali w eliminacjach czyli w Pucharze Polski 2019. Ale doświadczenie podpowiada nam, że nie można się tym sugerować. Każdy zły seans można poprawić, każdy dobry seans można zepsuć. Dobry pomysł na seans to bardzo dużo, ale gdy Saunamistrz ma zły dzień, lub gdy coś mu podczas wykonania nie pójdzie. To nic już mu nie pomoże. Punkty same uciekają. No nic zobaczymy. Emocje rosną. Dzień pierwszy. Będzie się działo. Zapraszamy wszystkich. Naszym zdaniem nie ma lepszego miejsca na spędzanie majówki niż Termy Rzymskie. Widzimy się w saunie !

 

14:00 MARCIN CIESIELSKI - TERMY MALTAŃSKIE 

"THE SHOEMAKER"

 Zrobiłem wszystko by zdążyć na ten seans. Nie zawiodłem się. Marcin jest w tym roku w świetnej formie. To uczucie gdy Wiesz, że uczestniczysz w czymś wyjątkowym, było przy mnie cały czas. Seans przemyślany w całości, od wejścia po samo wyjście. Ścieżka dźwiękowa towarzyszy nam od samego początku. Kakofonia dźwięków. Znajdujemy się w zakładzie szewskim, z boku obserwując przy pracy podstarzałego już szewca. Człowieka, dla którego praca to całe życie. Wkłada w nią całe serce. Jest opanowany, wie co robi. Na co dzień wiek wdaj się mu we znaki. Jednak przy pracy, przy reparacji butów, przypomina sobie młodzieńcze lata. Obserwować go przy nich to prawdziwy zaszczyt i przykład dla młodszego pokolenia. To właśnie jest oprawą tego świetnego seansu. Ciesiel pokazał nim, że takie podejście do pracy, można też przenieść na grunt sauny. Seans był wykonany z mistrzowską precyzją. Nic tu nie było pozostawione przypadkowi. Muzyka bardzo delikatna, po której ręcznik Marcina płynie jak jacht po spokojnym jeziorze. Bardzo uspokajający, prosty w odbiorze, bez zbędnych fajerwerków, bez zbędnego show. To jego siła. 
Wielkie gratulacje. 

 "Są tacy co potrafią, a są tacy, co nie potrafią. I w tym cała rzecz" Kubuś Puchatek

  

15:30 JACEK SAKOSIK - COLUMNA MEDICA

"ROZBITEK / CASTAWAY"

 No i stało się. No i się nasz Saunamistrz doigrał. Tak imprezował po Sauna Cup, tak zapił, że podczas powrotu do domu. Płynąc przez zdradliwe wody, rozbił się na bezludnej wyspie. Przez długi czas nie widząc ratunku. Nagle w oddali pojawił się statek, płynął jednak za daleko, nie było szans by spostrzegł naszego rozbitka. Ale od czego ręcznik, od czego techniki machania. Tak i rozpalił ognisko i przy pomocy znaków dymnych, wywijając umiejętnie płachtami, sowicie polewając drwa płynem o nazwie "to nie rum", udało mu się przywołać statek. Szkoda, że piracki. No ale stało się. Miejmy tylko nadzieję, że zostanie zniewolony przy pracy nad pirackim piecem. Dając uciechę wszystkim na statku. Jacek pokazał się nam z dobrej strony. Nie żałował ciepła, jego techniki były efektywne, a seans zadowolił saunowiczów.

 

16:15 DAMIAN SOŁTYSIK/DAMIAN BIAŁAS  - TERMY RZYMSKIE  

"OCZYSZCZENIE / PURIFICATION"

 Jesteśmy już po seansie gospodarzy. Damian z kolegą Damianem. Jeden jest Faraonem, drugi wybiera się na wycieczkę do Egiptu. Niechcący budzi śpiącego od tysiącleci Faraona. Na jego szczęście to nie jest nie szczęście. Faraon postanowił przyuczyć go do tego czym sam słynął za życia. Chciał zrobić z niego Saunamistrza. Kilka zasad musiał opanować. Musi być gorąca. Musi być strasznie. A ciepło nie powinno być marnowane. Musiał nauczyć się pracy ręcznikiem, tak by jego nowy pan był zadowolony. Tak by wszyscy w Egipcie byli zadowoleni. Sam seans był bardzo dynamicznie rozmachany. Damian Białas, robi to już bardzo szybko i skutecznie. Na ciepło na pewno nikt na tym seansie nie narzekał. Szkoda tylko, że chłopaki tak mało pograli tematem, myślę, że seans dużo by zyskał jakby jego część "teatralna" było bardziej dopracowana. Nie mniej jednak brawa za niezłą pracę ręcznikiem.

 

17:00 KACPER DANISIEWICZ - PARK WODNY WROCŁAW 

"CINEMA ITALIANO"

 "Żarty na bok, jak powiedział król Dezmod, gdy wśród uczty goście nagle zaczęli sinieć i umierać." - Wiedźmin.

No właśnie, żarty na bok. Kto jak kto, ale jeśli chodzi Kacpra, to o jakoś jego seansu nie trzeba się martwić. Ten chłopak to kopalnia pomysłów i wielki talent. Chciało by się powiedzieć, że jest jak Midas, czego się nie tknie, w złoto się zamieni. Nie sądzę jednak by była to prawda. Nic nie jest za darmo. Z tego co wiem, to każdy seans okupiony jest ciężką pracą. Kacper wkłada wiele przygotowań i przemyśleń by wszystko miało seans i składało się w jedną spójną całość. A wykonanie, no cóż. Robi to z taką lekkością i gracją, że obserwowanie go przy pracy to prawdziwa przyjemność. W seansie wcielił się w rolę Włoskiego twórcy filmowego. Który niejako z zaskoczenia, został zmuszony do napisania scenariusza do kolejnego filmu. Nie miał nic przygotowanego, ale od czego głowa na karku. Zasiadł do maszyny i zaczął pisać. W między czasie szukając swojej muzy, którą szukał wśród publiczności. Wabiąc ją włoską muzyką i nęcąc zalotnymi ruchami ręcznika. Nic dodać nic ująć. 

 

 

17:45 MATEUSZ KUPIŃSKI / DAWID BONKOWSKI - SAUNA OLIMPIA

"Lekcja Humanitaryzmu"

 Dobra, chłopaki nas troszkę zaskoczyli. Zmiana seansu to nie jest to czego się spodziewałem. Zamiast "In Time" otrzymaliśmy lekcję humanitaryzmu. Do sauny weszło dwóch całkiem różnych ludzi. Jeden to margines społeczny. Biedny, bez pracy, żebrzący na ulicy. Całkowicie bez pieniędzy. Drugi, zamożny, z sukcesami. Inwestor z pełnym kontem bankowym. W saunie obserwujemy jak zmienny potrafi być los. Jak łatwo nasze życie może się zmienić. Okazuje się, że nasi bohaterowie zamienili się rolami. Nie celowo. Na skutek zawirowań losu. Na szczęście Dawid (ten w roli biednego na początku) pamiętał jeszcze jak to jest być na dnie. Wyciągnął pomocną dłoń do potrzebującego. Technicznie, seans jest oczywiście na bardzo wysokim poziomie. Panowie to mistrzowie w swym fachu. Szybki ręcznik Mateusza i przepiękne techniki Dawida komponują się na prawdę ciekawie. Mogliby tylko więcej pograć tematem. Wprowadzić więcej gry aktorskiej i interakcji między sobą, tego nigdy za wiele. Wydawało się, że będzie mało pracy w Team-ie, na szczęście, na końcu mieliśmy niezły popis tego jak można ze sobą współpracować. Piękne wymiany ręcznikiem i troszkę synchronów. To jest właśnie to co lubimy w Team-ach.

 

 

19:15 LUIZA SZYMCZAK / KONRAD WESOŁEK - TERMY MALTAŃSKIE

"DYBUG - NA POGRANICZU ŚWIATÓW/ DYBUG - BETWEEN WORLDS"

 Co by to były za mistrzostwa bez historii miłosnej. I nie mówię tu o tym co się dzieje w kuluarach. Tylko o seansie saunowym z miłością w tle. Na szczęście jest to temat, który nigdy się nie nudzi, a zrealizować go można na milion sposobów. Luiza i Konrad przedstawili nam swoją wersję. Pokazali, że miłość może przekroczyć wszystkie granice. Nawet konszachty z ciemnymi mocami nie są tu przeszkodą. Nasza zakochana para została rozdzielona. Rodzina miała co do nich inne plany. On, nie chciał się z tym pogodzić. Zawarł pakt z diabłem. Wcielił się w Dybuga. Naszym Saunamistrzom udało się wytworzyć przyjemny wschodni klimat. Świetna muzyka, dobre kostiumy. Technicznie temu seansowi niczego nie brakowało. Oboje bardzo dobrze znają się na swojej robocie. Ręcznik robi dokładnie to czego planują (no dobra raz upadł, ale kogo to obchodzi). Były synchrony i przeżuty oraz dopasowanie do muzyki. Ja i inni uczestniczy tego seansu bawiliśmy się naprawdę świetnie.

 

 

 

20:00 SYLWESTER PACZEŚ 

"W DRODZE DO PIEKŁA/HIGHWAY TO HELL"

 Sylwester zabrał nas na niezłą rockową imprezę. Zatwardziały motocyklista. Kocha prędkość i piękne motocykle. Uległ nieszczęśliwemu wypadkowi. Otarł się o śmierć. By tego uniknąć musiał zawrzeć pakt z diabłem. Dzięki temu przeżył. Zapłacił za to wysoką cenę. Diabeł cały czas go prześladował. Ale uparty Sylwek, postanowił Pana Diabła przechytrzyć i go unicestwić. Uknuł więc spisek. Zwabił gadzinę do sauny i urządził mu prawdziwą rzeź niewiniątek. Diable myślało, że w cieple nic mu się nie stanie. Niby nie. Ale ... to było takie piekiełko, którego nawet on nie wytrzymał. Sylwester pokazał się tym seansem z bardzo dobrej strony. Klimat całkiem niezły. Mroczny i złowieszczy. Technicznie też całkiem fajnie. Seans podobał się chyba wszystkim, zwłaszcza amatorom mocniejszego uderzenia w głośnikach.

 

20:45 DAMIAN RURARZ/MACIEJ ZACZYK/ZBYSZEK OWCZAREK - FA SKY TOWER

"SZARE MIRAŻE / GRAY MIRAGE"

 "Mężczyzn gubi ambicja. Oni zawsze chcą tego o czym wiedzą, że to niemożliwe i nieosiągalne. " Wiedźmin - Chrzest Ognia.

Andrzej Sapkowski nie mógł się bardziej mylić. Przynajmniej pomyłką jest stwierdzenie tego w przypadku tej trójki. Wyznaczyli sobie cel. Odległy, trudny, wydawało by się, nie do osiągnięcia. Jednak co się dzieje, gdy zbierze się do jednej drużyny ludzi tak piekielnie utalentowanych, kipiących pomysłami i pozytywną energią. No co, jak to co. Wybucha. To jest ekipa, która poszerza granice. Za nic sobie ma konwenanse. Jak w saunie zachcą sobie, zabrać nas do muzeum lotnictwa. To nas zabiorą do muzeum lotnictwa k@3#^&*a jego m@$ć. I tak właśnie było tym razem. Zaprawdę powiadam wam, nie będzie wam w życiu dane oglądać zbyt wielu takich seansów. Dla tego trąba ten, kogo tu nie ma. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że pokazali innym drogę. A ci inni ją dostrzegą i będą umieli nią podążać. Zobaczymy. Aaaaa no i technicznie. Technicznie to miazga była w ogóle. Nie ze względu na przecudne techniki, to nie jest siła tego seansu. Chodzi raczej o choreografię, o zawarte gagi i sposób zachowania się saunamistrzów. A prawdziwą perełką jest Zbysiu. Który zdaje się, że wykonał zadanie na 150%. Nic więcej nie powiem, bo mi słów braknie na finały. ... .



 

 

21:30 DAWID BONKOWSKI - SAUNA OLIMPIA

"PACYFKA / PEACE SYMBOL"

 Idealny seans na sam koniec. Bączuś w swojej najlepszej odsłonie. To co on robi to jest czysta magia. Ja przynajmniej czuję się jak zaczarowany. Zrelaksowany i zaczarowany w jednym. Aktualnie chyba nikt nie jest w stanie wprowadzić tak unikatowego klimatu w saunie jak Dawid. Nie umniejszając innym oczywiście. Chodzi mi o to, że wypracował już swój własny wyjątkowy styl. Styl, który uwodzi i rozluźnia. Tantryczne odczucia są więc nie do opisania. Fakt, że pod kątem AWM temu seansowi brakuje gry aktorskiej i większej interakcji z tematem. Mam jednak odczucie, że gdyby Dawid tak zrobił ten seans by troszkę stracił na jakości. Moim zdaniem, jest dokładnie taki jak być powinien. Byłem na nim już kilka razy i nie dość mi ciągle. Nie dość mi i nie dość wszystkim, którzy choć raz na nim byli. Dawid rób tak jak Ci serce dyktuje. Masz wielu fanów, a mnie wśród nich. Mam nadzieje, że będę miał okazję widzieć go jeszcze w finałach. Wielkie dzięki.

 

 

 

03.05.2019 Dzień drugi klasyfikacji

 

Tym seansem zakończyliśmy pierwszy dzień zmagań. Idealny seans na koniec. Był to dzień spędzony na świetnych seansach. Wśród wielu znajomych i całej rodzinki saunowej. Apetyt nam się tylko zaostrzył. Na szczęście dzisiaj  mamy piątek. Lista startowa na dzień dzisiejszy napawa optymizmem. Dużym optymizmem. Większość tych seansów widziałem na Sauna Cup 2019 także wiem czego się spodziewać. A wiadomo, że każdy z nich będzie dzisiaj jeszcze lepszy. W końcu to Mistrzostwa Polski. Zapraszamy wszystkich, którzy mają okazje tu być. Nie ma chyba lepszego sposobu na spędzenie tej zimnej majówki.

10:15 DAMIAN BIAŁAS - TERMY RZYMSKIE 

"WYTAŃCZYĆ MARZENIA/LET'S DANCE THE DREAMS"

 Damian zaskoczył nas czymś nowym. Seansem o marzeniach. Do sauny wszedł Junior, głuchoniemy chłopak, którego marzeniem jest taniec. Wpadł na pomysł pokazanie się na turnieju tanecznym. Przedstawił się wszystkim ładnie i zaczął swój taniec. A zamiast partnerki ręcznik miał. A wywijał nim bez opamiętania. Jeśli chodzi o temat to mogło by go troszkę być więcej. Na szczęście Damian nadrabiał technikami. A są na prawdę niczego sobie. Siły i energii to mu na prawdę nie brakuje. Jest go wszędzie pełno. Dużo różnorodnych technik, jedno i dwu ręcznych. Do tego kilka całkiem ciekawych rzutów. Dobry początek tego dnia.

  

11:00 VIKTORIA GLASNER/ŁUKASZ ZMYŚLONY - AQUADROM

"ŻONA IDEALNA / PERFECT WIFE"

 Łoooooł, po prostu Łoooooł. Nie wierze, że ten seans zrobił na mnie takie wrażenie. Widziałem go już chyba trzeci raz i do tej pory ten seans był po prostu inny. Ojjjj zmieniło się, temat i gra aktorska polepszyła się kilkukrotnie. Teraz ten seans jest po prostu świetny. Bardzo dużo interakcji w parze, dużo nawiązań do tematu. Oboje bawią się nim, co rusz nawiązując do menu głównego. Historia małżeńska w krzywym zwierciadle. Łukasz pokazał nam "co" mu się trafiło. Na początku, żona, która nie przydaje się w domu. Wydaje wszystkie pieniądze na ciuchy i perfumy. Po prostu dramat. Ale jest na to sposób. Upgrade. Dostaliśmy nową Viktorię. Bardzo seksowną, chętną do pomocy i prac domowych. Pierwszą rzecz od której zaczęła to praca ręcznikiem. Łukasz był na prawdę zadowolony. Świetny seans. Warto było w niego inwestować. Gratulacje.

 

11:45 MARCIN ROGOZIŃSKI  - TERMY MALTAŃSKIE

"THE PERSISTENCE OF MEMORY"

 Surrealizm, marzenia senne i majaki. Tym właśnie uraczył nas Stachu. Włożył dużo pracy w przedstawioną historię. Na prawdę czuło się nierealistyczne podejście do tematu. Czas się załamywał. Wszystko było jakby z innej bajki. Saunamistrz przeprowadził nas przez jego sny. Sny twórcze i surrealistyczne. Takie właśnie powinny być, by osiągnąć sukces jako artysta malarz. Udało mu się wprowadzić niespotykany zbyt często klimat. Mi osobiście takie seanse bardzo się podobają. Szkoda tylko, że miało się wrażenie, że Marcin troszkę się w saunie nie zmieścił. Duży ręcznik zrobił mu małego psikusa i od tego momentu coś się zmieniło. Nie potrzebnie. Seans jest niesamowity. Cieszy oko i chęć zaspokojenia artystycznych potrzeb. Jeden z moich ulubionych z Sauna Cup, myślę, że teraz na Mistrzostwach będzie podobnie. Mam nadzieję, że wejdzie do finałów i zobaczymy go w troszkę innej odsłonie. Takiej na jaką zasługuje tak świetny seans.

 

12:30 DOROTA POGORZELSKA/KAMIL CZUBAK - AQUA SPA & SAUNARIUM REDA 

"WOJOWNIK ZIEMI/EARTH WARRIOR"

 Ten seans jest zdecydowanie inny niż wszystkie. I bardzo dobrze. Dorota z Kamilem pokazali nam, że można inaczej. Oboje zdecydowanie czują ten klimat, czują ducha sauny. Który według nich powiązany jest z ziemią i naturą. My, saunowicze, jesteśmy dla nich drzewami, tak też się do nas zwracali. Natura pod umiera, jest zanieczyszczona, ludzie o nią nie dbają. Zdecydowanie kroczymy w stronę katastrofy. Na szczęście nasi Saunamistrzowie mają na to rozwiązanie. Jest nim Mag, który swoimi czarami potrafi uczynić byśmy zrozumieli, że inwestycja w naturę, to inwestycja w naszą przyszłość. Mi tylko brakowało troszkę ciepła. Jeszcze jedno zdrowe polanie i było by super. Bardzo ciekawy i pozytywny seans.



 

13:15 HUGO PUSTUŁKA - TERMY RZYMSKIE 

"RAP GOD"

 Eminem. Rap God. Temat przewodni Hugo. Ten młody Saunamistrz pokazał się dzisiaj z bardzo dobrej strony. Dużo świetnych technik, mało błędów i temat, który do niego pasuje jak ulał. Muzyka hip hopowa jako tło seansu też spisuje się całkiem nieźle. Widać było po publice bujające się w rytm muzyki ciała. Byliśmy świadkami drogi Eminema do sławy. Od nieśmiałego chłopaka, żyjącego w nieciekawej dzielnicy, przez początkującego rapera, który wygrywa rapowe bitwy po artystę, który osiągnął niesamowity sukces komercyjny. Hugo, swoimi technikami podkreślał bit w głośnikach. Widać, że tą muzykę czuje całkiem nieźle, a historia Eminama nie jest mu obca. Seans, zdecydowanie należał do tych, na które każdy chętnie poszedł by po raz drugi. Zobaczmy, może będziemy mogli uczestniczyć w nim w sobotę na finałach. Świetny seans, świetnie zapowiadającego się młodego Saunamistrza.

"Everybody has goals, aspirations or whatever, and everybody has been at a point in their life where nobody believed in them" - Eminem

  

14:45 EWA WAWRZYNIAK - TERMY MALTAŃSKIE

"MY, TONYA"

No i nam Ewka seansik usmażyła. Nie wiem jak Ona to zrobiła ale to wykonanie było jeszcze lepsze od poprzedniego. Historia była świetnie przedstawiona i zagrana. Ewa wyglądała jak w swoim żywiole. "Scena" na prawdę jej pasuje. Przynajmniej wyglądała tak jakby była w swoim żywiole. Tonya Harding to światowej sławy łyżwiarka o bardzo bogatym życiorysie. Zdobywała wysokie tytuły. Była też ich pozbawiana. W młodości była martretowana przez matkę. Zmuszona do trenowania ponad swoje siły. I to wszystko Ewa chciała nam przekazać. Wiele z tego się udało. Podczas wykonywania technik raczyła nas ciągłym kontaktem wzrokowym, uśmiechała się i uwodziła swoimi ruchami. Ewa to utalentowana Saunamistrzyni, ma osobowość sceniczną, świetnie się rusza i pięknie wygląda. Czy można chcieć czegoś więcej od seansu ?

"I was told my whole life, you're fat, you're ugly, you're never going to amount to be anything." Tonya Harding

Aaaaa, jeśli chodzi o zdjęcie. Ewa to ta urocza dziewczyna po lewej:)

 

16:15 MATEUSZ KUPIŃSKI - SAUNA OLIMPIA

"ŚWIĄTECZNY CUD/CHRISTMAS MIRACLE"

 Wzruszająca i chwytająca za serce historia dziecka, którego ojciec zginął w wypadku samochodowym. Udało mu się jednak, wrócić na jakiś czas do swojego syna. Zrobił to w postaci Bałwana. Zima jednak wkrótce się skończy, bałwan się roztopi. A więc cały ten czas trzeba spędzić nie tylko na zabawie ale też na pożegnaniach. Mati zazwyczaj znany jest z szybkiej pracy ręcznikiem. Jednak w tym seansie dał się pokazać z innej strony. Bardzo często nawiązywał do tematu, grał i bawił się historią. Przyznam się szczerze, że bardzo mi się w tej roli podoba. Takie właśnie seanse nam się podobają. Zobaczymy tylko co z tym zrobią sędziowie. Po za historią, mogliśmy zobaczyć bardzo dużo ciekawych technik, zdaje się, że wszystko co trzeba było pokazane. Świetny duży ręcznik, rzuty i praca dwoma ręcznikami. Był to bardzo interesujący seans.

 

17:00 KRZYSZTOF HOLECZEK/HUGO PUSTUŁKA - TERMY RZYMSKIE

"BRATERSKA WIĘŹ/BROTHERHOOD"

 Rodzina jakich wielu. Dwóch braci, którzy ciągle się o coś spierają. Na przemian kłócą się i godzą. Kochają się i nienawidzą. Bardzo ważną rolę w ich życiu spełnia Mama. Jest dla nich najważniejszą osobą na świecie. Jak byli mali, uczyła ich i się nimi opiekowała. Starała się przekazać im wiele nauk życiowych. Chciała by wiedzieli jak mają postępować w życiu. Bracia dorośli, poszli w swoją stronę. Pokłócili się o pieniądze, co spowodowało, że ich kontakt się urwał. Pewnego dnia oboje otrzymali telefon z tą samą, bardzo złą wiadomością. Ich mama źle się czuje. Znajduje się w szpitalu. Po latach spotkali się przy jej łóżku. Zrozumieli, że w życiu nic nie jest tak ważne jak rodzina. Saunamistrzowie wczuli się w swoje role całkiem nieźle. Historię podtrzymywali ciągłymi monologami, to w języku polskim, to w angielskim. Myślę, że dzięki temu sędziowie też mogli wszystko dokładniej zrozumieć. Ich sposób machania był podobny, dostaliśmy kilka fajnych synchronów i rzutów. Seans był spokojny i ckliwy. Myślę, że wszystkim się podobał.



 

 

17:45 ANNA KLUCZYŃSKA - FA SKY TOWER 

"PONAD CHMURAMI/ABOVE THE SKY"

 Ten seans jest jak wino. Im starszy tym lepszy. Ania na prawdę się postarała. To co cechuje Anię to dbanie o najdrobniejsze detale. Nic tu nie jest pozostawione samemu sobie. Każdy element dekoracji, drobne niuanse takie jak dym samolotu. Płacz po utracie bliskiego. Wszystko to jest dokładnie tam gdzie powinno i kiedy powinno. Jak zwykle przy tak dokładnym scenariuszu na seans, pojawia się pytanie. Czy dało będzie się nad tym zapanować i wszystko zrealizować. Czy jak coś pójdzie nie tak, to czy wpłynie to na resztę seansu. No i okazuje się, że Ani udało się to wszystko udźwignąć. Stanęła na wysokości zadania. Jej ręcznik dwoił się i troił. Rozprowadzał powietrze jak szalony. Nasza Saunamistrzyni jest prawdziwą "mistrzynią" ręcznika. Bardzo fajnie się ogląda to co ona wyprawia mając ten kawałek "szmaty" w rękach. Udało jej się nas wszystkich zaczarować. Teraz pozostaje jedno pytanie. Jak ocenią ten seans sędziowie ?

 

 

 

19:15 DAMIAN RURARZ - BINKOWSKI RESORT 

"SHOW MUST GO ON"

 Damian Rurarz to prawdziwy ekspert w dawkowaniu napięcia. Ma szósty zmysł do wyboru tematów. Umie bawić publiczność jak mało kto. Niczym prawdziwy wodzirej prowadził nas za rękę przez część z życia Frieddiego Mercurego. Jest to na prawdę coś co trzeba zobaczyć przynajmniej raz w życiu. Seans niesamowicie klimatyczny i treściwy. Nikt chyba nie miał wątpliwości czego jest świadkiem. Uniwersalność level expert. To już trzecie wykonanie tego seansu, które maiłem przyjemność oglądać. Każde troszkę inne, ale ciężko porównać. Cały czas mi się podoba. Mam dużą nadzieję, że zobaczę go jeszcze raz jutro na finałach. Nie mogę przemilczeć też części technicznej tego seansu. Damian poczęstował nas solidną dawką świetnie wykonanych trików. Pizza na dwie ręce, z trudnymi przekładkami. Rzut dwoma ręcznikami jednocześnie. No i bardzo dobry duży ręcznik. Ogromna większość planu została zrealizowana. Jednak na pewno da się go jeszcze podkręcić. Czekam z niecierpliwością dnia jutrzejszego. Jestem pewny, że będziemy mieć powtórkę.

"I'm just a musical prostitute, my dear" - Freddie Mercury

  

20:00 MARCIN CIESIELSKI/PIOTR SIKORSKI/MARCIN ROGOZIŃSKI - TERMY MALTAŃSKIE

"BĘKARTY SAUNY 2: GENEZA/SAUNA BASTARDS 2: ORIGINS"

 Żarty się skończyły. Myślałem, że wczorajszy wykon kojotów jest nie do doścignięcia. Teraz już nie jestem taki pewny. Mam nadzieje, że jutro się tego dowiemy w bezpośrednim starciu. Bękarty dotrzymują kroku i pędzą z przytupem. Nie chciałbym znaleźć się na ich drodze. Chłopaki odrobili swoją lekcję i dodali wiele od siebie. Wyszło wręcz rewelacyjnie. Ilość synchronów była powalająca. Praca włożona w te wszystkie gagi i smaczki w seansie była wręcz nieludzka. Każda runda jest perfekcyjnie dopracowana. Wykonanie nie gorsze. Czuje się na prawdę szczęściarzem, że mogłem w tym uczestniczyć. Okazuje się, że Bękarty wywodzą się z Wikingów. Pokazali nam, jak to wszystko się zaczęło. Na jakich charakterach został wykuty ich byt. To było czasy, w których liczyła się siła i niezłomność woli. Trzeba było przemierzać morza by zdobywać nowe ziemie i niewolników. Budować łodzie, liczyć się z wieloma nieszczęściami podczas przepraw. Wszystko to przy niesamowitej pracy ręcznikiem, zgraniu wręcz szablonowemu. Proszę państwa, jeśli każdy seans byłby tak rozplanowany i zrealizowany to świat byłby lepszym miejscem. Na Odyna jak im to dobrze weszło. Amen. Tfu ... na psa urok, żeby nie zapeszyć.

"We fight. That is how we win, and that is how we die." - Ragnar Lothbrok

 

20:00 KAROLINA JARZĄBEK - TERMY CHOCHOŁOWSKIE

"MAGIC OF FREEDOM"

 Znajdujemy się w pokoju dziecięcym. Patrzymy na małą lalkę, która ma ludzkie marzenia. Czas spędza wśród pluszowych misiów, marząc o innym życiu. Myśląc o planach wychodzących poza świat, który zna całe życie. Przez okno w pokoju poznała świat. Jest świadoma tego, że można prowadzić inne życie. Poznawać żywe stworzenia, zwierzęta, ludzi. Zwiedzając wiele ciekawych miejsc. Seans opowiada o jej marzeniach. Karolina pokazała nam prawdziwy kunszt Saunamistrza, godny Mistrzyni Świata. W saunie poruszała się jak baletnica, wyglądało to jakby wszystko przychodziło jej z wielką łatwością. Pląsała po saunie jak baletnica po scenie. Ręcznik wydawał się jak zaczarowany. Światła do niego przypięte, niczym gwiazdy, uwodziły i oczarowywały wszystkich saunowiczów. Świetna robota. Gratulacje.



Dwa dni zmagań za nami. Wiemy już kto będzie walczył w jutrzejszych finałach. To były trudne zmagania. Poziom bardzo wysoki. Pozostaje tylko cieszyć się, że najlepsze z nich będą jeszcze jutro. Ten dzień zapowiada się wyśmienicie. Nie możemy się doczekać.

 

 

 

Finały / Finals / Das Finale

 Nareszcie nadszedł ten dzień. Najważniejszy dzień w życiu saunowym naszego kraju. Mistrzostwa Polski Saunamistrzów. Zapraszamy na naszą relację.

10:30 KRZYSZTOF HOLECZEK - TERMY RZYMSKIE 

"BEJNAMIN BUTTON"

 Temat przewodni to opowieść o człowieku, który choruje na specyficzną i rzadką chorobę. Benjamin Button urodził się w ciele starca. Czas leci, a jego ciało młodnieje. Brzmi to dosyć dziwnie, może nawet ciekawie. Lecz zapewniam was. Jeśli życie Benjamina jest takie, jak pokazał to Krzysztof, to uwierzcie mi. Nie jest to życie usłane różami. Jako dziecko "starzec" nie może sobie znaleźć nikogo do zabawy. Inne dzieci go wyśmiewają. Seans pokazał nam, że jego życie to raczej pasmo smutku i żałości. Krzysiu przede wszystkim zrobił bardzo cieplutki seans. Czego wczoraj raczej brakowało. Ciągle nawiązywał do tematu. Opowiadał nam historię w każdym możliwym momencie. Wykonał przy tym dużo ciekawych technik czym zachwycił wszystkich uczestników. Świetny seans.

 

 

 

11:15 SYLWIA KAMIŃSKA-KONKOL/WOJCIECH DRAGA - FUNDACJA PGE ENERGIA CIEPŁA 

"THE PHANTOM OF THE OPERA"

 Sylwia z Wojtkiem przedstawili nam historię utalentowanej sopranistki operowej, która jest obsesją genialnego muzyka. Geniusz ten ma zdeformowane ciało, dla tego znany jest pod pseudonimem "Upiór w operze" - w tej roli oczywiście Wojtek. Dwoi się i troi by zwrócić uwagę pięknej sopranistki. Uwodzi ją. Flirtują razem podczas wykonywania seansu. Seans jest niesamowicie klimatyczny. Muzyka operowa przemieszana z Nightwish robi na prawdę świetną robotę. Drobnej Sylwii udało się zapanować na Upiorem saunowym. Przeprowadzili razem wiele udanych synchronów czym wzbudzili gromkie brawa wśród publiczności. Widziałem ten seans w różnym jego stadium i muszę przyznać, że jego wersja finalna jest naprawdę bardzo przyjemna w odbiorze.Świetna robota. 

  

12:00 HUGO PUSTUŁKA - TERMY RZYMSKIE

"RAP GOD"

 Marshall Mathers szerzej znany jako Eminem czy też Slim Shady. To o nim właśnie jest seans, który wykonał Hugo. Eminem to aktualnie najlepiej sprzedający się artysta na świecie. Hip Hop zaprowadził go na sam szczyt sławy. Jego kariera jest właśnie u szczytu. Na pewno inspiruje młode pokolenia. Czego przykładem jest właśnie nasz Saunamistrz. Trzeba mu przyznać, że wybrał dobrze, w końcu dotarli razem do finałów Mistrzostw Polski. Udało się tym seansem podkręcić atmosferę. Publiczność gibała się na seansie niczym w transie. Liczne gratulacje po seansie jak i w trakcie, świadczą o tym dobitnie. Aż strach się bać co będzie w przyszłości. Hugo rozwija się w niesamowitym tempie, jest coraz lepszy technicznie, świetnie czuje saunę i potrafi zaaranżować seans tak, że jest ciekawy w odbiorze. To jest przepis na doskonałego Saunamistrza. Gratulujemy dotarcia do finałów. Czekamy na wyniki !

 

12:45 MARCIN CIESIELSKI/PIOTR SIKORSKI/MARCIN ROGOZIŃSKI - TERMY MALTAŃSKIE

"BĘKARTY SAUNY2;GENEZA/SAUNA BASTERDS 2: ORIGINS"

 Bękarty w akcji. Znowu narozrabiali. Przemierzają świat "krzewiąc" kulturę saunową. "Krzewiąc" to takie ładne słowo. Nie do końca adekwatne. Napadają na sauny i inne łaźnie. Przywłaszczają wszystko co ma wartość. Przyprawy korzenne, miksy zapachów. Na jednym z wypadów natrafili na kompas. Dzięki niemu mogli zaplanować dalszą ekspansje. Tak i wyruszyli na wyprawę morską w poszukiwaniu nowych krain i możliwości. Poruszają się "w ciemności" :). Niezauważenie, cicho i skrycie. "Mroczny" klimat posłużył im do wytworzenia klimatu grozy i trwogi. Dopadną każdego niepoprawnego saunowicza, nic ich nie powstrzyma. "W ciemności" widzą jak koty, nic nie ujdzie ich uwadze. Jednak jedna z wypraw zakończyła się niepowodzeniem. Rozbili się o górę lodową. Powrócili do domu by planować nową wyprawę. Saga trwa, oczekujemy kolejnej części. Strzeżcie się wszyscy. Nie wiadomo czym to się skończy.
Mimo przeciwności losu i braku światła. Seans był świetny. Gratulujemy umiejętności trzymania nerwów na uwięzi.

"You know, Utivich? I think this just might be my masterpiece." - Aldo Raine.



 

13:30 MATEUSZ KUPIŃSKI - SAUNA OLIMPIA 

"ŚWIĄTECZNY CUD/CHRISTMAS MIRACLE"

 A u Mateusza po staremu. Wysoki poziom techniczny. Bardzo dużo ciekawych i trudnych technik, spowodowało, że dostawał brawa dosłownie co chwila. Jego seans jest bardzo ckliwy i smutny. Opowiada o utracie ojca, który tak kochał syna, że udało mu się zorganizować powrót na ziemie. Na kilka miesięcy, pod postacią bałwana, przybył do domu swojego syna, by móc z nim spędzić troszkę czasu. Wszystko to po to, by móc się z nim odpowiednio pożegnać. Mateusz gra tematem, ciągle do niego nawiązuje. Dozuje napięcie i umiejętnie prowadzi nas przez całą historię. Świetny seans. Gratulujemy udziału w finałach.

 

 

 

14:15 KRZYSZTOF HOLECZEK/HUGO PUSTUŁKA - TERMY RZYMSKIE 

"BRATERSKA WIĘŹ/BROTHERHOOD"

 Każdy kto ma rodzeństwo zna te chwile przekomarzania się z bratem/siostrą, odmienne charaktery rodzeństwa często prowadzą do burzliwych wymian zdań zakończonych nawet czasem czymś poważniejszym, jednakże zawsze gdy znajdziemy się w złej sytuacji, możemy liczyć na pomoc. Krzysiu i Hugo w swej historii przekazali właśnie wszystkie te emocje zarówno negatywne jak i pozytywne dogrzewając przy tym wspaniale. Krzysiu jako ten bardziej obowiązkowy i spokojny, Hugo rozrywkowy, żyjący chwilą. Mimo przeciwieństw wspaniale udawało im się zsynchronizować się w rytm fajnych kawałków, potwierdziły to udane przerzuty ręczników. Bardzo udany seans choć konkurencja jest dziś ogromna i liczy się każdy drobny szczegół.

  

15:00 ANNA KLUCZYŃSKA - FA SKY TOWER

"PONAD CHMURAMI/ABOVE THE SKY"

 Majstersztyk, to pierwsze słowo, które mi się nasuwa zaraz po wyjściu z seansu . Widziałem ten seans już 3 raz i zdecydowanie było to najlepsze wykonanie. Widać tutaj, że Saunamistrzyni wkłada olbrzymią pracę w samodoskonalenie. Zbiera uwagi i co najważniejsze wciela je w życie. Muzyka w tym seansie robi niesamowity klimat. Każdy ruch i gest jest nią podyktowany. Seans trzyma za serce przez cały czas. Widzowie oglądają go z wielkim zainteresowaniem, co poniektórzy z otwartymi szeroko oczami, bez mrugnięcia okiem, aby żadna chwila im nie umknęła. Świetnie wymachany seans, co więcej mam wrażenie, że Saunamistrzyni dobrze bawiła się razem ze wszystkimi. Wiadomo, że najlepsze seanse to takie, na których Saunamistrz się bawi, a to był taki seans. Wielkie dzięki za dużo emocji i dużo radości. 

 

15:45 MATEUSZ KUPIŃSKI/DAWID BONKOWSKI - SAUNA OLIMPIA

"LEKCJA HUMANITARYZMU"

 Życie to pasmo zmiennych wydarzeń. Czasem przytrafiają się nam chwile szczęścia, czasem mamy pecha. Wszyscy przychodzimy nadzy na ten świat. W teorii mamy równe szanse. Nie jest tak jednak. Na starcie każdemu z nas rozdano inne karty. Musimy niby grać tak by ugrać jak najwięcej. By być szczęśliwym. Dawidowi się nie poszczęściło. Jest biedny, nie ma nawet co zjeść. Jednak ma dobre serce, podzieliłby się nawet ostatnim kawałkiem chleba. Mateusz za to, wiedzie bardzo dostanie, ma dużo pieniędzy. Do tej pory mu się szczęściło. Jednak fortuna kołem się toczy. U naszych bohaterów zatoczyła właśnie pełne koło. Mateusz utracił swój majątek na złych transakcjach finansowych, natomiast Dawid wygrał w totka. Na szczęście nie zostawił brata w potrzebie. Podzielił się wygraną. Chłopaki podczas wykonywania seansu zrobili nam prawdziwy pokaz umiejętności Saunamistrzowskich. Mają świetne techniki, dobrze czują saunę. Ciepło wzrastało równomiernie. Świetnie się bawiłem na tym seansie. Dzięki wielkie.



 

 

16:30 MARCIN CIESIELSKI- TERMY MALTAŃSKIE 

"THE SHOEMAKER"

 Proszę państwa. Jeśli to nie jest istota Aufguss WM, seansu multimedialno-teatralnego, to ja już nie wiem co. Ten seans jest po prostu esencją tego co mi się podoba w seansach. Moim zdaniem ma on dokładnie to, co spowodowało, że nasi wielcy Saunamistrzowie zdobywali Mistrzostwo Świata. Każda sekunda jest zaplanowana, przemyślana, rozpisana na akty, zagrana i wymachana. Marcin zaczął seans na lekkim wkurzeniu (to pewnie po egipskich ciemnościach zaserwowanych Bękartom), potem jego humor przeszedł w ... je2#@%ć to. Lecę Va Banque. Na Odyna, to chyba było najlepsze co mogło się przydarzyć. Uwierzcie mi, w tym roku nie zobaczycie lepszego seansu solowego. Słowami tego się nie da opisać.  Ilość tych wszystkich smaczków, które Marcin nam zaserwował. To już nie było tylko podtrzymywanie tematu. Gra pomiędzy rundami to jedno. Fakt doskonała, ale to nie wszystko. Sposób w jaki Marcin się zachowywał. Jak grał pod muzykę, jak się poruszał, jak flirtował z publicznością. On nie machał w tempo, to tempo podporządkowało się temu co On robił. Jest to, moim zdaniem, zdecydowanie najlepszy seans solowy tego roku. Marcin, chylę czoła. Trzymam kciuki i życzę dalszych sukcesów z tym seansem. Do zobaczenia w saunie.

 

 

 

17:15 VIKTORIA GLASNER/ŁUKASZ ZMYŚLNY - CHOCHOŁOWSKIE TERMY 

"ŻONA IDEALNA/PERFECT WIFE"

"Ożeń się, mówią, będzie super, mówią" Chyba każdy kawaler słyszy te słowa co najmniej sto razy w swoim życiu. Nie inaczej było z Łukaszem. Jedni ulegają. Inni zostają żelaznymi kawalerami. Co człowiek to historia. Łukasz dał się złapać w te sidła. Czy żałował choćby przez chwilę, czy chciałby cofnąć czas ... no oczywiście, że tak. Dobrze to on nie trafił. Trafiła mu się taka "baba", że biedny, odchodził od zmysłów. Nic tylko przesiadywałaby w salonie piękności, robiąc paznokcie czy nową fryzurę. Wszystkie pieniądze męża wydaje bez opamiętania. O gotowaniu, sprzątaniu, czy nawet seksie mógł chłopina zapomnieć. Na szczęście udało mu się wprowadzić w niej pewne zmiany. Upload był chytrze zaplanowany. Viktoria zmieniła się w modelową żonę. Oboje zaczęli tworzyć świetną parę. Razem spędzali czas. Robili seanse saunowe, razem pasjonując się machaniem ręcznikiem. Wymyślali coraz to nowe triki i synchrony. Szkoda tylko, że na wskutek przypadku, wirus jakiś czy co. Viktoria wróciła do stanu poprzedniego. Bardzo smutna historia. Za to seans super. I tak trzymać.

  

18:00 KAROLINA JARZĄBEK - CHOCHOŁOWSKIE TERMY

"MAGIC OF FREEDOM"

Tytuł nie jest dobrany przypadkiem. Ten seans jest po prostu bajeczny. Magiczny i fantastyczny. Karolina wykreowała przed nami historię jak z baśni Andersena. Taki klimat mogła wytworzyć tylko ona. Zamknięta w czterech ścianach lalka, która marzy o lepszym świecie. Chce się bawić i tańczyć na łąkach, w otwartej przestrzeni pod gwiaździstym niebem. Marzy o magii wolności. Ten seans jest tak dobry z wielu powodów. Po pierwsze jest dobrze przedstawiony. Intro mieliśmy po angielsku, z bardzo dobrym angielski co jeszcze nie jest tak powszechne. Pomysł - lalka baletnica mająca marzenia o wolności. Przygotowanie sauny i muzyka. Wszystko w bajecznych, magicznych klimatach. No i oczywiście wykonanie. Trzeba przyznać, że Karolina jest jakby stworzona do tej roli. Bardzo dziękujemy za ten seans.

 

18:45 DAMIAN RURARZ/MACIEJ ZACZYK/ZBYSZEK OWCZAREK - FA SKY TOWER

"SZARE MIRAŻE/GRAY MIRAGE"

 Co to dużo mówić. Po raz kolejny mam wrażenie, że właśnie widziałem najlepszy seans na świcie. Przynajmniej w drużynie jest to chyba prawda. Brak mi już słów na ten seans. Za każdym razie to samo. Szczękę trzeba zbierać prosto z podłogi. Chłopaki wykonali ogrom pracy. A jak wiadomo praca popłaca. Na tym seansie mieliśmy tego dowód. Świetna historia, genialny wstęp. Trzech Saunamistrzów, którzy jak aktorzy w teatrze, odegrali przed nami zabawną opowieść. Od samego początku byliśmy jej częścią. Utożsamialiśmy się z głównym bohaterem rybakiem, przed którym rozgrywają się jego rozterki życiowe. Jest skromnym rybakiem, któremu podoba się szare życie. Jednak coś mu szepce do ucha, stara się odwieźć go od uczciwej pracy, chce zmian. Jednak z tyłu głowy, jego sumienie stoi na straży, toczy walkę z podżegaczem i tą walkę wygrywa. Dzięki czemu, w finalnej scenie, rybak wraca do żony. Która, jak to one, wita go, tak jak gdyby sam król do domu zawitał :). Wielkie gratulacje. Wszystkie zachwyty nad tym seansem są w pełni zasłużone. Życzę powodzenia na Mistrzostwach Świata.



 

 Mistrzostwa Polski Saunamistrzów 2019 w Termach Rzymskich możemy powoli uznać za zakończone. To były wspaniałe 3 dni. Poziom tegorocznych seansów był niesamowity. Saunamistrzowie w tym roku dopisali. Widać było ciężką pracę włożoną w przygotowania i treningi. Obserwowaliśmy te seanse przez cały sezon. To wielka przyjemność obserwować jak ewoluują. Niektóre z nich przeszły ogromną metamorfozę by dotrzeć aż tu. Czy opłaciła się ta praca. Ja ze swojej perspektywy mogę jasno powiedzieć, że opłaciła się. Mam też nadzieje, że dalsze losy kilku z tych seansów, będą równie ciekawe. Przed nami Mistrzostwa Świata. Przed Saunamistrzami otwierają się nowe możliwości. Od teraz wszystko jest możliwe. 

 

 

 

 

Zdjęcia. Jak zawsze rewelacyjny Ryszard Rak oraz śmiało depczący mu po piętach Zbyszek Włóka.

Kolejna 3 już edycja turnieju klasycznego Saunamistrzów PTS Classic powróciła do Krakowa. Tym razem impreza ma miejsce w Termach Krakowskich Bronowicach, stosunkowo świeżym obiekcie sygnowanym znaną marką Termy Krakowskie.

Na początku kilka słów o samym obiekcie. To już kolejny po Sodowej, Dekerta i Forum obiekt Term Krakowskich, widać że włożono tu sporo pracy aby strefa była jak najbardziej przyjazna poprawnemu saunowaniu oraz atrakcyjna dla każdego miłośnika ciepła. Różnorodność saun o różnych temperaturach i wilgotności w tym ciekawa sauna Ganbanyoku z gorącymi płytami na których się leży, zapewnia wielogodzinny wypoczynek bez monotonii. Polecamy ten obiekt tym bardziej że jego lokalizacja jest bardzo korzystna i pozwala na łatwy dojazd bez konieczności przedzierania się przez centrum metropolii.

Przejdźmy jednak do rzeczy, przecież przybyliśmy tutaj oglądać najlepszych 16 saunamistrzów w ceremoniach klasycznych którzy przyjechali tutaj z całej polski. Na dobry początek przywitała nas i wystartowała trzecią edycję turnieju, debiutantka Olga, która wyszła z pod ręki samego zeszłorocznego Mistrza Kacpra z Wrocławskiego Aquaparku. Widać tutaj wiele energii i bardzo dobrą synchronizację z muzyką, której dobór okazał się bardzo trafny i klasyczne francuskie rytmy do towarzystwa z aromatem pomarańczy, sosny i mięty pieprzowej, porwały saunowiczów. Bardzo dobry debiut i zarazem świetna ceremonia.

Olga Stawicka

Kolejna ceremonia w wykonaniu następnego debiutanta Jakuba z Warszawy. Jego ceremonia mimo że klasyczna, nawiązywała do dnia kobiet. Przedstawione aromaty, drzewo róży, paczula i bergamotka bardzo fajnie komponowały się z muzyką w głośnikach. Było bardzo klasycznie ale gorąco, czyli zgodnie z Warszawską szkołą bez zbędnego pitu pitu. Udany debiut, jest potencjał.

 Jakub Kosowski

Łukasz mimo że już nie debiutant to starym wygą turniejowym też zwany być nie może, tym bardziej miło oglądało się jego wyczyny wręcz baletowe. Ceremonia odbywała się w klimatach arabskich, Łukasz w spodniach alladyna popisywał się różnorakimi wymyślnymi technikami saunamistrzowskimi. Ręcznik układał się wspaniale, podrzuty, przejścia, nie brakowało tutaj niczego, może temperatura mogła by być wyższa. Bardzo przyjemny i miły dla oka seans, zakrawający trochę o ceremonię show.

 

 Łukasz Zmyślony

Anita z Aquaparku w Redzie w bardzo dynamicznym seansie zaprezentowała swoje umiejętności które muszę przyznać od ostatniego naszego spotkania w zeszłym roku mocno wzrosły. Żywiołowa Saunamistrzyni uraczyła nas pięknymi aromatami m.in. pomarańczy czy drzewa ho, oraz wpadającą w ucho muzyką w wykonaniu Kamila Bednarka i Ewy Farnej. Ogromny ręcznik spowodował że pod koniec ceremonii zabrakło trochę pary, ale nie ma czego się wstydzić, bardzo przyjemnie oglądało się reprezentantkę pomorza i chłonęło jej pozytywną energię.

 Anita Matusiak

Piotr Biedrzycki to stary wyga, broniący zeszłoroczny tytuł wicemistrza, który tym razem również nie zawiódł. Wszystko zagrało idealnie, świetnie skomponowana muzyka, dobrze wydozowane aromaty, świetna temperatura i w technikach niczego nie brakowało. Piotrek płynął całą ceremonię spokojnie w rytm muzyki, dbając o stopniowy wzrost temperatury, wręcz podręcznikowy, na koniec było to co tygryski lubią najbardziej, dolewka i szybkie strzały. Brawo Piotrek!

 Piotr Biedrzycki

Grzesiu Szymański mimo że nie ma jeszcze ogromnego doświadczenia jako saunamistrz, poradził sobie bardzo ładnie. Była to jak dotąd najgorętsza ceremonia, ale mimo to Grzesiu poradził sobie wyśmienicie, pokazując nam wiele technik rozprowadzania powietrza ręcznikiem. Bardzo dobry występ.

Grzegorz Szymański

Kolejny Saunamistrz to stary wyga saunowy. Robert rozpoczął bardzo klimatycznie, ręczniki którymi pracuje, wydają się jakby przyklejone, to co robi z nimi ten saunamistrz to prawdziwa sztuka. Nie brakowało również ciepła, choć niestety pod koniec go trochę zabrakło.

Robert Żukowski

Vasyl Hrebinnyk to kolejny saunamistrz z Wrocławskiego Aquaparku, który pokazał nam już że potrafi machać i to nie byle jak. Jego tempo i potężne podmuchy jakie powoduje swoim ręcznikiem to mistrzostwo świata. Dodajmy do tego świetne aromaty i klimatyczną muzykę a mamy przepis na wyśmienitą ucztę saunową. 

Vasyl Hrebinnyk

Kolejna ceremonia i kolejna przedstawicielka płci pięknej. Sylwia spisała się na medal, ta nie wysoka saunamistrzyni robiła z dużym ręcznikiem niesamowite rzeczy. Bardzo przyjemny wzrost temperatury, wspaniałe aromaty, werbena, drzewo ho i czerwona pomarańcza i ogrom technik, może nawet trochę zbyt wiele jak na turniej klasyczny, ale to jedyne do czego można by się przyczepić. 

Sylwia Drobiszewska

Marek zabrał nas w sentymentalną podróż do muzyki Zbyszka Wodeckiego i Ireny Santor, była to bardzo spokojna i relaksacyjna ceremonia co o tej porze może być zaletą. Marek zaskakiwał mnogością technik saunamistrzowskich, oraz ciekawymi aromatami, które odwrotnie do muzyki pobudzały i orzeźwiały. Przyjemny relaks w przyzwoitej temperaturze.

Marek Olszewski

Drugi dzień rywalizacji saunamistrzów w stylu klasycznym rozpoczął Jacek Pyrzyński. Wspaniałe aromaty rozbudzające jeszcze lekko zaspanych saunowiczów, w powietrzu mocno wyczuwalna bazylia i anyż z lawendą. Jacek z pełnym profesjonalizmem gospodarzył na ceremonii, dbał o dobre samopoczucie uczestników poprawnie rozporządzając temperaturą i dostępem świeżego powietrza z zewnątrz. Nie zabrakło również efektywnych technik saunamistrzowskich, dobry początek dnia.

Jacek Pyrzyński

Sylwester poleciał z Adelle i Beyonce na pełnym gazie. Na początku dynamicznie zastrzelił nas niczym James Bond, po czym zwolnił muzycznie ale nie w technikach saunamistrzowskich. Potężne podmuchy i bardzo ładnie wyćwiczone inne techniki. Ogromne brawa i gratulacje Sylwek za postęp jakiego dokonałeś, kawał porządnej ceremonii do końca wymachanej bez widocznego zmęczenia, oby tak dalej.

Sylwester Pacześ

Paweł Pęcherz, jednym słowem mistrzostwo! Paweł całą ceremonię zsynchronizowany był z muzyką, taniec z ręcznikiem który jak przylepiony do rąk słuchał saunamistrza. Wspaniała ceremonia z wyśmienitą temperaturą i zapachami, rozmaryn, geranium, nie ma co, dla takich występów przyjeżdżamy na takie imprezy.

Paweł Pęcherz

 

Niestety nie dane mi było zobaczyć ceremonię zeszłorocznego Mistrza, jednakże i tym razem nie dał szans pozostałym zawodnikom i zgarnął wszystko co można było. Mistrzem 3 edycji PTS Classic został niesamowity Kacper Danisiewicz, zgarniając przy tym nagrodę publiczności.

Dziękujemy wszystkim obecnym oraz organizatorom i gospodarzowi za wspaniałe dwa dni wypełnione niesamowitymi ceremoniami. Polecamy wszystkim obiekt Term Krakowskich i gratulujemy wszystkim saunamistrzom. Do zobaczenia w saunie

 

 

 

 

 

 

Autor: Marcin dla poprawnesaunowanie.pl

Termy Rzymskie w Czeladzi, czyli śmiało można to powiedzieć kolebka polskiego saunowania obchodzi w tym roku 8 urodziny. Kiedy ten czas zleciał? Dopiero niedawno pamiętam szum medialny związany z otwarciem term. Ledwo kilka chwil temu powstał nasz portal poprawnesaunowanie.pl, a to już 8 lat Term Rzymskich i 6 lat naszego portalu. Ale dosyć ckliwych wspomnień. Trzeba iść i patrzeć w przyszłość. Tak też robi właściciel Term Rzymskich Leszek Pustułka i wciela swoje marzenia w życie. Przy okazji obchodów urodzin Term Rzymskich został "wbudowany kamień węgielny" nowego, największego na świecie saunarium. Koloseum pomieści 300 osób, będą mu towarzyszyły mniejsze sauny, wypoczywalnia a w przyszłości wielka restauracja. To wszytki możecie zobaczyć na razie na wizualizacjach. Ale już za dwa lata na żywo. Bo obiekt ma być gotowy na rok 2020 kiedy to odbędą się w nim Mistrzostwa Świata Aufguss WM. Niesamowity rozmach i pomysł. Życzymy powodzenia i trzymamy kciuki.  


Po uroczystości rozpoczęcia budowy Koloseum rozpoczęła się 8 Urodzinowa Noc Saunowa. Uświetniło ją wielu wspaniałych Saunamistrzów zaproszonych na tą okazję. Wśród nich:

Farid Atai - czyli pierwszy Mistrz Świata w historii Aufguss WM z 2013r - Satama

Enrico Dejori - Satama 

Martin Segin

Nikola Kracova

Damiam Rurarz

Ryszard Rak

No i oczywiście Saunamistrzowie z TR. Seansów i atrakcji w trakcie tej nocy była niezliczona ilość. Pyszne jedzenie, ogromny tort, dzik pieczony. Natomiast główną atrakcją nocy były oczywiście seanse saunowe których było ok 30  we wszystkich saunach. W saunie największej czyli w Świątyni Saturna odbywały się seanse z udziałem gości zagranicznych i Damiana Rurarza.

Pierwszym, w którym mieliśmy okazję uczestniczyć był seans Mistrza Świata 2013 Farida. Farid wcielił się w rolę Rockiego Balboa. Boksował się z piecem całe 3 rundy. Towarzyszyły mu cudowne aromaty oraz westchnienia płci pięknej :) Klasyczne techniki oraz fajny scenariusz naparzania bardzo się wszystkim spodobały, a Mistrz Świata udowodnił, że cały czas jest światową czołówką. 

Kolejnym seansowym punktem programu były "Forest Gump" w wykonaniu drugiego gościa z Satamy czyli Enrico. Pierwszy raz miałem okazję obserwować tego Saunamistrza w saunie i muszę powiedzieć, że wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie. Świetnie czuje publikę, utrzymuje z nami cały czas kontakt i dopieszcza bardzo mocnymi podmuchami. Historia Foresta Gumpa jest znana chyba każdemu. Ale przedstawienie jej w czasie 12 minutowego Aufgussu to prawdziwa sztuka. Enrico przebierał się kilka razy prezentując nam kolejne etapy życia Foresta. Do tego wszystkiego świetna oprawa muzyczna prosto z filmu i bardzo dobra gra aktorska Enrico. Dawno nikt się tak w saunie nie nabiegał, ale żeby dorównać swojemu pierwowzorowi z filmu Enrico dokonał i tego. Bardzo fajny, humorystyczny seans.

 

 

 Po chwili oddechu i kolejnej "wielkiej wyżerce" ruszyliśmy na seans Martina, który wcielił się w rolę prawdziwego Skandynawa. Seans opowiadał o trudach życia na północy. O ciężkiej pracy i życiu w zgodzie z naturą. Seans z super zapachami i bardzo relaksującą muzyką, choć w klimatach wikingów. Chyba najbardziej chilloutowy tej nocy, pełny relaks :) Dopełnieniem seansu była dobra Saunamistrzowska robota w postaci klasycznych technik. Oczywiście były przeplatane ciekawymi sztuczkami, a na sam koniec zostaliśmy dopieszczeni naprawdę bardzo intensywnym "motylem". Super ciepło i wielkie zadowolenie zgromadzonych w saunie. 

 

Z okazji 8 urodzin Term Rzymskich nie mogło zabraknąć pokazu fajerwerków. Był on naprawdę piękny i doskonale uświetnił ten szczególny dzień. Przez chwilę poczuliśmy się jak w noc z 31 grudnia na 1 stycznia.

 

Tej nocy nie zabrakło też gości z Polski, swoją obecnością zaszczycili nas Ryszard Rak, który wykonał seans "Upiór w operze". Niestety ten seans odbywał się w największej saunie wewnątrz term czyli w Świątyni Cezara, w której nie ma aż tylu miejsc co w Świątyni Saturna, co za skutkowało tym, że nie zmieściliśmy się do sauny i ze smutkiem odeszliśmy posilić się w "bufecie pocieszenia". Słyszałem, że seans był super :)

Za to udało nam się załapać na seans Damiana Rurarza. Można powiedzieć w jego wykonaniu to już klasyka, czyli "Remiza". Damian i tym razem zarzekał się że ten seans już naprawdę ostatni raz i nigdy więcej. Słyszeliśmy to już kilka razy, dlatego liczymy, że będą jego kolejne wersje. Opowiada on o życiu na polskiej wsi, ale okiem mieszczucha z Kielc ;) Wiadomo, karmienie kur, praca w gospodarstwie, wspomaganie w postaci % no i impreza w remizie na sam koniec imprezy. Jednym słowem wielka zabawa przez cały seans. Publika dała się ponieść emocjom i zobaczyliśmy w saunie meksykańską falę. Szczerze powiedziawszy zabawa była tak przednia, że nie pamiętam czy zapachy były przyjemne i pasujące, nie wiem nawet czy jakieś były. Nikogo to nie interesowało, było ciepło, zabawnie, doskonale.

Przedostatnim aufgussem podczas urodzinowej nocy saunowej były seans Enrico, pod tytułem "Jony Cash". Widać z tego, że Enrico jest wielbicielem kina, ale trzeba przyznać, że jego historie filmowe w saunie naprawdę się "kleją". Znowu świetny dobór muzyki i świateł. Bardzo intensywne pasujące aromaty i zdecydowanie więcej niż w pierwszym jego seansie sztuczek i efektów z użyciem ręcznika. Dokonały kontakt z żeńską częścią publiczności, jak przystało na Jonego Casha.

 

Na deser i zarazem na zakończenie dla nas tych urodzin został nam zaserwowany duet. Nikola i oglądany przez nas już wcześniej Martin. Nikola w roli surowej i wymagającej nauczycielki tańca oraz Martin w w roli niezdarnego ucznia. Tak można w skrócie opisać fabułę tego przedstawienia. Chociaż szczerze powiedziawszy odnoszę wrażenie, że nikt do końca nie zwracał uwagi na fabułę. Myślę, że męska cześć publiczności obserwowała z uwagą każdy ruch i gest niesamowicie pięknej i kobiecej Nikoli, natomiast damska jej część robiła to również, chociaż tutaj nie jestem dokładnie pewny z jakich pobudek. Seans z fajną muzyką i bardzo dużą ilością ciepła. Publiczność świetnie się bawiła i myślę, że nikt nie wyszedł zawiedziony z tego tego seansu. Godne zakończenie tej imprezy.

Reasumując, świetna impreza. Wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę największej na świecie sauny. Syto zastawiony stół na imprezie urodzinowej. Perfekcyjna i niezawodna organizacja. No i co najważniejsze wiele świetnych, ciepłych i ciekawych seansów. Godnych 8 urodzin Term Rzymskich. Oby 9 urodziny były jeszcze lepsze o ile to możliwe. Dziękujemy za gościnę i WIELKIE 100 LAT !!

 

Autor: Odi dla poprawnesaunowanie.pl

Zdjęcia: Ryszard  Rak www.fotorak.com.pl

 

12.10.2018 Runda Pierwsza - indywidualna

Szósta już edycja najstarszego w Polsce turnieju Saunamistrzów ściągnęła jak zwykle stałych bywalców oraz nowe twarze w środowisku. Prawdziwa uczta saunamaniaka potrwa 3 dni w saunarium Rudzkiego Aquadromu, ogrom ceremonii, niesamowitych wrażeń i gorącej atmosfery przed nami. Opiszemy dla was najciekawsze ceremonie na które udało się nam wcisnąć. Zapraszamy do lektury.

 

Damian Białas "Gniew Faraona" 

Nowy Saunamistrz z Term Rzymskich zabrał nas do Egiptu do swojego grobowca. Grupa saunowiczów nieumyślnie wtargnęła do grobowca strasznego Faraona i zbudziła. Ten rozgniewany zaczął raz po razie rzucać na nich klątwy, z całych sił próbując zniszczyć intruzów. Nie przewidział tego że grupa saunowiczów zaprawiona w boju widziała już niejedno, czuła już nie jeden aromat a i temperatura im nie straszna. Bardzo fajny strój przygotowany z dużą pieczołowitością, zabrakło troszkę techniki i prawdziwego piekiełka, widać za to że Saunamistrz czuje fun i o to tutaj chodzi.

 

 

 

Grzegorz Przymyk "Debiut"

Grzesiu sprawił że nasze brzuchy po ceremonii zaczęły burczeć z głodu. Prawdziwy Masterchef sauny, wspaniałe intensywne aromaty, zioła :) marchewki!!! z pieprzem, oraz czosnku i oregano. Marchewkę czułem w saunie pierwszy raz i mistrzostwo świata. Szef kuchni po odprężającym dymku ugotował przepysznie pachnącą zupę marchwiową, na koniec uraczył nas specjalnością zakładu, pizzą. W powietrzu przeważał czosnek, ale ja taką pizzę uwielbiam. Świetne wyczucie rytmu i świetna muzyka.. Red Red Wine - UB40 zrobiło robotę. Grzegorz czuje muzykę i choć jeszcze technicznie było kilka małych potknięć idzie w dobrym kierunku. Brawo!

 

 

 

Kacper Danisiewicz "Syn ulicy"

Warszawski cwaniaczek Kacper w swoim aktorskim stylu zafundował nam iście teatralną ucztę przedwojenną. Typowa historia chłopaka którego wychowała ulica, jak w życiu każdego faceta spotyka lolitę która zawraca mu w głowie i porzuca. Cóż pozostaje takiemu nieszczęśnikowi jak utopić smutki w domowej anyżówce z wiernymi kompanami. Niesamowity pokaz Saunamistrza z Wrocławia, zresztą można było się tego spodziewać po Mistrzu PTS Classic.

 

 

 

Martyna Adamska "Lara Croft"

Piękną Larę Croft już nie raz mieliśmy okazję oglądać w saunie, tym razem w rolę wcieliła się równie piękna Martyna z Aquadromu. Młoda Pani archeolog wybrała dość gorące miejsce do swych poszukiwań, była moc. Bardzo ładne techniki synchroniczne i asynchroniczne, widać że układają się jej ręczniki. Na koniec brakło troszkę pary, ale jak na debiut występ był bardzo udany. Gratulacje.

 

 

 

Ruslan Honta "Jak Jack został piratem"

Kolejna ekranizacja znanego filmu w saunie. Tym razem Ruslan, należy dodać że również debiutant, wcielił się w rolę Jack Wróblewskiego, który wyruszył na Karaiby aby zasmakować życia wilka morskiego. Jackowi było jednak mało, pragnął władzy, zbuntował załogę i przejął statek który nazwał Czarną Perłą, sam zaczął się zwać Jackiem Sparowem. Historia znanego pirata w wykonaniu Saunamistrza z Wrocławia ubarwiona została wspaniałymi aromatami w tym mojej ulubionej pomarańczy. Nie zabrakło również widowiskowych technik, widać rękę Mistrza Kacpra który z uśmiechem na twarzy przyglądał się występowi. Udany debiut, choć trochę przeciągnięty seans.

 

 

13.10.2018 Runda Druga - indywidualna

Po piątkowych emocjach, czekają nas równie duże jeśli nie większe atrakcje, przed nami 12 ceremonii turniejowych przeplatanych spontanicznymi ceremoniami dla saunamaniaków którym nie uda się dostać na ceremonię turniejową.

 

Ewa Wawrzyniak "Ja Tonya"

 Wow... tego jeszcze w saunie nie grano. Machanie ręcznikiem na rolkach zasługuje na ogromne brawa. Ewa wcieliła się w rolę amerykańskiej łyżwiarki która po dyskwalifikacji rozpoczęła karierę bokserską. Niesamowite emocje, Saunamistrzyni wysoko postawiła sobie poprzeczkę, lecz w 100% podołała zadaniu. Piękne zapachy świetnie wyczuwalne, dobry wzrost temperatury, nie żałowała wody na piecu. Wysokie miejsce w naszym poprawnym rankingu gwarantowane.

 

 

 

Dominika Wierzbicka "Furia"

Kolejna debiutantka, waleczna Dominika w walce o poprawne saunowanie pokazała prawdziwą furię. Saunamistrzyni przywdziewając wojenne barwy zafundowała nam prawdziwą przeprawę w pocie, oczyszczających aromatach i przygrzała nieźle swoim temperamentem. Ogrom gadżetów i porządne techniki, choć nie wszystkie efektywne to widowiskowe. Udany debiut choć wyczuwalne zdenerwowanie i stres, ale to minie. Gratulację!

 

 

 

Mariola Żurek  "Baba Jaga"

Każdy zna bajkę o Jasiu i Małgosi, ale nigdy nie zastanawialiśmy się nad losami Baby Jagi. Mariolka w swojej ceremonii przedstawiła nam jej perypetie w humorystyczny sposób. Świetnie przygotowany seans, z ogromną ilością rekwizytów i fajną historią w tle. Jednak na największą uwagę i uznanie zasługuje ogromny postęp Marioli w kwestii technicznej. Świetnie dogrzany i rozmachany seans, może być z siebie dumna. Jeśli jej obietnica o odmłodnieniu po ceremonii się sprawdzi to podium murowane ;)

 

 

 

 

Grzegorz Szymański  "Laboratorium Dextera"

Wielu z nas zna bajkę o szalonym naukowcu i jego wszędobylskiej siostrze. Grzesiu zaprezentował nam historię jednego z jego wynalazków, automatycznego Saunamajstra 2000. Niestety jego plan żeby wysłać wynalazek na turniej nie wypalił i musiał zmodyfikować troszkę wynalazek w swoim laboratorium. Bardzo ciekawy i pełen ciekawych rekwizytów seans, dobrze wyczuwalne zapachy i fajna temperatura. Jak dla mnie można by dołożyć parę dodatkowych minut machania w środkowej i ostatniej fazie, ale klimat był niepowtarzalny.

 

 

 

 

 

Tomasz Fischer  "Wylęgarnia talentów"

Kolejny raz Tomek zaskoczył wszystkich swym niepowtarzalnym poczuciem humoru i przygotował niesamowite show. Tytuł ceremonii idealnie pasuje do miejsca w którym została wykonana, gdyż stąd wywodzi się wielu znakomitych Saunamistrzów. Seans Tomka poszedł bardziej w kierunku sportów kontaktowych, ale zachwyt wzbudzał niesamowitymi technikami Saunamistrzowskimi, wiele podrzutów i skomplikowanych przejść ręcznika, dobrze wyczuwalne aromaty i dobra temperatura, to wszystko sprawiło że powinien znaleźć się na wysokiej pozycji w klasyfikacji turnieju.

 

 

 

 

 

Wojciech Draga  "Indiana Jones"

Pierwszy akt historii o Indiana Jonesie, awanturniku, poszukiwaczu przygód i historyku w wykonaniu Wojtka okazał się bardzo przyjemnym show. Nie brakowało pieczołowicie przygotowanych gadżetów i aromatów naturalnych. Indiana oczywiście po kilkunastominutowej wyprawie odnalazł Arkę i uraczył nas wszelką dobrocią jaka z niej się wydostała.

 

 

 

Wojtek zakończył zmagania indywidualne, oczekujemy na wyniki.

1 MIEJSCE - Piotr Biedrzycki

2 MIEJSCE - Kacper Danisiewicz

3 MIEJSCE - Paweł Pęcherz

4 MIEJSCE - Ryszard Rak

5 MIEJSCE - Grzegorz Przymyk

 

 

14.10.2018 Runda Trzecia -drużynowa

Po niesamowitych emocjach związanych ze zmaganiami indywidualnymi, przyszła pora na występy drużynowe...

 

Magdalena Brańka/ Katarzyna Brańka "Dziewczynka i Faun"

Seans, który od pierwszej do ostatniej chwili wytwarza coś wyjątkowego, klimat który trwa przez cały ten czas, jest na prawdę rzadki. Dla tego gdy już się trafi, trzeba to docenić. Początek. W saunarni ciemność. Tylko drzwi uchylone. Zza powieszonych na wieszaku ubrań przedziera się mocne światło lampy. Nie minęła chwila, czyjeś ręcę rozchylają płaszcze. Światło przebija się jeszcze bardziej. Do Saunarni wchodzi przestraszona, ciekawa świata dziewczynka. Szybciutko na jej drodzę pojawia się Faun, zwierze baśniowe o wielkiej odwadze i chęci pomocy. Razem przemierzają tę krainę. Tak zaczyna się ich przyjaźń. Kilkanaście minut pełnych przygód i niezapomnianych wrażeń. Był to seans, który przeniósł nas do innego świata. Czuliśmy się jak na deskach teatru. Nic więcej nie napiszę. Jestem przekonany, że dziewczyny powtórzą go jeszcze nie raz. Jeśli tylko będzie mieli okazję to polecam wszystkim. Zadowolenie i relaks gwarantowane.

 

 

 

 

 

Sylwia Kamińska-Konkol / Wojciech Draga "Phantom of the opera"

Od dziś fani opery i seansów saunowych mogą mieć jedno i drugie właśnie w saunie. Duet Sylwii i Wojtka był dzisiejszego dnia czymś naprawdę wyjątkowym. Było to podniosłe, wykonane z wielką klasą i wyczuciem dzieło dwóch świetnie wpasowanych w swą rolę aktorów ... yyyy to znaczy saunamistrzów (czasem, jak podczas tego seansu te pojęcia mi się mylą). Także, jeśli chodzi o przeżycia artystyczne, show i grę aktorską, dostaliśmy seans o jakim nawet nie marzyliśmy. Jeśliby tylko wpleść w seans więcej synchronów i współpracy ręcznikiem to seans miałby duże szanse by być na podiom. Nie mniej jednak, za to co dostaliśmy, możemy tylko serdecznie podziękować.

 

 

 

 

 

Kacper Danisiewicz / Bohdan Lysenko "Moda przemija STYL pozostaje"

No i nasi zwycięzcy. Im dłużej się nad tym zastanawiam tym ciężej mi to opisać. Przede wszystkim wstęp. Nie wiem jak Kacper to robi, ale gdy przemawia, to szybko i skutecznie wprowadza wszystkich w trans, nie inaczej było teraz. A to było tylko o jakimś lumpeksie, no nie jakimś tylko o Jego i Jego brata najlepszym biznesie. Taka perła w koronie, można by powiedzieć. Bracia to chłopaki lotne, za gołowąsów już wiedzieli jak sobie w życiu poradzić, tu rączka do portfelika, tu do czyjejś kieszonki się wślizgnęła. Ot ... jakoś trzeba sobie na tym łez padole radzić, na chleb i wodę trochę miedziaków zorganizować. A wino drogie, a i na kobiety trzeba czasem coś przy sobie mieć. Po jednej z miłosnych przygód mniejszy z braci (w tej roli oczywiście Bohdan), opchnął panience łaszek za cenę zacną i skłaniającą do refleksji. Refleksją ową podzielił się z tym większym (Kacper, a któż by inny). Na wnioski długo czekać nie trza było (wszak to łebscy jegomoście), tak i lumpeks otworzyli. No i to był ich koniec, a i początek zarazem. Skończyło się cwaniakowanie za grosze. Bracia wypłynęli na szerokie wody ... Seans pierwsza klasa to i pierwsze miejsce na podium. Dziękujemy i czekamy na więcej.

 

 

 

 

 

Podium 6 edycji drużynowych zmagań Silesian Towel Fight

1 MIEJSCE - Kacper Danisiewicz / Bohdan Lysenko

2 MIEJSCE - Bartosz Klag / Damian Struck

3 MIESCE - Viktoria Glasner / Łukasz Zmyślony

 

Gratulujemy wszystkim Saunamistrzom, dziękujemy za wspaniałe 3 dni emocji i liczymy na dalsze sukcesy zwycięzców Silesian Towel Fight aby tradycji stało się za dość.

 

 

10-11.11.2018 w Aquaparku Fala w Łodzi odbyła się druga edycja Pucharu PTS Freestyle.

Puchar w którym napięcie podczas seansu towarzyszy nie tylko publiczności zgromadzonej w saunie ale i też saunamistrzom. Muzyka i zestaw zapachów losowane są przez saunamistrzów na 15 minut przed pojedynkiem, chwila na przesłuchanie i trafiają do sauny pełnej widzów. Co wydarzy się w trakcie, jak brzmiał ten utwór, zapachy, jakie to były zapachy?

 

Może jednak zacznijmy od początku.

Sobota, godzina 9:50, w miarę ciepłe przedpołudnie jak na listopad przed sauną gromadzi się kolejka. Ktoś skacze z nogi na nogę z podekscytowania, jakaś pani dosypia na ramieniu męża, gdzieś ze środka słychać głos "Halina, Halina, czapki zapomniałem", ktoś obserwuje chmury na niebie. Godzina 9:57 z głośnika pojawia się dżingiel. Lekko leniwy saksofon budzi zgromadzonych, a już po niecałej minucie widać jak tłum kołysze się w rytm muzyki. Po tym fakcie widać, że jednak nie jest to przypadkowa kolejka jakie widujemy na przystankach komunikacji miejskiej, gdzie w godzinach szczytu podjeżdża autobus, kilka osób wchodzi od razu, kilka próbuje przeczytać jaką trasę ma ta linia, a jeszcze kilka zastanawia się czy podjechać kilka przystanków tym autobusem czy jednak poczekać na swój.

Tu widać, każdy jedzie autobusem o numerze PTS Freestyle.

Przed wejściem, sam Napoleon sprawdza bilety!

Co do samych seansów. Saunamistrzowe mieli nie lada zadanie, czasem zastanawiałem się co autor setów miał na myśli tworząc takie podkłady muzyczne, jakie emocje nim targały? Do tego zestaw trzech olejków eterycznych dobranych odpowiednio do siebie, a już nie koniecznie do muzyki.

Tak oto mieliśmy seans ze spokojną muzyką klasyczną i zestawem aromatów pobudzających.

 

Saunamistrzowie – Pełna gama styli i zachowań. Było widać iż niektórzy zaczynają przygodę z ręcznikiem jaki i doświadczenie przeprowadzenia już setek seansów. Jednym muzyka nie przeszkadzała w machaniu ręcznikiem, a drugim ręcznik jak by sam tworzył nuty. O dziwo nie miało to znaczenia od stażu saunamistrza. Trafiały się takie rodzynki jak młody doświadczeniem saunamistrz którego ręcznik był niczym nuty na pięciolinii jak i doświadczony który stwierdzał że mimo spokojnej muzyki jednak zamacha dwoma ręcznikami żeby pokazać iż nadal umie to robić.

Seanse były podzielone na trzy części.

Pierwsza i druga część to czas dla jednego z saunamistrzów, natomiast trzecia machanie wspólne. O ile w dwóch pierwszych częściach seansu nie było widać rywalizacji tylko chęć jak najlepszego przemachania swojej części, tak w trzeciej wyłaniał się duch walki. To trzecie część najbardziej rozjeżdżały się muzycznie, to w nich saunamistrzowie prześcigali się w podrzutach ręcznikami które może i były efektowne jednak w ogóle nie pasujące do rytmu.

Z obserwacji było widać że najtrudniejsze w ocenianiu przez widzów były seanse gdzie obydwoje saunamistrzów słyszeli muzykę albo obydwojgu ona nie przeszkadzała.

Półfinały i finały, pokaz techniki i ich czystości wykonania, wirtuozeria machania ręcznikiem na najwyższym poziomie i kompletne zaprzeczenie tego po co został wynaleziony ręcznik.

Ostatni seans czyli walka o pierwsze miejsce - Damian Rurarz i Marcin Rogoziński. Całe szczęście dla widzów, trafił im się set o dość agresywnej muzyce do której można śmiało zaprezentować wszystkie techniki machania. Pierwszy do walki stanął Marcin, Szybkie kręcenie ręcznikiem przeplatał podrzutami i częstym zmienianiem technik, Damian w tym czasie siedział i widać było że obserwuje przeciwnika aby w swojej rundzie pokazać iż nie przypadkiem znalazł się w finale.

Runda druga - Damian. On już wie co pokazał Marcin, zaczyna się kontr atak. Szybkie obroty ręcznika, podrzuty, seria strzałów z lewej, seria z prawej i nagle Damian zaczyna używać technik zwanej pizza, kręci ręcznikiem na jednym palcu przechadzając się w koło pieca, pojawiają się oklaski. Jednak to nie koniec tego śmiertelnego ciosu, Po przejściu w koło Damian schyla się po chochlę kręcąc nadal ręcznikiem, co on będzie robić, szok, za pomocą chochli nadal ręcznik wiruje w powietrzu, uznanie widzów słychać gdyż od licznych braw nie było słychać muzyki. 

Runda trzecia - walka we dwoje. Myślałem że Marcin i Damian pokazali już wszystko co potrafią, jakież to było mylne stwierdzenie. Marcin w odwecie za wcześniejsze szaleństwa Damiana pokazuje nam, że kręcenie jednej pizzy to każdy potrafi, zaczyna kręcić pizze dwoma ręcznikami. Znów publiczność wyraża swój zachwyt gromkimi brawami. Damian widząc iż chyba za bardzo dał fory Marcinowi przechodzi do kontr ataku i pokazuje iż nie tylko Marcin sprawnie kręci pizze dwoma ręcznikami. Więcej już chyba zrobić nie można, emocje sięgają desek sufitu. Damian jednak nie odpuszcza, podrzuca obydwa ręczniki i zamienia je stronami gdy one wirują w powietrzu. Sufit w saunie przestaje istnieć, oprócz oklasków pojawiają się okrzyki. Czy werdykt sędziów jest potrzebny jak widzowie już wiedzą komu tym razem przypadnie statuetka za pierwsze miejsce?

 

PTS Freestyle, to turniej który warto zapisać sobie w swoim kalendarzu jako pozycja obowiązkowa. Dwa dni pełne emocji i zaskakujących seansów na których wszystko może się wydarzyć. Obserwacja jak saunamistrz poradzi sobie bez półrocznego przygotowania i jak zareaguje na wyczyny przeciwnika w saunie, to coś czego nie ma na innych turniejach.

 

Dzięki uprzejmości Aquapark FALA mogliśmy spędzić w centralnej Polsce dwa dni na tym wyjątkowym turnieju. Ich nowa sauna zewnętrzna jakby była specjalnie zbudowana pod takie turnieje.

Coś mi się wydaje, że to nie ostatni raz jak PTS organizuje w tym obiekcie zawody.

Autor: Przemek dla poprawnesaunowanie.pl

Zdjęcia: Ryszard  Rak www.fotorak.com.pl